„Dawaj laska, bo stygnę”. Tego o swoim kandydacie Schetyna i Lubnauer też nie wiedzieli?

/ fb/Janusz Pawlak

  

„Dawaj laska, bo stygnę”, „Byłeś robiony miękkim wackiem”, „Idź, przytul się do cycka P.” – takimi słowami były dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Kutnie, a dziś kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta miasta Janusz Pawlak, miał się odzywać do uczniów. Jak widać, Koalicja Obywatelska ma... szczególne standardy.

Nie milkną echa skandalu z udziałem Romana Smogorzewskiego, który od 2002 roku jest prezydentem Legionowa. Polityk, powiązany do niedawna z Platformą Obywatelską, na konwencji miejskiej w obrzydliwy sposób przedstawiał kandydatów, a w szczególności kandydatki do rady miasta. Był to wyjątkowo żenujący popis Smogorzewskiego.

CZYTAJ WIĘCEJ: SZOK! Seksistowskie i żenujące teksty, śmiech z sali... Tak wyglądała konwencja kandydata związanego z PO

A co ciekawe, lokalny legionowski portal "To i Owo" ujawnił, że "jeszcze przed wybuchem seksistowskiej afery w ogólnopolskich mediach nasza redakcja zwróciła się do władz PO z prośbą o komentarz w tej sprawie. Zapytaliśmy też czy jest to normalne zachowanie członków Platformy Obywatelskiej oraz czy zarząd Platformy Obywatelskiej zamierza wyciągnąć jakieś konsekwencje wobec Romana Smogorzewskiego. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy”.

Poinformował również na swoich łamach, iż "o podobnych problemach związanych z zachowaniem prezydenta Legionowa powiadamiał władze Platformy już wcześniej". Bezskutecznie. 

Wiele wskazuje na to, że Smogorzewskiemu znów nic się nie stanie. Prawdopodobnie jego start z własnego komitetu, pomimo zasiadania we władzach PO, był z »górą« umówiony. Natomiast na skandaliczne zachowania i wybryki Smogorzewskiego od dawna przymyka się oko

– pisze portal.

Tymczasem okazuje się, że Smogorzewski nie jest jedynym... O kandydacie Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Kutna pisaliśmy na naszych łamach już w listopadzie 2016 roku. Wtedy to, jeszcze jako dyrektor Zespołu Szkół nr 1, Janusz Pawlak "zasłynął" swoim mocno niekonwencjonalnym słownictwem i zachowaniem w stosunku do uczniów.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nauczyciele kontra „luzacki” dyrektor

O ordynarnej pedagogice Janusza Pawlaka mówiło się w Kutnie od dawna. Jednak głośno zrobiło się o niej po tym, jak został dyrektorem Zespołu Szkół nr 1 im. Stanisława Staszica. Trafił tam na nauczycieli, którzy nie chcąc się godzić na jego styl pracy, postanowili walczyć o godność swoją, uczniów oraz dobre imię szkoły.

Jedna z pedagogów wraz z grupą nauczycieli założyła związek zawodowy i składała skargi do Rady Powiatu Kutnowskiego, będącego organem prowadzącym szkołę, a także wojewody łódzkiego.

Wreszcie sprawa trafiła pod obrady Komisji Rewizyjnej powiatu. Lektura sprawozdań z przesłuchań przed komisją nadal jest przerażająca. Nauczyciele oraz byli uczniowie mówią w nich wprost, że wypowiedzi i działania dyrektora wobec dziewcząt miały niejednokrotnie charakter seksistowski. Wobec chłopców Pawlak miał być często wulgarny.

Według jednej z relacji dyrektor (który uczył historii), odpytując uczennicę, miał ją ponaglać słowami:
„Dawaj laska, bo stygnę”. Innym razem – jak czytamy w protokole Komisji Rewizyjnej – „[…]Pan dyrektor kazał jednej z uczennic wziąć krzesło i usiąść pod tablicą. […] Następnie jeden z kolegów miał ocenić dekolt bluzki koleżanki”.

Wobec uczniów Pawlak lubił grać rolę równiachy. Do trzymającego ręce w kieszeniach miał mówić: „Nie grzeb w orzeszkach”, do ucznia, który nie zdjął nakrycia głowy: „Wsadź sobie tę czapkę w d…”, do innego: „Byłeś robiony miękkim wackiem”. Pocieszenie w wykonaniu dyrektora miało brzmieć: „Co jesteś taki smutny. Idź przytul się do cyca P.” (wskazana kobieta była nauczycielką z obfitym biustem).

