Kard. Dziwisz: Jan Paweł II wyswobadzał ludzi z lęku

Kardynał Dziwisz / By This image is a work by Wikipedia and Wikimedia Commons user Jarosław Kruk (Jrkruk).When reusing, please credit me asauthor: Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licence: CC-BY-SA-3.0If you use my image on your website, please send me an email with w

  

Jan Paweł II wyswobadzał ludzi z lęku, to była jego najsilniejsza broń – mówił dziś wieloletni osobisty sekretarz papieża kard. Stanisław Dziwisz.

W Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II odbyła się uroczystość w hołdzie patronowi tej placówki w 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża.

Kardynał Dziwisz wspominał wydarzenia z 16 października 1978 r. "Byłem na placu św. Piotra. Biały dym ukazał się w drugim dniu głosowań na konklawe. Pomyślałem: stało się" – opowiadał o momencie wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. Dodał, że poważna prasa wymieniała arcybiskupa krakowskiego jako jednego z możliwych kandydatów, czego dowodem było to, że zanim papież wyszedł na balkon, by pozdrowić wiernych, na placu św. Piotra już rozdawano "L’Osservatore Romano" z jego życiorysem.

Wspomniał, że z wyborem Karola Wojtyła wierni wiązali wielkie nadzieje na zmiany w Kościele i w świecie. "Ta nadzieja – dziś po 40 latach możemy powiedzieć – spełniła się" – mówił kard. Dziwisz. Przypomniał, że upadł mur berliński i marksizm, a Europa zjednoczyła się. "Ten pontyfikat był darem dla świata i szczególnym darem dla nas" – podkreślił.

Przypomniał pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski w 1979 r. "Wyswobadzał ludzi z lęku. Była to najsilniejsza broń Jana Pawła II" – powiedział kard. Dziwisz. Przypomniał, że po tej wizycie, podczas której papież wypowiedział słowa: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!" Polacy "wyprostowali się", powstała "Solidarność" i możemy cieszyć się wolnością.

Były metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz mówił, że wszystko, co wiążę się z Janem Pawłem II jest mu bliskie, także ten szpital. "Jan Paweł II był bardzo związany z siostrą Faustyną, która się tutaj leczyła. Bardzo dziękuję, że szpital, który nosi jego imię, chce uczcić 40. rocznicę jego wyboru" – mówił kardynał.

Kardynał powiedział, że otrzymuje wiele listów od ludzi, którzy za sprawą Jana Pawła II otrzymali różne łaski i doznali uzdrowienia. "To wiele cudów związanych z uzdrowieniem z nowotworów, a małżeństwa bezdzietne otrzymują łaskę potomstwa. Tak działo się już za jego życia (…) Mamy wielkiego pośrednika u Pana" – podkreślił kard. Dziwisz.

O takim właśnie uzdrowieniu za przyczyną Jana Pawła II swojej córki Glorii Marii, u której w życiu prenatalnym wykryto poważne wady rozwojowe, a dziś jest normalną nastolatką, opowiadali podczas wtorkowego spotkania Joanna i Jacek Wrona z Częstochowy.

Lata przyjaźni z bp. Karolem Wojtyłłą, a potem Janem Pawłem II, wspominał także fotograf Arturo Mari. "Papież traktował mnie jak własnego za syna, a ja traktowałem go jak ojca" – mówił Mari, który podczas pontyfikatu wykonał około 6 mln zdjęć papieża. Wspominał jego wystąpienie przed przywódcami świata na forum ONZ, wizytę papieża w szpitalu w Kinszasie, gdzie przytulał on chore dzieci, oraz wizytę w Sudanie, gdzie Ojciec Święty w bardzo zdecydowany sposób rozmawiał z prezydentem tego kraju.

Arturo Maro mówił, że osiem godzin przed śmiercią rozmawiał z Janem Pawłem II. "Kardynał Dziwisz powiedział do Ojca Świętego: Arturo jest tutaj" – wspominał. Jak zaznaczył, papież nie był wtedy intubowany, nie miał w ustach żadnej rurki i nie jest prawdą, jak donosili niektórzy dziennikarze, że nie mówił i nic nie pamiętał. "To nieprawda" – mówił Mari. "W pewnym momencie, niespodziewanie, papież odwrócił się do mnie. Dla mnie to była trauma: piękne, otwarte oczy. Uklęknąłem i papież zaczął dotykać mojej twarzy. Trwało to dosyć długo. Na koniec powiedział mi: Arturze dziękuję, dziękuję" – opowiadał.

