Muzeum Historii Polski za 28 miesięcy? "To najdroższa inwestycja w kulturze w Polsce"

Piotr Gliński / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Za 28 miesięcy powinno nastąpić otwarcie Muzeum Historii Polski - powiedział w środę wicepremier, minister kultury Piotr Gliński. W czwartek odbędzie się wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę Muzeum Historii Polski na Cytadeli Warszawskiej.

Budowa Muzeum Historii Polski "to była codzienna ciężka praca i nadzór nad tym. Ja się przyznaję, że poganiałem i doprowadziliśmy do tego, że ten projekt powstał

 - powiedział Gliński w środę.

Musieliśmy przeprojektować coś, co było dla zupełnie innego budynku. Dostosować to do wymogów ekspozycji, która wygrała konkurs przed laty i to było szalenie trudne, bo byliśmy związani prawami autorskimi. Nie można było swobodnie zrobić oferty pomiędzy biurami architektonicznymi

- dodał.

Gliński poinformował, że "w czerwcu rozpoczęła się budowa. Od czerwca są lane fundamenty, wykop już dawno zrobiony".

Według harmonogramu, który jest realizowany, chyba nawet jest dwutygodniowe wyprzedzenie, za 28 miesięcy powinno być otwarcie muzeum, bo ekspozycja wirtualnie jest przygotowana. Wiemy jak to będzie wyglądało, trzeba to zbudować

- mówił wicepremier.

Zauważył, że na tym terenie powstanie park muzealny, do którego jak mówił "już zapraszam wszystkich warszawiaków i przyjezdnych Polaków".

Na terenie (MHP-przyp.red.) będą znajdywały się cztery muzea, dwa już tam są: Muzeum Katyńskie i Muzeum X Pawilonu. Powstaną dwa nowe muzea, park, miejsce dla dzieci

- powiedział Gliński. 

Poinformował, że będzie to najdroższa inwestycja w kulturze w Polsce - ponad 700 mln zł. Jednak jak podkreślił, "Polska musi mieć swoje muzeum historii". "To będzie muzeum wielofunkcyjne, będzie w nim sala audytoryjna, miejsca szkoleniowe i miejsca otwarte dla wszystkich" - powiedział. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Belferska grypa nadchodzi

Nauczyciel / pixabay.com/Pexels/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Nauczyciele, jak policjanci, spróbują wywalczyć tysiąc złotych podwyżki i przygotowują się do protestów w czasie przyszłorocznych matur i egzaminów ósmoklasisty; chcą - wzorem policjantów - brać zwolnienia lekarskie - pisze "Rzeczpospolita".

Jak podaje "Rz", Związek Nauczycielstwa Polskiego przygotował w sieci ankietę dla nauczycieli z pytaniem, w jakiej formie gotowi są protestować. Przez pierwszą godzinę odpowiedziało na nią aż 3 tys. osób.

Na razie większość opowiedziała się za skorzystaniem ze zwolnień lekarskich w newralgicznych okresach roku szkolnego

– mówi "Rzeczpospolitej" Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Według "Rz" nauczyciele nie ukrywają, że przykładem dla nich są policjanci, którzy tuż przed 11 listopada masowo zachorowali na – jak sami to nazywali – psią grypę.

Pensje nauczycieli w ciągu niespełna dwóch lat mają wzrosnąć łącznie o 15,6 proc. Zdaniem MEN da to oczekiwane 1000 zł podwyżki. ZNP kwestionuje te wyliczenia. Twierdzi, że po pierwszej 5-proc. podwyżce od kwietnia tego roku pensje wzrosły zaledwie o 86–117 zł

- pisze dziennik.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl