Rumuni zignorowali referendum ws. „małżeństw” jednopłciowych

małżenstwo / pixabay.com /Creative Commons CC0/Pexels

  

Dwudniowe referendum w Rumunii w sprawie ograniczenia konstytucyjnej definicji małżeństwa do związku kobiety i mężczyzny jest nieważne, ponieważ frekwencja nie przekroczyła wymaganego pułapu 30 proc. - poinformowała wczoraj krajowa komisja wyborcza.

W chwili zamknięcia lokali wyborczych o godz. 20 (godz. 19 w Polsce) frekwencja wynosiła 20,41 proc. spośród ponad 18 mln uprawnionych osób. O godz. 15 czasu miejscowego było to 15,21 proc.

Wyników należy spodziewać się w poniedziałek.

Inicjator referendum - organizacja Koalicja na rzecz Rodziny, która w sprawie zorganizowania referendum zebrała blisko 3 mln podpisów - w niedzielę pośrednio przyznał się do porażki, zarzucając wszystkim partiom politycznym, że poprzez "ogólny bojkot" przyczyniły się do niskiego udziału.

Krytycy zarzucają socjaldemokratycznemu rządowi, że za pomocą plebiscytu chce odwrócić uwagę obywateli od planów wprowadzenia kontrowersyjnych zmian w prawie karnym, działających na korzyść podejrzanych o korupcję polityków. Według Koalicji na rzecz Rodziny ten "zmyślony zarzut" sprawił, że wyborcy krytyczni wobec rządu wstrzymali się od udziału w referendum.

Zwierzchnik Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego patriarcha Daniel w niedzielnym kazaniu apelował do Rumunów, by jak najszybciej udali się do urn wyborczych, "zanim będzie za późno".

Obecna konstytucja Rumunii zawiera zapis stanowiący, że małżeństwo jest "związkiem małżonków".

Inicjatywę zorganizowania referendum potępiły organizacje opowiadające się za równością par jednopłciowych

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...


Ukradli samochód, a później chcieli odsprzedać okradzionemu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/TheDigitalWay/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Troje złodziei odpowie za kradzież samochodu marki volvo i koparki na lawecie. Wpadli, kiedy jeden z nich chciał odsprzedać samochód okradzionemu właścicielowi pojazdu – poinformowała dziś rzecznik prasowy jarocińskiej policji asp. Agnieszka Zaworska.

Jarocińscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży samochodu marki volvo. Samochód, w nieustalonych okolicznościach, zniknął 30 marca z parkingu przy ulicy Tadeusza Kościuszki w Jarocinie.

W tym samym dniu jeden ze współwłaścicieli samochodu odebrał telefon od nieznanego mężczyzny, który zaproponował mu podpisanie umowy kupna-sprzedaży skradzionego pojazdu.

"Gdy mężczyzna przyszedł na spotkanie, czekali na niego policjanci. Został zatrzymany i przewieziony do jarocińskiej komendy. Tego samego dnia trafiła tam także kobieta, która pomagała zatrzymanemu w dokonaniu przestępstwa, a dzień później kolejny wspólnik zatrzymanego"

– rzecznik prasowy jarocińskiej policji asp. Agnieszka Zaworska.

Śledczy ustalili, że zatrzymany 40-letni mieszkaniec gminy Żerków na swoim sumieniu ma też inne kradzieże. Na początku marca, wraz z 33-latkiem, ukradli lawetę z umieszczoną na niej koparką o wartości blisko 100 tys. zł.

Lawetę z koparką porzucili na terenie tarzeckiego lasu, bo ugrzęzły w błocie. Cała trójka usłyszała zarzuty, grozi im do 10 lat więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts