Obietnice związane z inwestycjami oświatowymi, Płażyński złożył na konferencji prasowej. Zapowiedział, że nowe żłobki i przedszkola będą niewielkimi placówkami dla około stu dzieci każda.

Nie chcemy iść w tę stronę, w którą idzie obecny prezydent Adamowicz, który buduje jednak placówki dla bardzo dużych ilości dzieci, nawet 300-400. Chcemy stawiać na więcej mniejszych placówek, bo z czasem struktura demograficzna się zmienia, a takie małe jednostki dużo łatwiej jest zagospodarować niż duże na 300-400 dzieci – mówił.

Podkreślił, że w przypadku budowy żłobków, chciałby korzystać ze wsparcia z rządowego programu Maluch plus, w którym "dofinansowanie sięga nawet 60-70 procent", a ponadto będzie mógł liczyć „na dodatkową subwencję w wysokości około 200 zł”.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy zapowiedział też, że do momentu, gdy miasto nie wybuduje publicznych przedszkoli zapewniających miejsca wszystkim chętnym dzieciom, chce „zaoferować dodatek w wysokości 300 zł dla wszystkich dzieci, które nie dostały się do publicznych przedszkoli”. Wyjaśnił, że dodatek będzie „rekompensatą”, bo „ogromna część dzieci trafia do przedszkoli niepublicznych, które są przedszkolami droższymi”.

Płażyński poinformował też, że chciałaby wybudować na gdańskim Ujeścisko publiczną szkołę podstawową dla około 600 uczniów (dziś na tym osiedlu działa szkoła prywatna, której miasto przekazuje subwencję oświatową wykupując w ten sposób miejsca dla dzieci z okolicy).

Zaznaczył, że przedstawione przez niego propozycje dotyczące oświaty zyskały aprobatę gdańskiej „Solidarności” oświatowej.