W poniedziałek - na posiedzeniu niejawnym - sąd rozpoznał zażalenie złożone przez oskarżyciela, czyli policję. Po przerwie, po południu sąd ogłosił decyzję. Jej uzasadnienie było niejawne.

"Sąd zrobił tak samo, jak wcześniej w odniesieniu do pozostałych obwinionych, czyli uchylił sprawę do ponownego rozpoznania" - powiedział mec. Schramm.

Jak dodał sąd wskazał, iż argumentacja obrony "była dość skomplikowana i wymaga szerszego przemyślenia i uzasadnienia, dlatego uzasadnienie postanowienia ma zostać sporządzone na piśmie".

Sprawa jest jedną z rozpatrywanych w I instancji przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia, a dotyczących incydentów podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Jak informowała policja, zakłóciło ją kilkadziesiąt osób, które na Krakowskim Przedmieściu usiadły na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz uczestników obchodów przed Pałac Prezydencki. Wśród kontrmanifestantów, których usunęli policjanci, był też Frasyniuk.

Frasyniuk oraz 21 innych obwinionych w związku z tym zdarzeniem usłyszało zarzuty z Kodeksu wykroczeń, dotyczące przeszkadzania w przebiegu legalnego zgromadzenia, a także zarzuty niezastosowania się do poleceń przewodniczącego tego zgromadzenia. Grozi za to ograniczenie wolności lub grzywna.

Sąd rejonowy 26 kwietnia umorzył sprawę tych 22 osób. SR wskazał wtedy, że działanie obwinionych nie wypełniło znamion wykroczenia. Na umorzenie zażalenie złożyła Komenda Rejonowa Policji Warszawa I.