"Diablo" kontra Sands. Włodarczyk chce wygrać przekonująco

Krzysztof Włodarczyk / By Kontrola - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=52733412

  

W sobotę wejdę na ring po zwycięstwo - zapowiedział Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, który w walce wieczoru gali bokserskiej "Nosalowy Dwór KnockOut Boxing Night 4" w Zakopanem zmierzy się z Haitańczykiem Alanem Sandsem.

"To nie jest łatwy przeciwnik, ale trudnym również bym go nie nazwał. Jego współczynnik 20-3, 18 KO mówi wprawdzie za siebie, ale to są tylko liczby, a wiadomo - człowiek wchodzi do ringu i to, jaką robotę tam wykona, naprawdę zależy od wielu rzeczy. Ja wiem, po co jutro idę, a proszę mi wierzyć - zwycięstwo to wielka motywacja"

- podkreślił Włodarczyk (55-4-1, 38 KO).

Zdaniem byłego mistrza świata organizacji WBC oraz IBF jego przeciwnik również jest nieźle zmotywowany. "Bo po co jechałby do obcego kraju, do ludzi, którzy nie są mu przecież przychylni? On chce pokazać, że jest twardy, ale ja uświadomię mu, że nie przybył tu po wygraną. Zapewniam - jutrzejszy wieczór będzie naprawdę interesujący".

Zapytany czy dobrze poznał słabe i mocne strony Sandsa Włodarczyk stwierdził, że jednym z atutów mogą być jego ręce."Ma te łapy dość długie i jest szybki. Mam już jednak na to kilka sposobów, chociażby zwiększenie częstotliwości mocnych ciosów przy sporym wykroku" - zauważył pięściarz grupy KnocOut Promotion.

Po swojej stronie "Diablo" na pewno ma ... wysokogórskie powietrze. "To on odczuje wysokość nad poziomem morza (ponad 900 m), czyli na pewno dokuczy mu bardziej rozrzedzone powietrze! Ja przyjeżdżam do Zakopanego tak często, że mój organizm już się do tego przyzwyczaił".

Pojedynek jest zakontraktowany na dziesięć rund. "Widzowie chcieli by pewno i więcej, ale myślę, że walka nie dojdzie do tego, że tak powiem, pełnego dystansu. Ta walka oczywiście nie jest dla mnie jakimś krokiem milowym, ale jakimś szczebelkiem przybliżającym mnie najpierw do interkontynentalnego mistrzostwa WBC, IBF, WBO czy WBA - wtedy będzie już łatwiej o ten tzw. regularny pas mistrza świata" - wyliczał Włodarczyk.

Walkę wieczoru poprzedzą m.in. pojedynki: Damian Kiwior (3-0, 3 KO) - Gkouram Mirzaiev (3-0, 2 KO), Fiodor Czerkaszyn (10-0, 7KO) - Bartłomiej Grafka (21-31-13, 10 KO), Maksym Hardzeika (5-0, 3 KO) - Igor Faniyan (16-15-3, 8KO) oraz debiutujący w kategorii średniej Patryk Szymański (19-0, 10 KO) vs Francuz Fauad el Massudi (14-11, 1KO).

Jutro w ringu nie stanie Łukasz Różański, ponieważ jego rywal, Francuz Morgan Dessauxe wycofał się z udziału w gali. W walkach boksu olimpijskiego Kacper Martyka zmierzy się z Janem Jaszczyńskim a Bartosz Głowacki z Mateuszem Kosteckim.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wpadła samochodem do stawu. Życie kobiety uratował policjant po służbie

/ malopolska.policja.gov.pl

  

W Ołpinach policjant Wydziału Konwojowego KWP w Krakowie na co dzień pełniący służbę w Komisariacie Policji Tarnów-Centrum, jadąc z żoną i dzieckiem do przychodni, zauważył w stawie dryfujące na dachu auto. Zatrzymał swój pojazd i poszedł zobaczyć co się stało. Nad brzegiem zatrzymał się również inny kierowca. Obaj mężczyźni weszli po pas do stawu i przyciągnęli samochód bliżej brzegu. Wewnątrz pojazdu tkwiła przerażona kobieta, która nie potrafiła wydostać się z pułapki.

Policjant oswobodził kierującą i wyciągnął z samochodu na brzeg stawu. Przemoczona kobieta trafiła pod opiekę kierowców, którzy w tym czasie zatrzymali się, by udzielić pomocy. Jak się okazało, kobieta w poważne tarapaty wpadła, jadąc w strugach deszczu swoim audi. Straciła panowanie nad samochodem i zjechała z drogi wprost do sąsiadującego z nią stawu. Sytuacja stała się dramatyczna, bo pojazd dachował, co uniemożliwiło jej wydostaniem się z niego. W tym przypadku pomoc przyszła na czas.

Intensywne opady deszczu sprawiły, że drogi regionu zrobiły się śliskie i dużo mniej bezpieczne niż zazwyczaj. W takich warunkach znacznie wydłuża się też droga hamowania, co niesie za sobą ryzyko wypadków i potrąceń pieszych. Dlatego tarnowska policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, zwiększenia odległości od poprzedzającego pojazdu, jak również ograniczenie prędkości.

Występująca z brzegów rzek woda jest zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa, o czym zapomnieli mężczyźni ewakuowani przez policjantów z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód w Ostrowie. Dwaj panowie rozbili namiot bezpośrednio przy rzece Dunajec, gdzie chcieli spędzić noc. Niczego nie świadomi, nie zdawali sobie sprawy, że narażają się na poważne niebezpieczeństwo. Mundurowi uświadomili im zagrożenie powodziowe i poprosili o opuszczenie terenu.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl