Policjanci z Włocławka mieli podejrzenia, że na terenie jednej z posesji w powiecie włocławskim znajduje się „dziupla” samochodowa, gdzie przechowywane są części od kradzionych pojazdów. Postanowili sprawdzić wytypowany adres w celu zweryfikowania tej informacji.

Okazało się, że przypuszczenia policjantów były słuszne. Na tyłach posesji znaleźli oni części samochodowe, w tym między innymi silnik od citroena skradzionego na terenie województwa dolnośląskiego. Pod plandekami schowane były również karoserie od volkswagena i renault. Obie posiadały widoczną ingerencję w pola numerowe.

Do sprawy zatrzymani zostali dwaj mężczyźni. Jeden z nich to 39-letni właściciel posesji, który zajmował się demontażem aut. Drugi mężczyzna to 37-latek, który dostarczał mu samochody celem ich rozbiórki. Obaj usłyszeli już zarzut paserstwa, za który grozi im kara pozbawienia wolności do lat 5.

Policjanci nadal pracują nad sprawą - ustalają czy zabezpieczone przez nich karoserie również pochodzą od skradzionych pojazdów oraz w jakich okolicznościach usunięte zostały na nich numery VIN.