W rozmowie z dziennikarzami Arturo Mari mówił, że nie da się oddać w słowach tego, kim był Jan Paweł II, a on sam jest przekonany, że przez 27 lat był "u boku świętego". "Dla papieża chorzy i dzieci byli na pierwszym miejscu, o nich zawsze pamiętał i im poświęcał wiele czasu oraz swoją modlitwę" – mówił papieski fotograf. Podkreślił, że papieża, który sam cierpiał, charakteryzowała ogromna pokora, nigdy się nie skarżył, był uśmiechnięty, miał wolę życia.

Krakowski Szpital Specjalistyczny nosi imię Jana Pawła II od 1990 r., ale istnieje od 1917 r. Początkowo były to Miejskie Zakłady Sanitarne. Dwukrotnie w latach 1936-1938 r. przebywała tam s. Faustyna Kowalska – kanonizowana w 2000 r. przez Jana Pawła II. Po wojnie był to Miejski Szpital Zakaźny, a potem Szpital Specjalistyczny im. dr Anki. W 1979 r. w szpitalu zlokalizowano Instytut Kardiologii kierowany przez ówczesnego doc. Antoniego Dziatkowiaka.

Podczas pielgrzymki do Polski w czerwcu 1997 r. Jan Pawła II poświęcił nowy budynek Kliniki Kardiochirurgii. "Jan Paweł II dziękował wówczas za pełną poświęcenia pracę na rzecz chorych i apelował, by strzec ludzkiego życia i mu służyć. Dla mnie te słowa są bardzo ważne. To, że jest naszym patronem jest z jednej strony zaszczytem, z drugiej strony wielkim zobowiązaniem. Wszyscy nasi lekarze i pielęgniarki o tym pamiętają, chcemy, żeby ci, którzy do nas przychodzą, znaleźli tu pomoc. Zrobiliśmy tę dzisiejszą uroczystość nie z powodów marketingowych, ale z potrzeby serca" – powiedziała PAP dyrektor szpitala Anna Prokop-Staszecka.

Obecnie szpital dysponuje 613 łóżkami w 19 oddziałach, w tym sześciu klinicznych. W placówce działa 36 poradni specjalistycznych i ponad 45 pracowni. Rocznie jest tutaj hospitalizowanych ponad 31 tys. pacjentów, przeprowadza się blisko 16 tys. operacji i zabiegów, w tym ponad 2 tys. operacji na otwartym sercu, a poradnie udzielają 132 tys. porad.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wstyd! Wałęsa nawet dziś się nie powstrzymał. Walka z PiS-em ponad wszystko?

Lech Walesa / Fot Fotomag/Gazeta Polska

  

Dzisiaj odbył się państwowy pogrzeb premiera Jana Olszewskiego. W uroczystościach żałobnych uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych i tłumy Polaków z całego kraju. Refleksyjnej atmosferze nie poddał się jednak były prezydent Lech Wałęsa. W swoim stylu postanowił skomentować na Twitterze... miny uczestników mszy pogrzebowej w warszawskiej katedrze.

Na swoim twitterowym koncie Wałęsa opublikował zdjęcia z pogrzebu przedstawiające polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym prezesa tej partii Jarosława Kaczyńskiego - informuje portal dorzeczy.pl.

Niestety, treść publikacji noblisty nie licowała z powagą sytuacji. Wałęsa postanowił wykorzystać pogrzeb Jana Olszewskiego do bieżącej walki politycznej i to w fatalnym stylu. 

Były prezydent musiał się jednak zorientować z niestosowności swoich wpisów, ponieważ zostały one usunięte z jego konta. Internauci zdążyli jednak skopiować i udostępnić skandaliczne komentarze Wałęsy.

.Widze ze jest tak jak 13 grudnia 1981.
Prezes wyspał się ,przeczytał Gazetę Wyborcza na swój temat i jako ostatni przybył do kościoła gdzie wszyscy tylko na niego czekaja. „Panstwo” PIS na jednym zdjęciu.
Do października 2019 roku. pic.twitter.com/TPbAW4fa18
— Lech Wałęsa (@PresidentWalesa) 16 lutego 2019

– napisał Wałęsa, ale na tym nie poprzestał i zamieścił kolejny.

Te miny mówią same za siebie. Oni nie sa myślami na mszy pogrzebowej w intencji sp Premiera Jana Olszewskiego. Oni sa myślami co bedzie z nimi po wyborach do europarlamentu, parlamentarnych i prezydenckich. „Wiatr” na zmianę tego co dzieje sie Polsce ,powiał juz z Gdańska. pic.twitter.com/rUwnud3N42
— Lech Wałęsa (@PresidentWalesa) 16 lutego 2019

- uzupełnił swoje przemyślenia były prezydent.

Noblista swoimi przemyśleniami wywołał oburzenie komentujących, ale zdaję się, że swoją "publicystyką" na portalach społecznościowych były prezydent nie jest już w stanie nikogo zaskoczyć.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dorzeczy.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl