Po lewej najlepszy aktor meczu z Japonią, po prawej najlepszy aktor na świecie.

- napisał Grosicki na Facebooku. 

Piłkarz odniósł się do sytuacji z końcowych minut meczu Polska - Japonia na mundialu. Japończycy nie do końca chcieli zaatakować, bowiem porażka 0:1 dawała im awans do dalszych gier, a dwubramkowa porażka mogłaby pokrzyżować plany. Sęk w tym, że Polacy... też za bardzo nie chcieli atakować. Grosicki położył się na boisku przez nikogo nie atakowany.

Kibice docenili Grosickiego za dystans do siebie...

... ale na mundialu do śmiechu nam nie było, mimo skromnej wygranej z krajem Kwitnącej Wiśni.