W sprawozdaniu z przesłuchań można przeczytać, że dyrektor miał wobec uczniów deprecjonować innych nauczycieli. Według relacji jednego z absolwentów szkoły Pawlak miał mówić publicznie o jednym z pedagogów, że jest „debilem”. Sami nauczyciele twierdzili, że dyrektor używał wulgarnych słów. Przytaczają np. zdanie: „Nauczyciele wuefu się opier…ją”.

Całą sprawę przypomniał dzisiaj na antenie TVP Info Tomasz Rzymkowski z Kukiz‘15.

To powiedział kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta mojego rodzinnego Kutna. Człowiek, który jest w sytuacji podejrzanego, z racji na fałszowanie dzienników szkolnych

- powiedział Rzymkowski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Służba Bezpieczeństwa wkroczyła do huty. Przyczyną - ochrona środowiska

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/MALCOLUMBUS

  

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła dzisiaj rewizje w koncernie hutniczym ArcelorMittal w Krzywym Rogu na wschodzie kraju. Prezydent Wołodymyr Zełenski, który stamtąd pochodzi, skrytykował wcześniej koncern za brak działań na rzecz ochrony środowiska.

SBU wkroczyła do jednego z zakładów ArcelorMittal tuż przed wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi na Ukrainie, które odbędą się w niedzielę. Startuje w nich partia prezydenta Sługa Narodu, która mimo wysokiego poparcia w sondażach najprawdopodobniej nie zdoła zdobyć samodzielnej większości w Radzie Najwyższej.

„Przedstawiciele SBU przyszli na rewizję do nowoczesnego, dopiero co zbudowanego obiektu, trzeciej maszyny do ciągłego odlewania stali. Skopiowali dokumenty tego sprzętu i rozpoczęli kontrolę promieniowania jonizującego”

- oświadczył p.o. dyrektora generalnego przedsiębiorstwa Ołeksandr Iwanow.

Poinformował, że zawiadomił o zaistniałej sytuacji m.in. ambasady krajów G7 i zapewnił, że ArcelorMittal Krzywy Róg działa otwarcie i nie ma niczego do ukrycia.

„Ostatnie wydarzenia grożą rozwojowi i dalszej przyszłości przedsiębiorstwa i jego zespołu. Nikogo nie oskarżamy, chcemy jednak mieć przekonanie, że wszystkie działania będą prowadzone wyłącznie w zgodzie z prawem”

- podkreślił Iwanow.

Tydzień temu, podczas wizyty w Krzywym Rogu prezydent Zełenski zaatakował władze ArcelorMittal za niezrealizowane zobowiązania koncernu, dotyczące poprawy sytuacji ekologicznej. Oświadczył, że w ciągu ostatnich pięciu lat na raka zachorowało ok. 25 tysięcy mieszkańców tego ponad 650-tysięcznego miasta.

„Jeśli ten program (poprawy sytuacji ekologicznej) został przeniesiony o pięć lat i nie było to uzgodnione z mieszkańcami, to chciałbym zapytać, czy możecie rozpatrzyć jakieś odszkodowania finansowe dla ludzi, którzy ucierpieli w ciągu tych pięciu lat, pomóc im w leczeniu? Sądzę, że władze miasta pomogą ustalić listę ludzi, którzy w tym czasie przeszli przez choroby onkologiczne”

- oświadczył prezydent, zwracając się do władz koncernu.

Po wizycie Zełenskiego w Krzywym Rogu SBU wszczęła śledztwo w związku z naruszaniem przez ArcelorMittal norm ekologicznych. Koncern oświadczył w odpowiedzi, że od nabycia kombinatu w 2005 r. zainwestował na Ukrainie ponad 9 mld USD, a jego inwestycje w ochronę środowiska wyniosły równowartość ponad 230 mln USD.

„Mamy nadzieję, że zwiększona uwaga wobec naszego przedsiębiorstwa ze strony organów władzy, różnych partii i wszczęcie przez SBU śledztwa (…) jest przypadkowym zbiegiem okoliczności w okresie przed wyborami i nie świadczy o wywieraniu nacisków na biznes” - oświadczył ArcelorMittal.

Arcelor Mittal Krzywy Róg jest jednym z największych producentów stali na Ukrainie. Przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 21 tys. osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl