Polska wyróżniona przez jedną z największych agencji ratingowych na świecie. Opozycja nadal histeryzuje?

/ pixabay.com/andrzej_b/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Polska jest bardziej odporna na skutki globalnych napięć handlowych niż pozostałe państwa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej - powiedział główny analityk agencji ratingowej Moody's na Polskę Heiko Peters.

Polska jest relatywnie odporna na globalne tarcia handlowe. Jeżeli USA nałożyłyby cła na europejskie samochody, miałoby to relatywnie niewielki wpływ na Polskę w porównaniu z innymi państwami EŚW. W scenariuszu szerszej eskalacji napięć handlowych, Polska również byłaby w relatywnie lepszej sytuacji w porównaniu z EŚW

- powiedział.

Jego zdaniem zagrożenia dla niezależności polskiego systemu sądownictwa obecnie nie wpływają na napływ inwestycji zagranicznych ani na kondycję polskiej gospodarki.

Analityk wskazał również, że spadek Polski w klasyfikacji WGI Banku Światowego jest zbieżny z obecną oceną instytucjonalną Polski. "Obecnie posiadamy już w części instytucjonalnej ratingu ujemne dostosowanie. Ostatnio opublikowane wskaźniki WGI są zbieżne z naszą aktualną oceną instytucjonalną" - powiedział.

Bank Światowy opublikował w ubiegły piątek wskaźniki Worldwide Governance Indicators za 2017 r., które odgrywają istotną rolę w metodologiach ratingowych agencji Moody's i Fitch. Ocena Polski spadła w pięciu na sześć kategorii, a w jednej (stabilność polityczna) wzrosła.

Nałożenie na Polskę sankcji UE (w trybie art. 7) wciąż jest możliwym negatywnym scenariuszem, ale procedura art. 7 UE jest skomplikowana, z uwagi na wymóg jednomyślności (przy nakładaniu sankcji). W przypadku sprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, sytuacja stałaby się wymagająca, jeżeli Polska nie zastosowałaby się do wyroków. Jednym ze scenariuszy mogłoby być nałożenie na Polskę sankcji przy niestosowaniu się do wyroków TSUE, jednak nie jest to nasz scenariusz bazowy

- dodał.

Agencja Moody's poinformowała w swoim raporcie, że perspektywa polskiego systemu bankowego pozostaje stabilna. Agencja oczekuje, iż silna gospodarka kraju będzie wspierać popyt na usługi bankowe, jak również wpłynie na poprawę jakości udzielanych kredytów.

Agencja ocenia, że rozwój akcji kredytowej będzie nadal rósł z powodu wzrostu krajowej konsumpcji i inwestycji. Kapitały polskich banków także mają pozostać silne, będą wspierane przez zrównoważony wzrost kredytów i wyższe zyski, a wypłaty dywidend powinny pozostać umiarkowane.

Agencja ocenia, że rentowność sektora ulegnie niewielkiej poprawie, wraz ze wzrostem marży odsetkowej netto oraz skupieniem się banków na kredytach o wyższej marżowości dla konsumentów oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Odpisy powinny z kolei pozostać niskie ze względu na korzystne warunki środowiskowo gospodarcze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tysiąc ofiar mafii mieszkaniowej

/ whoismargot

  

W śledztwie dotyczącym tzw. mafii mieszkaniowej jest już około tysiąca poszkodowanych – poinformowała gdańska Prokuratura Regionalna. Dodała, że w ostatnim czasie w sprawie postawiono kolejne zarzuty. Podejrzanych jest 28 osób, w tym 7 notariuszy.

Śledztwo ws. mafii mieszkaniowej trwa od 2016 r. Badany jest w nim proceder wyłudzania podstępem od osób będących w trudnej sytuacji materialnej mieszkań i domów w zamian za lichwiarskie pożyczki. Postępowanie obejmuje zdarzenia z Trójmiasta i okolic z lat 2010-016.

Jak poinformował Maciej Załęski, rzecznik prasowy prowadzącej śledztwo w tej sprawie Prokuratury Regionalnej, w ostatnich dniach w postępowaniu zatrzymano trzy osoby i przedstawiono im kolejne zarzuty.

Załęski powiedział, że jednym z zatrzymanych jest 48-letni mieszkaniec Gdańska, któremu już wcześniej w tym śledztwie postawiono 12 zarzutów. Po zatrzymaniu uzupełniono je o kolejne 12 przestępstw. Zdaniem prokuratury mężczyzna, działając w grupie przestępczej i "wykorzystując przymusowe położenie pokrzywdzonych", wyłudził nieruchomości warte 2 mln zł. W efekcie jego działań zostało poszkodowanych 21 osób. Zarzucono mu też "wypranie" 700 tys. zł pochodzących z przestępczego procederu. Rzecznik dodał, że na wniosek prokuratury gdański sąd zastosował wobec 48-latka trzymiesięczny tymczasowy areszt.

Dwóm innym osobom w ostatnich dniach zarzucono, że działając w grupie przestępczej, brały udział w oszustwach, w których zostały poszkodowane trzy osoby. Prokuratura zastosowała wobec podejrzanych dozór policyjny, poręczenia majątkowe w wysokości 50 i 20 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju.

Załęski wyjaśnił, że w sumie w śledztwie zarzuty przedstawiono dotąd 28 osobom. Siedem z nich to notariusze, a pozostałe zajmowały się udzielaniem lichwiarskich pożyczek lub pośredniczyły w tych transakcjach. "Usłyszały one łącznie blisko 300 zarzutów dotyczących popełnienia przestępstw na szkodę około 1000 pokrzywdzonych” – wyjaśnił rzecznik.

Zdaniem prokuratorów podejrzani, działając w zorganizowanej grupie przestępczej, wyszukiwali (np. za pomocą ogłoszeń w prasie i internecie) osoby będące w trudnej sytuacji finansowej i proponowali im pożyczki pod zastaw nieruchomości. Pożyczki były udzielane na wysoki procent (w aktach notarialnych od 10 do 20 proc., ale faktycznie nawet 80 proc.), a umowy zawierały najczęściej warunki niekorzystne dla pożyczkobiorców, często skutkujące utratą mieszkań lub domów. Wielu poszkodowanych nie zdawało sobie sprawy z tego, że podpisując umowę, mogą stracić swoje nieruchomości.

Według ustaleń prokuratury wysokość udzielonych pożyczek wynosiła od 1 tys. do kilkudziesięciu tys. zł. W zamian pokrzywdzeni przenosili własność swoich nieruchomości wartych od 80 do kilkuset tysięcy złotych. Jak zaznaczyła prokuratura, pożyczkobiorcom utrudniano spłatę długów, nie podając np. numerów kont, na które powinni wpłacać raty.

Organizatorzy procederu często też uniemożliwiali pożyczkobiorcom kontakt, nawiązując go dopiero, gdy umowa wygasała i mogli przejąć zastawione nieruchomości.

Prokuratura uważa, że gangowi w przestępczym procederze pomagali notariusze. Postawiono im zarzuty m.in. pomocnictwa w oszustwach i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Korzyścią, jaką mieli - zdaniem prokuratury - odnieść, były taksy notarialne pobierane od pokrzywdzonych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl