W Rybniku energia elektryczna z gazu składowiskowego

składowisko odpadów / pixabay.com /Creative Commons CC0/Pexels

  

Instalacja produkująca energię elektryczną, dzięki wykorzystaniu metanu z procesów rozkładu, powstała na rybnickim składowisku odpadów komunalnych. Ma ona produkować rocznie ok. 4 megawatogodzin energii, co odpowiada zapotrzebowaniu ok. 2 tys. mieszkań.

Gaz składowiskowy LFG (Landfill Gas) może być bardzo dobrym paliwem. Pochodzi z beztlenowego rozkładu bakteryjnego szczątków organicznych. Zawiera głównie metan i dwutlenek węgla; jego kaloryczność wynosi około 50 proc. kaloryczności gazu ziemnego. Można go używać do napędu generatorów w elektrowniach, ogrzewania domów czy podgrzewania wody.

Do tej pory na rybnickim składowisku, na które trafia ok. 30 tys. ton odpadów rocznie, wyzwalający się gaz ulatniał się do atmosfery za pośrednictwem studni odgazowujących lub (w przypadku dwóch zamkniętych zrekultywowanych już kwater) spalany był w pochodni.

Aby wyeliminować emisję do powietrza oraz bezproduktywne spalanie w pochodni, na terenie składowiska, zarządzanego przez rybnicką spółkę Hossa, powstała hala do produkcji energii z agregatami zasilanymi biogazem składowiskowym. W inwestycji przewidziano pozyskiwanie biogazu z trzeciej kwatery (poprzez zabudowanie kanałów gazowych) i podłączenie umożliwiające wykorzystanie energetyczne gazu z pochodni.

Zadanie realizuje przedsiębiorca Leszek Kulawik, z którym miejska spółka podpisała umowę do 2035 r. (gaz w składowisku będzie powstawał przez lata, także po jego zamknięciu). Jak podkreślił, cytowany w komunikacie magistratu, Kulawik, obecnie w Polsce do produkcji energii elektrycznej wykorzystywane jest ok. 6 proc. powstających gazów składowiskowych.

Cytowany prezydent Rybnika Piotr Kuczera zaznaczył, że u podstaw inwestycji leży ochrona środowiska.

Pożytkuje to, co do tej pory było zagrożeniem dla środowiska, w sensowny sposób wykorzystując produkt uboczny procesu składowania odpadów. (...) Miasto nie wydaje ani złotówki, ale daje to, co na tym składowisku jest najcenniejsze, czyli powstające tu złoża gazu

- wskazał Kuczera.

Odbiorcą produkowanej z gazu energii elektrycznej będzie Tauron. Energia cieplna powstająca na składowisku będzie służyła m.in. do ogrzewania zabudowań sąsiadującej ze składowiskiem sortowni odpadów (dotąd działała tam kotłownia węglowa) oraz budynków socjalnych składowiska. Warta przeszło milion złotych inwestycja według kalkulacji inwestora powinna zwrócić się w ciągu pięciu lat. Wybudowaną już instalację czekają obecnie odbiory techniczne.

Według opracowania portalu branży odnawialnych źródeł energii odnawialne-firmy.pl z 2016 r. zasoby metanu możliwe do pozyskania ze składowisk w Polsce są szacowane na ok. 135-145 mln m sześc. rocznie. Dominującym sposobem wykorzystywania biogazu wysypiskowego jest wytwarzanie energii elektrycznej (ponad 90 proc. istniejących instalacji).

Według portalu pierwsza instalacja wykorzystująca gaz składowiskowy w Polsce została uruchomiona w 1995 r. na składowisku w Żółwinie k. Bydgoszczy, a największe stacje przetwarzania biogazu składowiskowego działają w Katowicach, Warszawie, Sosnowcu oraz w Olsztynie Łęgajnach (w Katowicach i Olsztynie pozyskuje się ok. 500 m sześc. gazu na godzinę).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Śmierdzi to czymś jak służba specjalna". Szef Bundestagu o skandalu rządowym w Austrii

kadr z nagrania / FALTER/YouTube

  

Przewodniczący niemieckiego Bundestagu Wolfgang Schaeuble podejrzewa, że za skandalem, który doprowadził do kryzysu rządowego w Austrii, stoją służby specjalne. Uważa, że główny bohater afery, były wicekanclerz Heinz-Christian Strache, mógł być szantażowany. Coraz częściej pojawiają się głosy, że to właśnie służby niemieckie wzięły udział w "przebudowie" austriackiego rządu.

"Skonstruowanie tej pułapki wymagało sporo wysiłku i nakładów finansowych. Nie była ona nieinteligentna" - mówił doświadczony polityk CDU we wtorek podczas wizyty w jednym z gimnazjów w rodzinnym Fryburgu, o czym pisze konserwatywny dziennik "Bild".

"To, co odegrali przed Strachem na Ibizie, wydawało się dość wiarygodne. Przecież nie może on być kompletnym idiotą. Jakoś śmierdzi to czymś jak służba specjalna"

- powiedział 76-letni chadek, który w swojej politycznej karierze był m.in. ministrem spraw wewnętrznych i szefem Urzędu Kanclerskiego, który sprawuje nadzór nad niemieckim wywiadem (BND).

W obecności 400 słuchaczy zgromadzonych w auli Schaeuble zastanawiał się głośno, dlaczego nagrania zostały ujawnione akurat teraz, kto to zrobił i w jakim celu. "Czy myśleli, że można go szantażować? A może szantażowano go przez ostatnie dwa lata?" - pytał retorycznie polityk.

W ubiegłym tygodniu ujawniono fragmenty zarejestrowanego w 2017 r.  w Hiszpanii nagrania wideo, na którym szef narodowo-konserwatywnej Wolnościowej Partii Austrii (FPOe) Strache obiecuje rzekomej bratanicy rosyjskiego oligarchy, że jeśli kupi udziały w jednym z austriackich dzienników i kampanią na jego łamach oraz zapewni FPOe pierwsze miejsce w wyborach, uzyska możliwość dalszych inwestycji kapitałowych w Austrii.

W następstwie tej publikacji Strache zrezygnował ze stanowisk w partii i rządzie, deklarując jednocześnie, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

Na wniosek chadeckiego kanclerza Sebastiana Kurza prezydent Austrii Alexander Van der Bellen odwołał we wtorek ministra spraw wewnętrznych Herberta Kickla z FPOe.

Jednocześnie rząd opuszczą wszyscy pozostali ministrowie z tego ugrupowania. Swoje stanowisko zachowa natomiast nominowana przez FPOe, ale oficjalnie niezależna minister spraw zagranicznych Karin Kneissl.

Jest to pierwszy w powojennej historii Austrii przypadek odwołania ministra przez prezydenta. Stojący na czele chadeckiej Austriackiej Partii Ludowej (OeVP) Kurz zapowiedział, że nowymi ministrami zostaną wyłącznie bezpartyjni eksperci.

Do utworzenia rządu przejściowego może jednak w ogóle nie dojść, ponieważ Kurzowi grozi wotum nieufności. Posłowie austriackiej Rady Narodowej (parlamentu) mają na ten temat debatować w poniedziałek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl