Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów – tak brzmi art. 178 pkt 3 Konstytucji RP.

Natomiast koszulki z napisem „konstytucja” są wymysłem oraz ulubionym elementem odzieży sympatyków opozycji totalnej, szczególnie przedstawicieli Komitetu Obrony Demokracji oraz Obywateli RP. Po przeczytaniu wyżej wymienionego artykułu ustawy zasadniczej i analizie zdjęcia zamieszczonego w internecie, na którym główną rolę odgrywają krakowscy sędziowie i ich charakterystyczne T-shirty, spora część społeczeństwa na pewno zada sobie pytanie, czy przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości nie łamią zapisów dokumentu, którego rzekomo bronią. Co więcej, oburzenie może wywoływać również scenografia, w której wykonano fotografię – wejście do Sądu Okręgowego w Krakowie, czyli w miejscu ich pracy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sędziowie w koszulkach z napisem „konstytucja”. Budka się odezwał i to był błąd. Został zaorany

„Codzienna” postanowiła spytać znawców prawa i konstytucjonalistów, czy zachowanie krakowskich sędziów można uznać za złamanie konstytucji.

Trzeba by dokładnie przeanalizować, czy takie postępowanie może spowodować uformowanie zarzutu o brak niezawisłości sędziów. Ja bym natomiast chciała zwrócić uwagę na coś innego – czy takie manifestowanie swoich poglądów wpływa w jakikolwiek pozytywny sposób na postrzeganie polskiego wymiaru sprawiedliwości. W mojej opinii w żadnym wypadku. To tylko osłabia wizerunek sądownictwa w naszym kraju

– powiedziała „Codziennej” sędzia Barbara Piwnik, prawnik, a także była minister sprawiedliwości i prokurator generalny w gabinecie Leszka Millera. Dodała również, że według niej przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości w każdej sytuacji powinni starać się zachować powagę i szacunek do pełnionego urzędu, a takie happeningi temu nie sprzyjają.

O komentarz „Codzienna” poprosiła również posła Krzysztofa Brejzę, ministra sprawiedliwości w gabinecie cieni Grzegorza Schetyny.

Nie widzę nic złego w takim zachowaniu. Nikomu słowo „konstytucja” nie powinno przeszkadzać. Sędziowie odwołują się do tego dokumentu, bronią go, a to rząd Zjednoczonej Prawicy przez ostatnie lata udowadnia, że nie szanuje zapisów ustawy zasadniczej

– powiedział „Codziennej” poseł Brejza.

Cały tekst w weekendowej „Codziennej”