Msza św. w intencji ofiar Smoleńska. Kapłan przywołał ważne słowa Jana Pawła II. "Tym bardziej są aktualne"

Ks. infułat Jan Miazek / screen Telewizja Republika

  

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, wicepremier Piotr Gliński, szef MON Mariusz Błaszczak oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro są obecni podczas mszy św. w intencji ofiar tragedii z 10 kwietnia 2010 r., która odbywa się w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. - Słowa papieża-Polaka, by otwierać drzwi Chrystusowi tym bardziej stają się dziś naglące i aktualne - powiedział podczas homilii ks. Jan Miazek.

W wieczornej mszy uczestniczą także przewodniczący podkomisji smoleńskiej, były minister obrony Antoni Macierewicz, przedstawiciele Sejmu, Senatu i samorządowcy.

W czasie homilii ks. infułat Jan Miazek przypomniał o zbliżającej się 40. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

- Czym było dla nas to wydarzenie, mogą powiedzieć tylko ci, którzy to przeżyli. (...) Przypomnijmy sobie ten niepowtarzlany klimat tamtych dni. Nikt nie odda tego zdumienia, radości ducha panującej tego wyjątkowego październikowego wieczora

- wspomniał ks. Miazek.

- Moglibyśmy teraz wiele mówić o tych 40 latach, gdy cieszyliśmy się obecnością Jana Pawła II, gdy Rzym stał nam się bliski

- dodał.

Ks. Jan Miazek przypomniał słowa Jana Pawła II, by "otworzyć na oścież drzwi Chrystusowi".

- Jan Paweł II zwracał się tak i do Kościoła i do świata. Świat był wówczas inny, nie znaliśmy przyszłości, odbieraliśmy te słowa o otwarciu drzwi inaczej, żyliśmy w innej polskiej rzeczywistosci, w której drzwi do Chrsytusa były zamkniete. Dzisiaj z zadumą patrzymy na te 40 lat polskiej historii. Wtedy myślieliśmy, że wystarczy samo otwarcie drzwi, że wtedy Ewangelia obejmie nasze życie, że przemieni wiele spraw, że wszystko będzie szło względnie łatwo. Okazuje się, że rzeczywistość była bardziej skomplikowana i wszystko wymagało czasu i wytrwałości

- stwierdził duchowny

- Otworzywszy drzwi Chrystusowi, trzeba je nieustannie otwierać w swoich własnym życiu i we wszystkich dziedzinach naszego wspólnego życia. (...) Wiele lat minęło od papieskiego wołania, coraz trudniej dziś przyznawać się do Chrystusa w Europie i w Polsce, coraz trudniej przyznawać się do Kościoła, świat idzie innymi drogami. Ale te słowa papieża, tym bardziej stają się naglące i aktualne

- dodał.


Dziś rano msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej odbyła się w kościele seminaryjnym. Po mszy delegacja polityków PiS, w tym prezes Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński oraz Stanisław Karczewski, szef MON Mariusz Błaszczak, szef MSWiA Joachim Brudziński i b. szef MON Antoni Macierewicz, złożyła wieniec przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. przy pl. Piłsudskiego w Warszawie.

W imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha złożył w czwartek w kaplicy Pałacu Prezydenckiego wieniec przed tablicą upamiętniającą Lecha i Marię Kaczyńskich, ostatniego prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz pracowników Kancelarii Prezydenta, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kanada chce zaskarżyć Facebooka

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Stock Catalog/CC BY-SA 2.0

  

Facebook dopuścił się poważnych naruszeń prawa o ochronie danych osobowych i nie zapewnił odpowiedniej ochrony swoim kanadyjskim użytkownikom - stwierdził kanadyjski komisarz ds. prywatności w wydanym dzisiaj raporcie związanym ze skandalem wokół Cambridge Analytica.

Ponieważ Facebook zaprzecza zarzutom regulatora i odmawia zastosowania się do jego zaleceń, komisarz Daniel Therrien poinformował również, że zamierza skierować sprawę do Sądu Federalnego, by skłonić firmę do zmiany praktyk.

Dochodzenie prowadzone przez biuro federalnego komisarza ds. ochrony prywatności we współpracy z komisarzem prowincji Kolumbia Brytyjska rozpoczęto w marcu 2018 roku, po ujawnieniu wycieku danych 87 mln użytkowników Facebooka, w tym ponad 600 tys. Kanadyjczyków, i wykorzystaniu tych danych przez firmę Cambridge Analytica do przewidywania ich decyzji wyborczych i wpływania na nie. Według doniesień Facebook miał zezwolić na działanie aplikacji, która zbierała informacje o użytkownikach, a część tych danych przekazywała trzecim organizacjom, w tym Cambridge Analytica.

"Mimo publicznego przyznania się do poważnego nadużycia zaufania w związku ze skandalem wokół Cambridge Analytica Facebook kwestionuje konkluzje z naszego dochodzenia i odmawia wdrożenia rekomendacji, które mają na celu zniwelowanie tych niedoskonałości"

- powiedział podczas konferencji prasowej komisarz Therrien.

W trakcie dochodzenia regulatorzy stwierdzili, że poprzez "powierzchowne i nieskuteczne" mechanizmy wyrażania zgody przez użytkowników Facebook dopuścił do "nieautoryzowanego dostępu zewnętrznego podmiotu do informacji milionów użytkowników", a część tych danych została później wykorzystana do celów politycznych. Firma nie uzyskała też świadomej zgody na wykorzystanie informacji od użytkowników, którzy zainstalowali aplikację, ani od ich znajomych na Facebooku.

Ponadto Facebook nie zastosował właściwego nadzoru nad tym, czy korzystające z jego platformy aplikacje stosowały się do przepisów o ochronie prywatności. Tym samym Facebook "próbował przenieść odpowiedzialność za ochronę osobistych danych na aplikacje korzystające z jego platformy oraz na samych użytkowników" - napisano w raporcie.

Ponieważ decyzje federalnego komisarza ds. prywatności nie są wiążące i nie ma on kompetencji do nakładania kar finansowych, sprawa zostanie skierowana do Sądu Federalnego - poinformowano.

Therrien określił jako nie do zaakceptowania fakt, że firmy takie jak Facebook mogą ignorować zalecenia regulatora, i zaapelował o zmianę prawa.

"Ta sytuacja podkreśla poważne słabości naszego obecnego systemu ochrony prywatności. (...) Decyzje mojego biura powinny być wiążące, by zapewnić ich skuteczne wdrożenie. Powinienem mieć prawo do wydawania nakazów i nakładania kar za niestosowanie się do prawa"

- stwierdził komisarz. Wskazał w tym kontekście na rozporządzenie o ochronie danych osobowych UE, które weszło w życie w maju 2018 roku.

Obecny na konferencji komisarz ds. prywatności prowincji Kolumbia Brytyjska Michael McEvoy dodał, że współpraca z biurem komisarza federalnego dotyczy też roli kanadyjskiej firmy AggregateIQ w skandalu związanym z Cambridge Analytica oraz w brytyjskim referendum na temat wyjścia z UE. Wnioski z tego dochodzenia mają zostać opublikowane jeszcze tej wiosny.

 

Sprawa Facebooka była w kwietniu 2018 roku przedmiotem wysłuchania w kanadyjskiej parlamentarnej komisji ds. dostępu do informacji, danych osobowych i etyki. Komisarz Therrien przyznał wtedy, że wyciek danych mógł mieć wpływ na wybory w Kanadzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl