Kolejne ćwiczenia artylerzystów

/ mat. 5. PA. / http://5pa.wp.mil.pl/pl/1_1329.html

  

W ostatnich dniach dowódca 5. Lubuskiego Pułku Artylerii przeprowadził ćwiczenie taktyczno-specjalne pod kryptonimem "Margaj-18" wspólnie z 4. Dywizjonem artylerii rakietowej.

Jak informuje oficjalny portal 5. PA., celem ćwiczenia było sprawdzenie zdolności planowania, organizowania i prowadzenia działań bojowych przez dywizjon. Oprócz tego, zespół kontrolny kierowany przez dowódcę pułku płk. Jacka Kilińskiego postawił sobie za zadanie sprawdzenie kondycji ogniowej pododdziału oraz wybranych elementów systemów walki.

Początkowo zajęcia odbywały się na zmniejszonym poligonie artyleryjskim, jednak zgodnie z rozkazem, 1 października w godzinach wieczorno-nocnych pododdział przegrupował się na poligon w Wędrzynie, gdzie kontynuował ćwiczenia. Ogniowa część zajęć odbyła się z wykorzystaniem amunicji bojowej. Co ważne, w trakcie ćwiczenia dużą rolę odgrywali wcieleni do dywizjonu żołnierze rezerwy, którzy przy tej okazji mieli możliwość sprawdzenia swoich umiejętności — czytamy.

W zasadniczej mierze sprawdzeniu podlegało taktyczne działanie dywizjonu. Pododdział kilkukrotnie zmieniał rejony stanowisk ogniowych oraz był zmuszony do reagowania na zaistniałe problemy natury taktycznej — wyjaśnia portal lubuskiego pułku. 

Oprócz ćwiczącego 4. Dar, w zajęciach brały udział również elementy dywizjonu dowodzenia, którego żołnierze przy okazji zabezpieczenia systemu dowodzenia oraz kierowania ćwiczeniem doskonalili swoje umiejętności w kontekście zbliżającego się szkolenia poligonowego oraz głównego tegorocznego przedsięwzięcia jakim będzie ćwiczenie Anakonda-18 — podaje 5. PA.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 5. PA.
Tagi

Wczytuję komentarze...

Kulisy głosowania przeciwko Szydło. Kogo chcą forsować socjaliści i skrajna lewica?

Parlament Europejski - zdjęcie ilustracyjne / CC-BY-4.0: © European Union 2019 – Source: EP. (creativecommons.org/licenses/by/4.0/)

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Była ciekawa sytuacja, że inne grupy, które zasiadają w tej komisji, zwrócili się do naszego kolegi, Niemca, z partii, która w wyborach w Niemczech uzyskała poniżej 1% głosów, że może na niego się chętnie zgodzą. Rozbieżność między kimś, kto był premierem dużego kraju europejskiego, uzyskał ponad pół miliona głosów, a moim kolegą Niemcem, jest więc dość duża. Dla mnie jest to bardzo uderzające, że ktoś z małej, radykalnej partii, jest dla nich do zaakceptowania - wyjaśnił kulisy głosowania przeciwko byłej premier Beacie Szydło w europarlamencie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Zdzisław Krasnodębski.

Była premier, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło po raz drugi nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych Parlamencie Europejskim. Za jej kandydaturą opowiedziało się 19 europosłów, przeciw było 34 parlamentarzystów. Od głosu wstrzymało się dwóch europosłów.

Prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl, że "nie należy tego rozpatrywać w kategoriach porażki pani premier Beaty Szydło".

Jeżeli większość, która dzisiaj jest, nie trzyma się reguł, terroryzując ideologicznie swoich bardziej pragmatycznych i bardziej doświadczonych kolegów - mówię tutaj o grupie socjalistycznej, skrajnej lewicy i Zielonych, to taki efekt musi być. Oni jeszcze w poprzedniej kadencji założyli sobie, że w stosunku do grupy, którą założyli Salvini i Le Pen, to całkowicie ich wykluczą. Ta grupa ma się odwołać do TSUE, bo w ogóle nie została zachowana zasad proporcjonalności. Mieli mieć oni dwóch wiceprzewodniczących europarlamentu oraz dwóch przewodniczących komisji, a nie dostali żadnego. Kolejna grupa wyklucza europosłów z partii VOX, a w stosunku do EKR przyjęto zasadę, że "respektujemy metodę D'Hondta, ale to my wskazujemy kto z tej grupy EKR będzie sprawował daną funkcję, czyli np. nie Polak", nie pani premier albo ja

- wyjaśnił nasz rozmówca.

Prof. Krasnodębski zdradził Niezależna.pl, że "była ciekawa sytuacja, że inne grupy, które zasiadają w tej komisji, zwrócili się do naszego kolegi, Niemca, z partii, która w wyborach w Niemczech uzyskała poniżej 1% głosów, że może na niego się chętnie zgodzą" 

Rozbieżność między kimś, kto był premierem dużego kraju europejskiego, uzyskał ponad pół miliona głosów, a moim kolegą Niemcem, jest więc dość duża. Dla mnie jest to bardzo uderzające, że ktoś z małej, radykalnej partii, jest dla nich do zaakceptowania

- dodał.

Eurodeputowany PiS podkreślił, że "odradzałby, żeby rozpatrywać to w kategorii porażki, to jest twarda walka polityczna".

Teraz musimy się zastanowić nad następnymi krokami, bo sytuacja może się powtarzać w stosunku do naszych kandydatów na komisarzy. Jutro jest zaś bardzo ważne głosowanie ws. Ursuli von der Leyen, ale jeszcze nie podjęliśmy w tej sprawie decyzji

- wskazał.

Prof. Krasnodębski zaznaczył, że "za panią premier głosowała nasza grupa oraz EPL".

To też pokazuje, że jeśli w poprzedniej kadencji na coś zdecydowała się EPL to udało im się zbudować prawie zawsze pewną większość. To też utrata władzy przez EPL, która stała się zakładnikiem zradykalizowanych frakcji na lewo od siebie

- zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl