Nie będzie postępowania ws. stanowiska Sośnierza wobec szczepień

szczepienie / pixabay.com /Creative Commons CC0/dfuhlert

  

Poseł Andrzej Sośnierz od lat nie wykonuje zawodu lekarza i nie jest członkiem Śląskiej Izby Lekarskiej. Dlatego rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie może zająć się jego stanowiskiem w kwestii szczepień – oświadczyła rzeczniczka Śląskiej Izby Lekarskiej.

W ubiegłym tygodniu sejmowa większość nie zgodziła się na odrzucenie w pierwszym czytaniu obywatelskiego projektu zniesienia obowiązku szczepień ochronnych i skierowała projekt do komisji.

Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie Łukasz Jankowski zwrócił się do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL) o wszczęcie postępowania wobec pięciorga lekarzy-posłów w związku z ich głosowaniem w tej sprawie. Wśród nich pojawiło się nazwisko Andrzeja Sośnierza z PiS.

Rzeczniczka Śląskiej Izby Lekarskiej Alicja van der Coghen w przesłanej w środę PAP informacji podała, że choć Sośnierz jest lekarzem, ukończył studia medyczne i tytuł lekarza przysługuje mu dożywotnio, to jednak zgodnie z rejestrem izby lekarskiej nie wykonuje zawodu lekarza od 2002 roku.

W ocenie prawników nie jest też członkiem Śląskiej Izby Lekarskiej, więc Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Katowicach nie może zająć się sprawą postawy pana posła w kwestii szczepień

– wskazała van der Coghen.

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu odbyło się w ubiegłym tygodniu. Sejmowa większość nie zgodziła się na odrzucenie goi skierowała do komisji zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny. Politycy Prawa i Sprawiedliwości wyjaśniali, że klub głosował za skierowaniem projektu do komisji, bo PiS obiecało, że nie będzie odrzucało w pierwszym czytaniu projektów obywatelskich. Stanowisko rządu wobec projektu jest negatywne.

Prezes NRL prof. Andrzej Matyja powiedział, że samorząd lekarski liczy, że parlamentarzyści będący lekarzami ostatecznie zagłosują przeciwko projektowi znoszącemu obowiązek szczepień i zajmą stanowisko zgodne z wiedzą medyczną.

Obywatelski projekt przewiduje likwidację obowiązku szczepień ochronnych, proponując wprowadzenie dobrowolności. Zakłada też możliwość doraźnego nakładania przez ministra zdrowia lub wojewodę obowiązku szczepień w razie zagrożenia epidemicznego albo epidemii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Antysemityzm lidera Partii Pracy

/ Chatham House, London [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Potęgują się problemy przewodniczącego Partii Pracy Jeremy’ego Corbyna, który jest oskarżany o antysemityzm już nawet przez zwolenników laburzystów. Duże kłopoty polityka wywołał niedawny program BBC, który wznowił i jeszcze bardziej rozpalił dyskusję o negatywnym nastawieniu Corbyna do Żydów.

Problemy brytyjskiej lewicy z oskarżeniami o antysemityzm zaczęły się we wrześniu 2015 r., kiedy Corbyn został liderem Partii Pracy. Polityk od dekad jest bowiem zwolennikiem niepodległości Palestyny i pod jego przywództwem partia stała się zdecydowanie mniej proizraelska. Doszło również do kilku głośnych incydentów, w wyniku których prominentni laburzyści zostali ukarani za antysemickie komentarze. Pojawiły się również oskarżenia o prześladowanie żydowskich członków partii laburzystów.

Nowe kontrowersje pojawiły się, kiedy przed kilkoma dniami telewizja BBC opublikowała dokument o antysemityzmie brytyjskiej lewicy. Ośmiu obecnych i byłych członków partii – w tym były sekretarz generalny Iain McNicol – oskarżyło w nim kierownictwo ugrupowania o to, że wysoko postawieni laburzyści przeszkadzali w śledztwach dotyczących przypadków partyjnego antysemityzmu.

Program BBC wywołał ogromny kryzys w partii, a sam Corbyn znalazł się w oku cyklonu. Już w sobotę brytyjski dziennik „Guardian” – najważniejsza gazeta brytyjskiej lewicy opublikował list otwarty grupy żydowskich artystów i pisarzy. Jego autorzy wyrazili „zdziwienie i obrzydzenie” tym, jak Partia Pracy radzi sobie z antysemityzmem i otwarcie twierdzą, że antysemityzm był „chroniony, usankcjonowany i popularyzowany przez frakcję lidera”.

W poniedziałek czterech przywódców lewicy w Izbie Lordów napisało w tej sprawie list do Corbyna. Zaoferowali, że utworzą specjalną komisję, która zbada oskarżenia BBC i pomoże w stworzeniu procesu radzenia sobie z podobnymi skargami. „Bez pełnej otwartości ten rak [antysemityzm] nadal będzie rósł” – stwierdzili.

Po wyemitowaniu programu przez BBC rzecznik prasowy partii stwierdził, że to atak polityczny, a oskarżający są „także tymi, którzy zawsze byli przeciwko przywództwu Corbyna, pracowali, aby mu aktywnie przeszkadzać, i mają z nim konflikty, zarówno osobiste, jak i polityczne” – napisał.

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl