Uroczystość z udziałem krewnych obu błogosławionych zainauguruje msza św. w bazylice Franciszkanów w Rychwałdzie. Będzie jej przewodniczył biskup diecezji bielsko-żywieckiej Roman Pindel

– powiedział franciszkanin o. Jan Maria Szewek.

Ojciec Zbigniew urodził się w Tarnowie w 1958 r., a ojciec Michał dwa lata później w Łękawicy na Żywiecczyźnie. Wstąpili do zakonu franciszkańskiego i zostali misjonarzami. Do Peru ojciec Zbigniew wyjechał w listopadzie 1988 r. W lipcu następnego roku trafił tam ojciec Michał.

Zakonnicy szerzyli chrześcijaństwo i zajmowali się działalnością charytatywną. W Pariacoto zbudowali instalacje wodne, kanalizację i uruchomili agregat prądotwórczy. Sprowadzili pielęgniarki i lekarzy, by uczyli miejscowych Indian profilaktyki związanej z niebezpieczną w tamtym rejonie cholerą. Na prośbę miejscowej ludności na cześć misjonarzy jedną z wiosek nazwano Cracovia.

Zbigniew Strzałkowski i Michał Tomaszek zostali zamordowani strzałami w tył głowy 9 sierpnia w 1991 r. w Peru przez komunistycznych terrorystów z Ejército Popular Revolucionario, czyli z Ludowej Armii Rewolucyjnej, odłamu organizacji Świetlisty Szlak. Na ciele zabitego ojca Zbigniewa terroryści zostawili kartkę z napisem: "Tak umierają sługusy imperializmu. Niech żyje EGP!".

Pogrzeb misjonarzy odbył się 12 sierpnia 1991 r. Pochowano ich w kościele w Pariacoto. W miejscu zbrodni, na przydrożnym murze, umieszczono krzyż z napisem: "Zbigniew, Miguel, Paz y Bien" ("Zbigniew, Michał, Pokój i Dobro").

W Pariacoto ojców Zbigniewa i Michała zaczęto nazywać męczennikami miłości. Zbigniew jest uważany za patrona chorych, a Michał – dzieci. Episkopat Peru uznał ich śmierć za męczeńską i skierował prośbę o beatyfikację do papieża. Nastąpiło to w 2015 r. Zostali pierwszymi błogosławionymi misjonarzami z Polski, którzy zmarli śmiercią męczeńską.

Pierwsi franciszkanie pojawili się w Peru w XVI wieku. Misja franciszkanów w tym kraju liczy kilkunastu zakonników. Pracują w Limie, Chimbote i w Pariacoto.