W swojej 61. walce w zawodowej karierze 37-letni pięściarz grupy KnockOut Promotions wygrał już w drugiej rundzie.

W sumie sam jestem trochę zaskoczony tą sytuacją, ale wygląda na to, że ten lewy prosty, który wszedł jak w masło - załatwił tę walkę i... nos Sandsa

- podsumował krótko Włodarczyk.

- Krzysiek był od pierwszej rundy bardzo rozsądny i nie napalał się za bardzo. W drugiej po prostu mnie posłuchał, że jakieś sierpy nie są tu potrzebne, bo przeciwnik bardzo się otwierał. No i wyprowadził mocny cios w dół, potem była kombinacja i wreszcie ten rozstrzygający już lewy prosty

- ocenił trener Fiodor Łapin.

W jednym z poprzedzających walkę wieczoru, ośmiorundowym pojedynku Fiodor Czerkaszyn (11-0, 7 KO) pokonał na punkty Bartłomieja Grafkę (21-32-13, 10 KO).

- To była moja pierwsza walka na pełnym dystansie i to z tak twardym wojownikiem jak Bartek - kiedy ja trafiałem, on jeszcze oddawał. Cieszę się więc, że wygrałem, ale kilka błędów trzeba będzie jeszcze poprawić  - powiedział po walce 22-letni pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Nie udał się natomiast debiut w kategorii średniej Patrykowi Szymańskiemu (19-1, 10 KO), który w Zakopanem uległ Fauadowi el Massudiemu (15-11, 1KO). Już w pierwszej rundzie Francuz zaskoczył Szymańskiego silnym ciosem... głową, po którym ten upadł oszołomiony na ring. W kolejnych dwóch odsłonach Polak wyraźnie ustępował Massudiemu, aby ostatecznie poddać walkę w czwartej rundzie