Nie cichną echa żenującego popisu Smogorzewskiego. "Żądam konsekwencji wobec Grabca"

Roman Smogorzewski / screen youtube.com/LTVLegionowo

  

W przestrzeni publicznej nie milkną echa skandalicznych wypowiedzi ubiegającego się o reelekcję prezydenta Legionowa, Romana Smogorzewskiego. Kandydat wycofał się z członkostwa w Platformie Obywatelskiej, jednak politycy związani z partią rządzącą uważają, że to nie wystarczy. - Żądam od Schetyny wyciagnięcia konsekwencji wobec Jana Grabca i jego dymisji - napisała na Twitterze rzeczniczka PiS, Beata Mazurek.

Wczoraj pisaliśmy o ujawnionym przez wicemarszałka Stanisława Tyszkę nagraniu, które prezentuje fragmenty konwencji Romana Smogorzewskiego, wieloletniego członka PO, prezydenta Legionowa, który ubiega się o reelekcję. Podczas wydarzenia, z ust Smogorzewskiego padają niewybredne i seksistowskie "żarciki" na temat kandydatów i kandydatek Porozumienia Samorządowego.

CZYTAJ WIĘCEJ: SZOK! Seksistowskie i żenujące teksty, śmiech z sali...

Uczestnikiem konwencji, która odbyła się 24 września, był również Jan Grabiec, rzecznik Platformy Obywatelskiej, który w krótkim wystąpieniu chwalił i wypowiadał się o Smogorzewskim w samych superlatywach, twierdząc, że "wszyscy zazdroszczą nam Romka Smogorzewskiego". 

Jednak już wczoraj wieczorem Grabiec poinformował na Twitterze, że Smogorzewski zrezygnował z członkostwa w PO i podkreślił, że "nie był on kandydatem Koalicji Obywatelskiej". Publicyści i politycy szybko odczytali ten wpis Grabca jako próbę "odcięcia się" od Smogorzewskiego.

CZYTAJ: Prezydent Legionowa - ten od "żarcików" - odchodzi z PO. Grabiec zabrał głos , a na Twitterze: "Litości!"

Echa skandalicznego popisu prezydenta Legionowa jednak nie cichną. Dziś na Twitterze Jakub Banaszek, szef Gabinetu Politycznego Minister Przedsiębiorczości i Technologii, Jadwigi Emilewicz, podkreślił, że "przez dwa tygodnie od konwencji Platforma nie zrobiła nic" w sprawie Smogorzewskiego.

Do sprawy na Twitterze odniosła się również rzecznika PiS, Beata Mazurek.

- Gdy taśma została ujawniona, pod wpływem opinii publicznej zostały podjęte mało znaczące kroki. Smogorzewski i Grabiec pokazali z jaką pogardą PO traktuje ludzi. PO nie zasługuje na poparcie Polaków

- napisała Mazurek.

Chwilę później zamieściła także inny tweet, w którym domaga się od Grzegorza Schetyny, lidera Platformy, wyciągnięcia konsekwencji wobec Jana Grabca.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prasa ujawniła testament gen. Franco

/ Biblioteca Virtual de Defensa: RETRATO DEL GRAL. FRANCISCO FRANCO BAHAMONDE (MUE-120973)

  

Madrycki dziennik “El Mundo” ujawnił szczegóły testamentu, jaki przygotował na kilka lat przed swoją śmiercią generał Francisco Franco. Były dyktator pozostawił żonie i córce majątek przekraczający 28,5 mln peset, czyli obecnie ok. 1,8 mln euro.

Z treści powstałego w 1968 roku testamentu wynika, że na czterech kontach bankowych Franco zgromadził łącznie około 1 mln peset. Generał posiadał też akcje firm oraz kilka nieruchomości.

Najdroższym dobrem posiadanym przez byłego hiszpańskiego premiera był pałac Pazo de Meiras, o wartości szacowanej w dniu sporządzenia testamentu na ponad 14 mln peset. Pochodząca z XIX wieku budowla znajduje się w prowincji La Coruna, na północnym zachodzie kraju.

Dokument przygotowany ponad siedem lat przed śmiercią gen. Franco zawiera też wzmiankę dotyczącą jego pochówku.

“Sprawy związane z pochówkiem, ceremonią pogrzebową i modlitwami za duszę zmarłego powinny odbyć się zgodnie z wolną wolą osób dziedziczących”

- napisano w testamencie.

Rodzina Franco utrzymuje, że przed śmiercią generał deklarował, że chce być pochowany w mauzoleum hiszpańskiej wojny domowej w Dolinie Poległych (Valle de los Caidos). 24 października tego roku prochy Franco zostały przeniesione z bazyliki w mauzoleum w Dolinie Poległych na położony w miejscowości El Pardo pod Madrytem cmentarz Mingorrubio.

Ponowny pochówek generała został przeprowadzony z inicjatywy socjalistycznego rządu Pedra Sancheza. Premier twierdził, że przeniesienie szczątków Franco jest “konieczne z powodu zainicjowania przez generała zamachu stanu” w 1936 r., który przerodził się w trwającą do 1939 r. wojnę domową. Twierdził, że obecność Franco “uwłaczała pamięci” spoczywających w Dolinie Poległych ponad 30 tys. ofiar tego konfliktu.

Rodzina generała do końca próbowała uniemożliwić ekshumację Franco, twierdząc, że działania Sancheza motywowane są rewanżyzmem. Po zatwierdzeniu przez Sąd Najwyższy w Madrycie przeniesienia jego szczątków generała poza Dolinę Poległych wnuki Franco zaskarżyły m.in. ten werdykt do Trybunału Konstytucyjnego. Ten jednak przychylił się do orzeczenia SN.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl