Umiar w przekazie treści. Terapia przypowieści

/ nastogadka

  

Posługując się metaforą, symbolem, paradoksem czy humorem, przypowieść prowokuje do rozwijania nowego sposobu myślenia na temat siebie samego, swego życia, relacji z innymi, podsuwając w dyskretny i nie narzucający sposób możliwości rozwiązania różnorakich ludzkich dylematów.

Trudno sobie nawet wyobrazić nauczanie chrześcijańskie bez przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, o talentach, o zbłąkanej owcy, o synu marnotrawnym i wielu, wielu innych.
Dzięki żywej akcji z udziałem konkretnych postaci, przypowieść angażuje nie tylko myśli, ale też uczucia i zmysły czytelnika lub słuchacza oraz pobudza jego wyobraźnię i intuicję. Zdumiewająca skuteczność zastosowania przypowieści w psychoterapii wynika między innymi z faktu, że słuchający łatwo identyfikuje się z postaciami biorącymi udział w akcji w wymiarze psychologicznym, uczestniczy w opisywanych wydarzeniach, a tym samym przechodzi do proces przemian w zakresie sposobu myślenia, oceny własnej sytuacji i możliwości. 

Nie wszystko na raz

    Pewien duchowny przyszedł na miejsce modlitwy, aby wygłosić kazanie. Zobaczył jednak, że w środku jest pusto, i tylko jedna osoba – młody stajenny – siedzi w pierwszym rzędzie. Kaznodzieja wahał się przez chwilę, czy głosić kazanie, czy też nie, aż wreszcie zwrócił się do chłopca:
    „Jesteś tu jedyną osobą. Jak ci się wydaje, powinienem przemówić czy nie?”
    „Jestem tylko prostym człowiekiem i nie znam się na tych rzeczach,” – odpowiedział stajenny – „ale gdybym przyszedł do stajni i zobaczył, że wszystkie konie uciekły, a pozostał tylko jeden, to przecież nakarmiłbym tego jednego”.
    Duchowny wziął sobie do serca tę odpowiedź i rozpoczął kazanie. Przemawiał w uniesieniu ponad dwie godziny, aż wreszcie zapragnął uzyskać od audytorium potwierdzenie tego, jak wspaniałe wygłosił kazanie.
    „Jak ci się podobało?” – zapytał stajennego.
    „Jak już powiedziałem, jestem prostym człowiekiem i nie znam się zbyt dobrze na tych rzeczach” – odpowiedział chłopiec. – „Jednak gdybym przyszedł do stajni i zobaczył, że wszystkie konie uciekły oprócz jednego, to nakarmiłbym tego, który pozostał, ale nie dałbym mu całego zapasu paszy, jaki miałbym zgromadzony w stajni.”

Drogocenna perła, Zbiór przypowieści Środkowego Wschodu stosowanych w psychoterapii, wybór, opracowanie i przekład B. K. Peczko, Kraków 1993, s. 37.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Morawiecki o Olszewskim: Na losy Polski wpływa każdy, kto ma Polskę w sercu

/ Igor Smirnow/Gazeta Polska

  

Bez względu na to, jaką rolę czy funkcję pełnił Jan Olszewski, dał on Polsce wszystko, co mógł najlepszego. To wielka lekcja dla wszystkich Polaków, że na losy Polski wpływają nie tylko politycy, ale każdy, kto ma Polskę w sercu - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Jan Olszewski zmarł w ub. czwartek w wieku 88 lat. Był premierem w latach 1991-1992, obrońcą opozycjonistów w procesach politycznych w okresie PRL, doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W 2009 r. został odznaczony Orderem Orła Białego. W sobotę, po dwudniowych uroczystościach żałobnych, trumna z ciałem Jana Olszewskiego została złożona do grobu na cmentarzu na Wojskowych Powązkach. W pogrzebie uczestniczyli m.in. przedstawiciele najwyższych władz, rodzina i przyjaciele zmarłego, a także tłumy warszawiaków.

Premier Morawiecki został zapytany, jakie przesłanie zostawił dla Polski Jan Olszewski. "Bez względu na to, jaką rolę czy funkcję pełnił Jan Olszewski, dał on Polsce wszystko, co mógł najlepszego" - oświadczył szef rządu.

"Wiele osób patrzy na uroczystości pogrzebowe Jana Olszewskiego, jak na pogrzeb byłego premiera, a przecież Polska pożegnała też publicystę, harcerza, nastolatka walczącego w Powstaniu Warszawskim, społecznika walczącego o prawa robotników, prawnika, który nie bał się oskarżać przed komunistycznym sądem zabójców ks. Jerzego Popiełuszki ani nie bał się przed tym samym sądem bronić opozycjonistów w trakcie ich procesów"

- mówił Morawiecki. [polecam:https://niezalezna.pl/259201-taki-byl-sp-jan-olszewski-politycy-i-przyjaciele-wspominaja-bylego-premiera]

"To wielkie przesłanie i wielka lekcja dla wszystkich Polaków, że na losy Polski wpływają nie tylko politycy, ale każdy, kto ma Polskę w sercu, kto jest gotów nie tylko brać, ale dawać z siebie wszystko dla naszej Ojczyzny"

- podkreślił szef rządu.

Morawiecki wskazał również, że Jan Olszewski "miał świadomość, że modernizacja nie zatrzymuje się wyłącznie na gospodarce".

"Modernizacja, zmieniająca smutną wtedy Polskę po czasach PRL-u w nowoczesne państwo, jego zdaniem nie mogła się odbywać kosztem Polaków, kosztem tego, że zamyka się przed jednymi drzwi do lepszego jutra, podczas gdy inni zacierają ręce, że im się udało" - powiedział premier. [polecam:https://niezalezna.pl/259183-pozegnalismy-sp-jana-olszewskiego-tak-wygladala-ostatnia-droga-wielkiego-polaka-zdjecia]

"Tylko taka modernizacja, która tworzy jednocześnie Polskę społeczną i Polskę przedsiębiorczą, jest drogą prowadzącą do niepodległości, bo niepodległość to podmiotowość, a podmiotowość Polski, jako państwa, to pokazywanie się Europie i światu w roli, gdzie toczy się debata o ważnych sprawach"

- dodał szef rządu.


Uroczystości pogrzebowe premiera Olszewskiego rozpoczęły się w piątek. Rano do KPRM została przywieziona trumna z ciałem Jana Olszewskiego, a później wystawiona w hallu. W intencji byłego premiera odbyła się też msza żałobna w kościele św. Aleksandra na pl. Trzech Krzyży, po której trumna z ciałem premiera została przewieziona w kondukcie z KPRM do sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Starym Mieście.

W sobotę trumna z ciałem b. premiera została wyprowadzona z Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, a następnie przeniesiona do Bazyliki Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela, gdzie odprawiono mszę pogrzebową. Wzięła w niej udział m.in. rodzina zmarłego b. premiera oraz przedstawiciele władz z prezydentem, premierem i prezesem PiS na czele. Po mszy na lawecie armatniej trumnę z ciałem premiera przewieziono na pl. Krasińskich i ustawiono przed pomnikiem Powstania Warszawskiego. Wokół niej zgromadzili się przedstawiciele najwyższych władz państwowych, kombatanci, żołnierze AK, opozycjoniści oraz tłumy warszawiaków. Przybyciu trumny b. premiera towarzyszyło bicie dzwonów z pobliskiego Kościoła Garnizonowego. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl