Będą środki na rehabilitację

/ pixabay.com/CC0/stux

  

Samorząd woj. lubuskiego przeznaczył prawie 8,5 mln zł na rehabilitację medyczną osób cierpiących na schorzenia ruchu i obwodowego układu nerwowego. Będą mogli z niej skorzystać Lubuszanie pracujący i powracający po chorobie do pracy – poinformował dziś Urząd Marszałkowski Woj. Lubuskiego.

Dofinansowanie na ten cel trafi do pięciu placówek medycznych, które wyłoniono w konkursie. Pieniądze na ten cel pochodzą z unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego Lubuskie 2020.

- Od lat inwestowaliśmy głównie w profilaktykę, jednak schorzenia narządów ruchu coraz częściej wykluczają Lubuszan z rynku pracy. Stąd pomysł na kolejny program związany z rehabilitacją. Program będzie doskonałym uzupełnieniem świadczeń finansowanych ze środków publicznych

 – powiedziała marszałek woj. lubuskiego Elżbieta Polak.

Dodała, że w zakwalifikowanych do programu placówkach medycznych Lubuszanie będą mogli skorzystać z serii zabiegów rehabilitacyjnych w krótszym czasie.

Dofinansowanie otrzymają: Szpital w Słubicach, Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Zielonej Górze, Szpital w Gorzowie, Ośrodek Rehabilitacji Leczniczej w Nowej Soli i Powiatowy Ośrodek Rehabilitacyjno-Wypoczynkowy w Przełazach.

Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Zielonej Górze otrzyma ponad 1,1 mln zł, a gorzowski szpital 3,7 mln zł. Uczestnicy programu będą mogli skorzystać tam z cyklu zajęć i konsultacji, których koszt w przeliczeniu na jednego pacjenta wyniesie niemal 900 zł.

Jak wskazują władze regionu, głównym celem programu jest przywrócenie osobom ze schorzeniami układu ruchu i obwodowego układu nerwowego sprawności fizycznej, która umożliwi im dalszą aktywność zawodową, co w świetle prognozowanego procesu starzenia się społeczeństwa jest niezwykle istotne także dla rynku pracy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podtopienia - już 200 interwencji strażaków

/ Chraecker

  

201 razy interweniowali świętokrzyscy strażacy w ciągu ostatniej doby w związku z intensywnymi ulewami, skutkującymi podtopieniami w regionie. Nikt nie ucierpiał, a z domów ewakuowano cztery osoby. Najtrudniejsza sytuacja w środę po południu była w Kazimierzy Wielkiej oraz w powiatach buskim i staszowskim.

Jak powiedział rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach Paweł Ksel, od godzin popołudniowych we wtorek strażacy interweniowali przy 143 podtopieniach budynków, 43 podtopieniach dróg i 15 wiatrołomach. W działaniach brało udział 319 zastępów i ponad 1,5 tys. strażaków. Uszkodzone zostały trzy mosty, w dwóch przypadkach ewakuowano po dwie osoby z domów jednorodzinnych - w wioskach w gminach Staszów i Solec-Zdrój. W powiecie kieleckim piorun uszkodził dom.

Najwięcej zdarzeń odnotowano w powiatach: staszowskim (83), buskim (58) i kazimierskim (37). "Wszędzie działały gminne i powiatowe zespoły zarządzania kryzysowego, które wspierały nas m.in. przez zapewnienie koparek, samochodów transportujących piach i worków, którymi zabezpieczyliśmy obiekty" - dodał Ksel.

"Sytuacja się stabilizuje, zmniejsza się liczba pompowań wody, ale pewnie będą one jeszcze zgłaszane. Nie możemy tego zrobić za wcześnie - bo kiedy jest wysoki poziom wód, woda pompowana z piwnic z powrotem będzie napływała. Może wówczas podmyć fundament i uszkodzić konstrukcję budynku. Można pompować dopiero, jak woda opadnie"

– wyjaśniał rzecznik świętokrzyskich strażaków.

W Kazimierzy Wielkiej ulewny deszcz spowodował, że woda zaczęła podtapiać ogródki działkowe przy ul. Kościuszki oraz posesje i domy znajdujące się przy położnych niżej ulicach miasta. Znacznie podniósł się także poziom przepływającej przez miasto i wpływającej w nim do Nidzicy - Małoszówki. Zalane wodą jest m.in. główne miejskie rondo na skrzyżowaniu dwóch dróg wojewódzkich nr 776 (Busko-Zdrój – Kraków) i nr 768 (Jędrzejów – Koszyce). "To jeden z najniżej położonych w Kazimierzy punktów. Zalane są także ulice i posesje położne w pobliżu ronda. Zorganizowano objazdy, na które kieruje policja" – powiedział starosta kazimierski, Jan Nowak.

Po południu zebrał się powiatowy sztab kryzysowy. Nowak wyjaśniał, że po ulewach w gminach powiatu występują podtopienia i namuliska - podtopionych obecnie jest ok. 30 posesji, nie ma wśród nich budynków użyteczności publicznej. Strażacy na terenie miasta i powiatu zabezpieczali posesje przed zalaniem workami z piaskiem i odpompowywali wodę z podtopionych terenów - tam gdzie było to możliwe. Układane są worki z piaskiem, mające chronić kolejne miejsca przez możliwymi podtopieniami. "Na sztabie omówiono postępowanie w sytuacjach ekstremalnych – ratowanie życia ludzi, zwierząt i mienia - jak skoordynować służby samorządu różnych szczebli i służb ratowniczych. To wszystko jest skoordynowane głównie na tę noc" – opisywał starosta.

W powiecie staszowskim do południa na skutek zalania dróg, dojazd do miejscowości Bydłowa (gm. Oleśnica), był możliwy jednie ciężkimi pojazdami. "Teraz przynajmniej z dwóch stron można tam dojechać samochodem osobowym" – przekazał oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Staszowie, Grzegorz Rajca.

W gminie Oleśnica odnotowano najwięcej interwencji w powiecie - trwa odpompowywanie wody z podtopionych budynków gospodarczych, mieszkalnych i zastoisk. Uszkodzony został też most na drodze powiatowej na odcinku Grobla - Oleśnica – trasa jest nieprzyjazna i wyznaczono objazdy. "Bardzo duże ilości wody po opadach deszczu spowodowały, że urządzania melioracyjne nie były w stanie jej odprowadzić" – opisywał Rajca przyczynę powstawania podtopień.

Dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Kielcach Józef Białogoński przekazał, że pogotowie przeciwpowodziowe zarządził starosta buski, wprowadziły je też władze trzech gmin tego powiatu – Pacanów, Solec-Zdrój i Tuczępy oraz gminy Łubnice w pow. staszowskim.

Do godz. 18. w czwartek w całym województwie obowiązuje ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia. "W prognozie na jutro przepowiadają silny deszcz z burzami. Ostrzeżenie hydrologiczne prognozuje wzrost stanu wód w poszczególnych zlewniach na terenie regionu" – dodał Białogoński.

Jak ocenił, na razie poziom wody w rzekach nie stanowi niebezpieczeństwa, ale woda się w nich podnosi. Zaznaczył też, iż wg szacunków w sobotę poziom Wisły w Sandomierzu i Zawichoście może przekroczyć stan alarmowy, ale nie będzie to zagrażało koronom wałów przeciwpowodziowych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl