UWAGA na Cryptojacking! Ale co to właściwie jest?

kryptowaluta, zdjęcie ilustracyjne / TheDigitalArtist; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Cryptojacking staje się coraz popularniejszym sposobem na „zarobek” wśród cyberprzestępców. Dzieje się tak, ponieważ jest to niezwykle rentowne źródło przychodów. Czym właściwie jest cryptojacking i jak się przed nim bronić?

Cryptojacking to nieautoryzowane wykorzystanie zasobów czyjegoś komputera przez inną osobę do wydobywania kryptowalut. Perspektywa dużych zysków w dość szybkim czasie sprawia, że ludzie, urządzenia i organizacje narażeni są na podkradanie ich zasobów i infiltrację ich systemów, zaczynając od tych domowych, a kończąc na wielkich centrach danych. 

- Liczby ataków cryptojackingu są coraz częstsze. W ubiegłym roku wzrost popularności kryptowalut wywołał gorączkę złota w cryptojackingu, skłaniając cyberprzestępców do zainteresowania się tym niestabilnym rynkiem. Liczba detekcji coinminerów (programów do wydobywania kryptowalut) w komputerach użytkowników wzrosła o 8500 proc. w 2017 r. - mówi Jarosław Ancuta, Country Manager Consumer Norton by Symantec.

W 2017 r. w Polsce odnotowano 0,86 proc. wszystkich globalnych cyberataków, plasując ją na 26 pozycji światowego rankingu pod względem aktywności cyberprzestępców oraz na 10 miejscu wśród krajów europejskich. Najczęściej pojawiającym się zagrożeniem był phishing (1,1 proc. internetowych przestępstw na świecie i 4,5 proc. w Europie), cryptojacking (1,8 proc. ataków na świecie i 4,1 proc. w Europie) oraz ataki z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania (0,5 proc. wszystkich globalnych ataków i 2,1 proc. tych w Europie).

- Cryptojacking jest łatwy do stworzenia – uruchomienie coinminera to kwestia kilku wierszy kodu. Cyberprzestępcy wykorzystują moc obliczeniową oraz zasoby w chmurze skradzione użytkownikom prywatnym i przedsiębiorstwom do wydobywania kryptowalut. Coinminery mogą spowalniać urządzenia, przegrzewać baterie, a w niektórych przypadkach całkowicie uniemożliwiać korzystanie z komputera. W przypadku przedsiębiorstw programy te mogą doprowadzić do przestoju firmowej sieci i zwiększyć zużycie przestrzeni w chmurze, generując dodatkowe koszty – wyjaśnia ekspert.

Branża bezpieczeństwa od dawna omawia potencjalnie katastrofalne skutki cyberataków. Dyskusja ta obecnie wyszła poza ramy teoretyczne, ponieważ jedna na dziesięć grup odpowiedzialnych za ataki ukierunkowane używa złośliwego oprogramowania typu malware.

- Malware to szkodliwy typ oprogramowania. Ma za zadanie zainfekować komputer bądź telefon, a potem wykradać hasła, dane osobowe, pieniądze. Zagrożenia mobilne z roku na rok stają się coraz powszechniejsze. Dotyczy to również liczby nowych wariantów złośliwego oprogramowania, która wzrosła o 54 proc. Problemy pogłębiają starsze systemy operacyjne, które wciąż pozostają w użyciu. Dla przykładu, spośród wszystkich urządzeń pod kontrolą Androida, jedynie 20 proc. z nich używa systemu w ostatniej, ósmej wersji, ale tylko 2,3 proc. wszystkich urządzeń ma zainstalowaną najświeższe łatki dla ostatniej wersji – tłumaczy Jarosław Ancuta, Country Manager Consumer Norton by Symantec.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Newsrm.tv

Tagi

Wczytuję komentarze...

Walka z powodzią w gminie Bojanów

/ Kancelaria Premiera

  

100 zalanych i podtopionych domów, 400 hektarów pól uprawnych pod wodą – taki jest bilans powodzi w gminie Bojanów. Od trzech dni mieszkańcy przy wsparciu straży pożarnej i wojska walczą z tym żywiołem. Tereny te odwiedził premier Mateusz Morawiecki.

Urzędnicy gminy Bojanów dokonali już wstępnej oceny strat spowodowanych powodzią. Pod wodą znajduje się 400 ha pól uprawnych i pastwisk. Straty z tego powodu szacowane są na 1,5 mln zł. Szkody w infrastrukturze drogowej to kolejne 1,8 mln zł. Najwyższe są straty w infrastrukturze komunalnej. Wynoszą one ok. 2,5 mln zł.

Zalanych lub podtopionych jest ok. 100 domów. "Na szczęście nie trzeba było nikogo ewakuować" – powiedziała jedna z urzędniczek urzędu gminy w Bojanowie.

W wielu wsiach mieszkańcy przy wsparciu strażaków ochotników i z Państwowej Straży Pożarnej zabezpiecza domy przed zalaniem. Układają worki z piaskiem, budują z nich wały aby powstrzymać rozlewającą się wodę. W Przyszowie woda z rzeki Łęgi zalała już wiele domów, nowe boisko sportowe, podchodzi pod Hotel Krucze Gniazdo.

Strażacy ochotnicy i mieszkańcy napełniają worki z piaskiem i rozwożą je w zagrożone miejsca traktorem. "Pracuje tu ponad 30 druhów" – poinformował wiceprezes Ochotniczej Straży Pożarnej z Przyszowa Wiesław Żak. "Wielu z nas jest tu już trzecią dobę" – dodał.

Z żywiołem zmagają się ochotnicy ze Stalowej Woli, strażacy z Państwowej Straży Pożarnej i wojsko. "Oni teraz są na Rudzie" – wskazał Żak. Powódź w gminie Bojanów zaczęła się w środę. Tego też dnia powołano sztab kryzysowy. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl