Kilka dni temu profesor Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego odgrażał się znanemu blogerowi, zemstą na jego córce, pisząc - 

Kiedyś mówiłeś że twoja córka idzie na prawo do Wrocławia, prawda? Wyślę ten twój defekacyjny tekst moim kolegom z Wydziału i poproszę, żeby go omówili na zajęciach w Jej grupie jako przykład mowy nienawiści. Zobaczymy, jak będziesz piszczał, jak wróci do domu

- pisał Matczak.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: W głowie się nie mieści! Profesor prawa chce upokarzać córkę blogera, bo ten... ma inne poglądy!

Wczoraj zaś inny profesor od "totalnych" - Wojciech Sadurski postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami, na temat przyszłości. Wyszło mu, że jak PiS już przegra wybory, to trzeba będzie go... zdelegalizować. Wcześniej Sadurski również dawał upust swojej frustracji m.in. określając wyborców Prawa i Sprawiedliwości mianem "nieoświeconego plebsu"

CZYTAJ RÓWNIEŻ: W obozie opozycji trwa festiwal pogardy. Założyciel KOD: „Duża część obywateli Polski to głupcy”

Prawnicy spierają się co do różnych scenariuszy „Co po PiS-ie?”. Pomijają jednak zazwyczaj, pewno przez grzeczność, oczywistość, że PiS trzeba będzie zdelegalizować. Nie przez jakąś zemstę, ale jako akcja zapobiegawcza demokracji przeciw organizacji przestępczej (zdrada stanu)

- napisał Sadurski.

Przemyślenia prof. Sadurskiego celnie skomentowała poseł Krystyna Pawłowicz.

Komentarze pozostałych internautów utrzymane były w równie krytycznym tonie.