Chcą zmienić nazwę państwa

/ By User:SKopp, redrawn by User:Gabbe - Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=343638

  

W Macedonii rozpoczęło się dziś rano referendum konsultacyjne w sprawie zmiany nazwy państwa na Republika Macedonii Północnej. Ma ono utorować Skopje drogę do członkostwa w Unii Europejskiej i NATO oraz zakończyć wieloletni spór w Grecją.

Macedończycy mają odpowiedzieć na pytanie:

Czy jesteś za członkostwem w UE i NATO, akceptując umowę między Republiką Macedonii oraz Republiką Grecką?

Umowa między Grecją a Macedonią została zawarta 12 czerwca przez premierów tych krajów, Aleksisa Ciprasa i Zorana Zaewa. Władze Macedonii zgodziły się na zmianę konstytucyjnej nazwy państwa na "Republika Macedonii Północnej". W zamian Grecja zobowiązała się nie blokować już przystąpienia byłej jugosłowiańskiej republiki do UE i NATO.

Według przedreferendalnych sondaży większość mieszkańców kraju wyrazi na to zgodę, choć część obywateli uważa ustępstwa rządu za zbyt daleko idące.

Przeciwnikami umowy są głównie małe nacjonalistyczne ugrupowania, które nawołują do bojkotu referendum, wspierane przez prezydenta Gjorge Iwanowa wywodzącego się z opozycyjnej, konserwatywnej partii WMRO-DPMNE.

Umowa Skopje-Ateny to próba zakończenia trwającego ponad ćwierć wieku sporu o nazewnictwo i prawa do spuścizny antycznej Macedonii. Grecja domaga się od Macedonii zmiany nazwy, twierdząc, że obecna implikuje żądania terytorialne wobec jej własnej prowincji o tej samej nazwie, miejsca urodzenia Aleksandra Wielkiego, a Skopje uzurpuje sobie prawo do greckiej historii.

Aby referendum było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej połowa z ponad 1,8 mln uprawnionych. W podwyższeniu frekwencji wydatnie mogą pomóc Albańczycy, stanowiący ok. 1/4 ludności Macedonii. W przytłaczającej większości opowiadają się oni za umową z Grecją oraz integracją z UE i NATO.

Jeśli w referendum zwyciężą zwolennicy integracji i będzie ono ważne, zmianę nazwy państwa musi zatwierdzić jeszcze macedoński parlament. Do koniecznej do tego większości dwóch trzecich koalicji rządzącej brakuje 11 deputowanych. Wynik referendum na "tak" i wysoka frekwencja mogą ułatwić rządowi ich znalezienie.

Kolejny etap to zatwierdzenie umowy przez parlament Grecji. Jak wskazują sondaże, większość mieszkańców tego kraju jest przeciwna umowie znad Prespy. W celu zwiększenia poparcia dla porozumienia w Grecji konserwatywny ateński dziennik "Kathimerini" wzywa Zaewa do kolejnego ustępstwa - zaprzestania używania sformułowania "jedna Macedonia".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeżył wypadek, ale sąd wydał wyrok: ma umrzeć! Bliscy Francuza są przerażeni

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Miał wypadek samochodowy, od 2008 r. jest podtrzymywany przy życiu, bliscy opiekują się mężczyzną. Ale stało się coś szokującego - na Vincenta Lamberta francuski sąd wydał wyrok: odłączenie od aparatury, wbrew woli rodziny. Powód?  Szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Walkę o życie brytyjskiego chłopca Alfiego Evansa obserwował cały świat. Urodził się 9 maja 2016 r., jednak już po pół roku okazało się, że cierpi na nieznaną chorobę należącą do grupy tzw. schorzeń neurodegeneracyjnych, powodującą stopniowy zanik kolejnych funkcji mózgu.

Po roku leczenia, mimo sprzeciwu rodziców chłopca, lekarze postanowili się poddać. Wystąpili do sądu o zgodę na zaprzestanie intensywnej terapii i podtrzymywania życia. Sąd przyznał im rację. Wyrok podtrzymały Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka, do których odwoływali się rodzice Alfiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225170-ostatnie-pozegnanie-alfiego-evansa-byly-oklaski-kwiaty-slowa-o-wojowniku-i-bohaterze]

W tej nierównej walce z chorobą, Alfiego i jego rodzinę wspierał cały świat. Sam papież Franciszek wyraził chęć pomocy i apelował o umożliwienie rodzicom poszukania nowych form leczenia. Niestety i te apele nie dotarły do serc bezdusznych urzędników. Alfie został odłączony od aparatury 23 kwietnia 2018 roku. Tego samego dnia otrzymał włoskie obywatelstwo, by umożliwić mu leczenie w papieskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. Wyrok Sądu Apelacyjnego jednak przekreślił nadzieje rodziców na uratowanie ich jedynego dziecka.

Alfie miał nie przeżyć bez aparatury, a walczył 5 dni. Okrzyknięty bohaterem i małym wojownikiem zmarł 28 kwietnia pozostawiając w żałobie nie tylko rodziców, ale prawie cały świat.

Tymczasem teraz, z bezdusznością francuskiego dla odmiany sądu, walczą bliscy Vincenta Lamberta, który w 2008 roku miał wypadek samochodowy. Obrażenia, jakich doznał, były na tyle rozległe, że od tamtej pory utrzymywany jest przy życiu za pomocą szpitalnej aparatury.

Sąd - wbrew woli rodziny - postanowił jednak odłączyć mężczyznę, a cała procedura ma być zrealizowana już jutro. 

Jak informują francuskie media, Lambert ma zostać odłączony od aparatury, gdyż szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Na stronie „Pozwól mu żyć” przyrodni brat Vincenta Lamberta, David Philippon, zapewnia, że rodzina nie zaprzestanie walki o Vincenta.

„Dla nas ta decyzja jest ciosem, ale spróbujemy ją zablokować. Vincent Lambert jest osobą niepełnosprawną. Pani Buzyn (Minister Zdrowia) i inni starają się, aby umarł z głodu i pragnienia"

- stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl