Dowódca 1. Pułku Saperów płk Marek Golan jako kierownik ćwiczenia osobiście czuwał nad jego prawidłowym przebiegiem. Kierował również pracą podległego mu kierownictwa ćwiczenia, złożonego z oficerów i podoficerów sztabu pułku oraz oficerów z zaprzyjaźnionego 2. Pułku Saperów z Kazunia – czytamy na oficjalnym portalu pułku.

Ćwiczenie nie mogłoby się odbyć bez udziału żołnierzy z kompanii dowodzenia, którzy zabezpieczali łączność, funkcjonowanie kierownictwa ćwiczenia i podgrywali działania przeciwnika, dzięki czemu ćwiczące pododdziały wykonywały zadania w warunkach zbliżonych do realnego pola walki. Żołnierze batalionu wsparcia inżynieryjnego mieli też okazję do współpracy z pododdziałem wojsk inżynieryjnych Armii Stanów Zjednoczonych (RC-P), wyspecjalizowanym w wykrywaniu i unieszkodliwianiu improwizowanych urządzeń wybuchowych (IED) na drogach i trasach przejazdu wojsk – podaje 1. PSap. 

Ćwiczenie Inżynieria 18 było też sprawdzianem dla żołnierzy rezerwy powoływanej na cykliczne szkolenia w 1.PSap., a także praktyczną nauką dla podchorążych z Akademii Wojsk Lądowych, którzy również mieli możliwość wzięcia udziału w ćwiczeniu. 

O randze przedsięwzięcia świadczyć mogła obecność oficerów z Szefostwa Zarządu Inżynierii Wojskowej w ramach prowadzonego nadzoru służbowego, jak również obecność oficerów Republiki Czeskiej zaproszonych przez dowódcę 1.PSap., którzy mieli możliwość zapoznania się z zasadami prowadzenia ćwiczeń w jednostkach wojsk inżynieryjnych. Ćwiczenie odbyło się bez większych zakłóceń, a założone cele zostały osiągnięte – informuje oficjalny portal 1. Pułku Saperów.