Co się dzieje z posłem Piętą? "Nie wchodzić z butami w życie rodziny"

Stanisław Pięta / fot. Igor Smirnow/Gazeta Polska

  

- Poseł Pięta i jego żona chcą, by ta rodzina przetrwała. Wspierają się nawzajem - powiedział dzisiaj europoseł Karol Karski, rzecznik dyscypliny partyjnej Prawa i Sprawiedliwości.

Na początku czerwca tego roku "gwiazdą mediów" nagle stała się Izabela Pek, która twierdziła, że łączyły ją intymne relacje z posłem Stanisławem Piętą. W jej relacjach pojawiły się jednak nieścisłości, nie ukrywała też niechęci do polityka, który nie załatwił jej pracy na państwowej posadzie. I jej "rewelacje" mogły być swoistym rewanżem.

Poseł Pięta został jednak zawieszony w prawach członka partii. Minęły cztery miesiące...

CZYTAJ TAKŻE: Stanisław Pięta zawieszony w prawach członka PiS. Poseł będzie wycofany też z innych funkcji

Dziś - po raz pierwszy po tak długim czasie - eurodeputowany Karol Karski odniósł się do wydarzeń z czerwca.

Podkreślił, że wiele spraw przy "wzajemnych zaprzeczeniach" jest "trudnych do udowodnienia".

- Chodzi o to, by nie wchodzić z butami w życie rodziny. Żona [posła Pięty] stoi przy nim twardo i wspiera go w tej sytuacji

- powiedział Karski w programie "7x24" Katarzyny Gójskiej na antenie Telewizji Republika i Polskiego Radia 24.

- Mamy sytuację, w której mogło dojść do rozbicia rodziny pana posła. Poseł Pięta i jego żona chcą, by ta rodzina przetrwała. Wspierają się nawzajem

- dodał rzecznik dyscypliny partyjnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Znów niespokojnie w Tbilisi

/ https://www.youtube.com/watch?v=CFSONrcrJI8

  

Siły specjalne policji w Tbilisi użyły dzisiaj po południu armatek wodnych i gazu łzawiącego, by rozproszyć demonstrantów blokujących gmach parlamentu Gruzji. Według telewizji Rustawi-2 policji udało się odblokować jedno z zapasowych wejść do budynku.

Obecnie policyjne siły specjalne koncentrują się na odblokowaniu głównego wejścia do parlamentu, jednocześnie rozpraszając demonstrantów znajdujących się na alei Rustawelego i likwidując ich namioty. Według mediów kilku protestujących w tłumie straciło przytomność.

Gruziński parlament nie wznowił dzisiaj prac, gdyż od niedzieli trwała blokada gmachu. Demonstranci zablokowali ulice w stolicy Gruzji, a później rozbili namioty wokół budynku parlamentu i zablokowali trzy wejścia. Twierdzą, że otworzą wejścia, które zamknęli łańcuchami z kłódkami, tylko wtedy, gdy deputowani zgromadzą się, aby omówić możliwość rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych według nowej ordynacji, w systemie proporcjonalnym, a nie - jak dotychczas - w systemie mieszanym.

Dzisiaj rano trzech deputowanych usiłowało dostać się do parlamentu, lecz nie zostało przepuszczonych przez demonstrantów. Protestujący wpuszczali do środka jedynie pracowników administracji parlamentu.

Mer Tbilisi, sekretarz rządzącej partii Gruzińskie Marzenie Kacha Kaładze zapowiedział dzisiaj na briefingu, że jego ugrupowanie nie zamierza zmieniać obowiązującej w kraju ordynacji wyborczej. Odrzucił tym samym ideę przeprowadzenia w kraju przedterminowych wyborów. Potwierdził, że wybory odbędą się w konstytucyjnym terminie - jesienią 2020 roku.

Liderzy opozycji zapowiedzieli, że nie bacząc na próby władz rozprawienia się z nimi, pikietowanie parlamentu będzie trwało dalej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl