Gdynią od 1998 roku rządzi Wojciech Szczurek. W tegorocznych wyborach samorządowych wyzwanie rzucił mu poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Horała. Przedstawia swój program i chce dotrzeć do jak największej ilości mieszkańców, co jest zrozumiałe w okresie kampanii wyborczej.

Dziś kandydat Horała przedstawił niepokojące zjawisko. Mianowicie miejscowa straż miejska miała... odholować mobilny billboard z wizerunkiem kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta, który pozuje z Arturem Beniem - kandydatem do rady miasta z ramienia tego samego ugrupowania. Stał on na poboczu przy jezdni.

Poseł Horała informuje jednak, że kilkaset metrów dalej stał podobny pojazd z wizerunkiem prezydenta Szczurka. I nie został on usunięty, choć aby go ustawić należało przejechać przez chodnik i ścieżkę rowerową.

Internauci twierdzą, że takie zachowanie jest nadużyciem. Czy powinno się wykorzystywać straż miejską do usuwania tego typu billboardów politycznych konkurentów? Jedno jest pewne - ta sprawa wzbudzi sporą dyskusję.