MSZ raportuje o oczyszczeniu się z agentów PRL

/ Adrian Grycuk CC BY-SA 3.0 pl

  

Nie ma obecnie w służbie zagranicznej osób, które były na listach współpracowników służb komunistycznych; nie znaczy to, że nie ma ich w ogóle w MSZ - powiedział w Sejmie szef MSZ Jacek Czaputowicz. Według szacunków resortu ok. 40 takich osób nadal pracuje w MSZ.

Czaputowicz przedstawia dziś posłom z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych informację na temat zmian organizacyjnych w MSZ.

Szef polskiej dyplomacji poinformował, że po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych w 2015 roku na 101 ambasadorów RP na świecie wymieniono - bądź w najbliższym czasie zostanie wymienionych - 90.

Zaznaczył, że w tym czasie na 111 stanowisk dyrektorów departamentów i asystentów zmiany objęły niema wszystkie z nich, przy czym od lutego 2018 roku, czyli od czasu objęcia przez niego stanowiska szefa MSZ - wymieniono 52 osoby na tych stanowiskach.

Nie ma obecnie w służbie zagranicznej osób, które były na listach współpracowników komunistycznych służb. Nie znaczy to, że nie ma ich w ogóle w MSZ

- powiedział Czaputowicz.

Zaznaczył, że obecnie nie ma formuły prawnej dotyczącej wykluczania ze służby zagranicznej tego typu osób, co utrudnia działania. Podkreślił, że mimo to proces ten trwa.

Jak mówił, według informacji resortu w grudniu 2015 roku w MSZ pracowało 105 osób, które figurują na liście tajnych współpracowników służb PRL, obecnie jest ich 40. Jak mówił, chodzi o osoby, które same to zadeklarowały w oświadczeniach lustracyjnych.

Czaputowicz dodał, że wychodzenie tych osób ze służby zagranicznej odbywa się w ramach przechodzenia na emeryturę i rezygnowania z pracy. Zaznaczył, że pełną wiedzę na temat liczby tajnych współpracowników służb PRL w szeregach MSZ ma jedynie Instytut Pamięci Narodowej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Telewizyjne reality show wstrzymane! To w obawie przed koronawirusem

Zdjęcie ilustracyjne / logo programu

  

Amerykańskie reality show "The Amazing Race" zostało wstrzymane z powodu zwiększonego zagrożenia koronawirusem. Telewizja CBS poinformowała o tym w specjalnym komunikacie.

Z powodu dużej ostrożności wszyscy zawodnicy i pracownicy produkcyjni wracają do domu i będą obserwowani. Zgodnie z oświadczeniem, w momencie gdy produkcja została zawieszona, uczestnicy odwiedzili tylko Anglię i Szkocję. Żaden uczestnik ani nikt z zespołu produkcyjnego nie zaraził się wirusem ani nie wykazał objawów. Nowa data rozpoczęcia reality show nie została ustalona.

"The Amazing Race" to reality show oparte na rywalizacji drużyn. Drużyny wyruszają w podróż dookoła świata. Ścigają się na kilku kontynentach, przemierzając ponad 70 000 mil, aby walczyć o główną nagrodę - milion dolarów. Wyścig podzielony jest na kilka etapów. 

Od 31 grudnia 2019 r. do 28 lutego 2020 r. odnotowano 83 tys. 365 potwierdzonych przypadków COVID-19. Na chorobę wywołaną nowym koronawirusem zmarło 2 tys. 857 osób. Przypadki zachorowań zanotowano dotychczas, oprócz Chin, m.in. we Włoszech, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Finlandii, Szwecji, Danii, Belgii, Grecji, Norwegii, Rosji i w Austrii.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: CNN, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts