Zgodnie z prawomocnym postanowieniem kieleckiego sądu z 1 października, kandydat PSL na burmistrza Jędrzejowa miał zamieścić sprostowanie na antenie lokalnej telewizji i na jej stronach internetowych dot. m.in. gminnych inwestycji realizowanych przez urzędującego włodarza i ubiegającego się o reelekcję Marcina Piszczka (PiS) oraz wpłacić tysiąc złotych na rzecz Caritas.

-Postanowienie sądu uprawomocniło się w ubiegłą środę, a zgodnie z przepisami to postanowienie powinno zostać zrealizowane 24 godziny od uprawomocnienia, czyli powinno być wykonane do czwartku do godz. 14 – powiedział Piszczek. Ponieważ tak się nie stało, burmistrz wystąpił we wtorek do Sądu Okręgowego w Kielcach o wydanie postanowienia zastępczego w tej sprawie.

Sąd przychylił się do wniosku nakazując opublikowanie sprostowania w ciągu 48 godzin na koszt Króla.

Z tego co wiem medium, w którym pan Król się wypowiadał, zostało powiadomione, wszczęta jest cała procedura. Cieszę się, że te kłamstwa zostaną sprostowane, ale z drugiej strony przykre jest to, że może brak odwagi, niewiedza czy może celowe działanie, że do tej pory mój kontrkandydat nie zamieścił sprostowania, nie usunął materiałów, które te treści zawierały

– powiedział Piszczek.

Jak wyjaśniał Król, niedotrzymanie terminów wykonania postanowienia wynikało "z przeoczenia" i "nawału pracy", a sam miał po raz pierwszy do czynienia z sądem w podobnej sprawie.

Te braki zostały już przeze mnie wyeliminowane. To nie jest tak, że zbagatelizowałem sprawę, nie było w tym mojej złej woli. Jestem człowiekiem, który przestrzega prawa

– podkreślił.

Dodał, że zgodnie z postanowieniem sądu w środę wpłacił tysiąc zł na rzecz Caritas i rozmawiał z pełnomocnikiem burmistrza na temat uregulowania kosztów zastępstwa procesowego, które także było zasądzone.

Zaznaczył, że nie odwoływał się od postanowienia w sprawie wyborczej, bo użył "kategorycznych stwierdzeń", które "ciężko" byłoby obronić w apelacji.

Wniosek burmistrza Jędrzejowa o wydanie orzeczenia w trybie wyborczym dotyczył wypowiedzi Króla w lokalnej Telewizji Świętokrzyskiej. Piszczek domagał się przed sądem zakazania rozpowszechniania informacji dotyczących tego, iż na terenie gminy Jędrzejów nie wybudowano infrastruktury, która będzie dostarczała ścieki do oczyszczalni, oraz że brak jest instalacji deszczowych przy drogach. W programie kandydat PSL mówił też, iż wprowadzono w błąd mieszkańców na temat możliwości wysokości dofinansowania instalacji energii odnawialnej oraz że nie sporządzano listy rezerwowej osób, które chcą skorzystać z tego programu.

Wnioskodawcy przedstawili dokumenty pokazujące że oczyszczalnia ścieków pracuje – przyjmuje ścieki z terenu gminy, także dokumenty dotyczące kanalizacji deszczowej w gminie. Odnosząc się do kwot wsparcia dla instalacji energii odnawialnej, wskazali m.in. na ulotkę, w której gmina informowała mieszkańców o wielkości dofinansowania dla biorących udział w programie.

Nie było moją intencją obrazić obecnego burmistrza, bo szanuję tego człowieka za jego dokonania (…) Starałem się zwrócić uwagę na pewne problemy, być może przejaskrawiłem w pewnym momencie, ale cały czas utożsamiam się z tym co powiedziałem. Uważam, że moje wypowiedzi mieszczą się w kanonie obecnej debaty wyborczej

– argumentował z kolei w sądzie Król.

Sędzia Barbara Taborowicz-Detka uzasadniając postanowienie nakazujące m. in. sprostowanie informacji podkreśliła, że dowody wskazują jednoznacznie, iż Król podał nieprawdziwe informacje. Powołała się m. in. na dokumentację, złożoną w sądowym wniosku. „Fakt, że w ocenie uczestnika droga czy infrastruktura są niewystarczające, nie uprawnia do twierdzenia, że strefa jest ich pozbawiona. Podobnie jak w przypadku infrastruktury sanitarnej czy deszczowej, które niewątpliwie zostały wykonane” – powiedziała sędzia.

O sprawie niewykonania postanowienia sądu przez Króla jako pierwsze napisało Radio Kielce.