Lider PO Grzegorz Schetyna jeździ za granicę po prośbie o interwencję jak Wojciech Jaruzelski

- powiedział dziś Marek Suski w radiu Wnet.

Szef opozycji jest przewodniczącym komisji spraw zagranicznych, a za publiczne pieniądze jeździ skarżyć się na Polskę i jeszcze polskie państwo płaci za te podróże

- zaznaczył.

Zapewnił, że Polska przestrzega demokratycznych standardów, czego - jego zdaniem - opozycja nie chce dostrzec. "Oni twierdzą, że tutaj jest jakaś dyktatura" - oświadczył.

Po spotkaniu z Merkel, Schetyna powiedział, że takie spotkania są potrzebne i pokazują, że Polska i polska polityka jest ważna dla europejskich polityków.

Rozmawialiśmy o wielu rzeczach, które są dzisiaj ważne w polityce europejskiej, przede wszystkim o wyborze kandydatów, szczycie który będzie w Helsinkach i o decyzji na temat najważniejszych funkcji w strukturach europejskich

- powiedział lider PO.

Kolejne tematy rozmów - jak relacjonował Schetyna - to budżet unijny, w tym środki europejskie dla polskich samorządów, Nord Stream 2 oraz wspólna polityka UE po wyborach do Parlamentu Europejskiego.