Jak podała PAP rzecznik prasowa warmińsko-mazurskiej straży granicznej Mirosława Aleksandrowicz, podczas szkoleń pracodawcy są informowani o wszelkich aspektach związanych z zatrudnianiem cudzoziemców. "Na te spotkania przychodzą też i sami cudzoziemcy, którzy chcą legalnie w Polsce pracować" - podała PAP Aleksandrowicz i przyznała, że straż graniczna weryfikuje pracodawców pod kątem wywiązywania się z ich zobowiązań. "Jeśli okaże się, że pracodawca nie płacił wcześniej pracownikom z zagranicy i odnotowano to dwa razy, wówczas nie uzyskuje on zgody na zatrudnianie cudzoziemców" - podała PAP Aleksandrowicz.

Rzecznik straży granicznej przyznała, że o porady w kwestii zatrudniania cudzoziemców do warmińsko-mazurskiego oddziału tej służby wracają się też pracodawcy spoza regionu. "Warto to robić, bo my chętnie służymy radą" - dodała.

Ze statystyk Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej wynika, że ok. 30 proc. zatrudnionych w regionie cudzoziemców pracuje niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Takie dane utrzymują się od dwóch lat.

Od stycznia w regionie straż graniczna skontrolowała zatrudnienie 2 800 cudzoziemców i stwierdzono, że ponad 790 obcokrajowców pracowało do końca września br. niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Funkcjonariusze nałożyli za to 55 grzywien (mandatów) na kwotę ponad 22 tys. zł, a sądy z Warmii i Mazur wymierzyły kontrolowanym wcześniej przedsiębiorcom grzywny na kwotę ponad 115 tys. zł.

Aleksandrowicz podała, że straż graniczna kontrolowała pracodawców na terenie powiatów: olsztyńskiego, iławskiego, bartoszyckiego, ełckiego, gołdapskiego, mrągowskiego, braniewskiego oraz kętrzyńskiego.

Głównie powtarzającymi się naruszeniami przepisów były: praca bez wymaganego zezwolenia bądź oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy oraz praca na innych warunkach niż określone w zezwoleniu lub oświadczeniu. Branże, w których stwierdzono nieprawidłowości, to firmy zajmujące się pośrednictwem pracy oraz transportem, budownictwem, rolnictwem i turystyką.

Najczęściej nielegalnie wykonującymi pracę byli obywatele Ukrainy, a następnie Białorusi i Mołdawii.