CZYTAJ RÓWNIEŻ: Za nic mają sprzeciwy i pozwy... W Niemczech ruszyła budowa Nord Stream 2

Od lipca w Zatoce Greifswaldzkiej u wybrzeży Niemiec działa statek „Castoro 10”. Jego zadaniem była budowa pierwszego 20-kilometrowego odcinka gazociągu łączącego magistralę z nadbrzeżem. „Audacia" ułoży dwie nitki magistrali na 38-kilometrowym odcinku gazociągu przebiegającym przez niemieckie wody terytorialne oraz niemiecką strefę ekonomiczną. Zakończenie prac zaplanowano na koniec 2018 roku

- informuje dw.com

Media informują, że prace rozpoczęły się także w fińskich wodach terytorialnych. Inwestorzy otrzymali pozwolenia na budowę od wszystkich, z wyjątkiem Danii, zainteresowanych krajów. W przypadku odmowy władz w Kopenhadze, inwestorzy zamierzają poprowadzić gazociąg alternatywną trasą omijającą wody terytorialne Danii

- czytamy na portalu Deutsche Welle.

Budowa Nord Stream 2 pozwoli Gazpromowi na dostarczanie przez ten gazociąg surowca do zachodnioeuropejskich klientów, z pominięciem ukraińskiego systemu przesyłowego - wszelkie tego rodzaju porozumienia będą oparte wyłącznie na dobrej woli Rosji.

Budowę gazociągu ostro krytykował prezydent USA Donald Trump, lecz rząd Niemiec twierdził, że inwestycja ma wyłącznie biznesowy charakter. Jednakże Angela Merkel dostrzegła w końcu inny aspekt budowy drugiej nitki gazociągu przyznając, że będzie miała ona także skutki polityczne dla Ukrainy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Trump powiedział, co myśli o gazociągu Nord Stream 2: "to tragedia". I zagraża pokojowi

Niemiecki tygodnik „Die Zeit” skrytykował ostatnio zachowanie niemieckich władz w sporze o Nord Stream 2, określając ją jako „polityczną katastrofę”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nord Stream II pogrąża Berlin. Niemieckie media biją na alarm: „Jak mogło dojść do takiej katastrofy?”