Polacy, zróbcie to ponownie! Dziś mecz z Serbią na Mistrzostwach Świata

/ twitter.com/PolskaSiatkowka

  

Polscy siatkarze meczem z Serbami w Turynie rozpoczną dziś udział w 3. rundzie mistrzostw świata. Biało-czerwoni, którzy pokonali ekipę z Bałkanów 3:0 w swoim poprzednim spotkaniu tej imprezy, będą chcieli zrobić to ponownie i przybliżyć się do półfinału.

Serbowie w niedzielnym meczu w Warnie, który kończył zmagania w grupie H, po bardzo słabej grze ulegli gładko biało-czerwonym. Podopieczni Nikoli Grbica byli jednak już wówczas pewni awansu do "szóstki" i ich determinacja w tym spotkaniu pozostawiała sporo do życzenia. Walczący z kolei o życie Polacy zagrali bardzo dobrze.

"Nie ma żadnego znaczenia, czy oni umierali za wynik czy nie. Żeby był taki rezultat, jaki był, my musieliśmy też dobrze zagrać. To nie było tak, że oni tylko zagrali słabo i oddawali nam punkty. Proszę zobaczyć, ile myśmy zrobili własnych błędów, asów, bloków, jaką mieliśmy skuteczność jako drużyna w ataku. To nie tak, że oni się położyli. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, jeden z lepszych w ostatnim czasie" - zaznaczył Michał Kubiak.

Dobrą wiadomością dla polskich kibiców jest to, że zawodnik ten czuje się już dużo lepiej po chorobie, z którą zmagał się w trakcie drugiej rundy.

Polscy siatkarze i sztab podkreślali, że czwartkowy mecz z Serbami będzie zupełnie inny niż poprzedni. Ekipa z Bałkanów potwierdziła powrót do najwyższej dyspozycji w środę, gry rozgromiła Włochów 3:0. Teraz potrzebuje już tylko wygranego seta w pojedynku z obrońcami tytułu, by mieć zagwarantowane miejsce w półfinale.

"Wolałbym jednak zdobyć trzy punkty" - zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami Grbic.

Spotkanie Polska - Serbia rozpocznie się o godz. 20.30. Wcześniej - o 17 - odbędzie się drugi mecz grupy I, w którym Amerykanie zmierzą się z Rosjanami. "Sborna" w środę przegrała z Brazylią 2:3. USA zaś to jedyny niepokonany dotychczas zespół w turnieju.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Politycy KO poszli na zakupy, aby pokazać paragony. I wpadli w pułapkę... Hitem "mortadela włoska"

zdjęcie ilustracyjne / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Politycy Koalicji Obywatelskiej ruszyli na zakupy i na Twitterze zaczęli chwalić się paragonami w ramach akcji "Stop drożyźnie". Nie wiem co chcieli osiągnąć, ale efekt pewnie ich zaskoczył. Bo internauci szybko wychwycili kilka absurdów.

Politycy Koalicji Obywatelskiej w ramach przedwyborczej kampanii ruszyli do sklepów, a następnie wrzucili na swoich profilach w mediach społecznościowych zdjęcia zakupionych towarów i - co najważniejsze - paragonów. Wszystko to w ramach akcji #StopDrożyźnie, która ma wykazać rzekomy wzrost cen artykułów spożywczych.

W akcji fotografowania paragonów nie obyło się jednak bez pewnych "kwiatków". Była minister edukacji narodowej, Krystyna Szumilas w sobotę poinformowała na Twitterze za "podstawowe zakupy" - i to "bez mięsa, napojów, pieczywa" - zapłaciła blisko 50 złotych.

Internauci szybko dostrzegli, że choć miało być "bez mięsa", to na jednym z paragonów wyraźnie widnieje pozycja "schab wiejski", a ten raczej do nabiału się nie zalicza. Na wpis jednego z internautów że "schab od dziś to nie mięso", posłanka wytłumaczyła, że "to schab pieczony, zamiast szynki do chleba", co niewątpliwie w istotny sposób zmieniło sprawę i schab stracił na "mięsności".

Pozostając w kręgu wyrobów mięsnych, internauci zwrócili uwagę na akcję paragonową w wykonaniu innej parlamentarzystki Koalicji Obywatelskiej, Anny Białkowskiej. Posłanka wrzuciła zdjęcie paragonu na kwotę nieco ponad 200 złotych, gdzie znalazła się między innymi kupowana niemal codziennie przez Polaków włoska mortadela za blisko 45 złotych za kilogram.

Co więcej, twitterowicze domagali się pokazania całego paragonu - za produkty widniejące na zamieszczonym przez posłankę zdjęciu cena wyniosła łącznie nieco ponad 100 złotych.

Paragonami na Twitterze pochwalili się również inni parlamentarzyści KO, m.in. Bogdan Klich czy Arkadiusz Myrcha, który odnosząc się do bliżej nieokreślonej przeszłości westchnął, że "niedawno za takie zakupy płacił 40 zł".

Internauci również wpisu Myrchy nie pozostawili bez komentarza.

Przypomniano też, że "niedawno" 50 złotych można było wykorzystać na zupełnie inne zakupy... 

Chodzi o sprawę kamienicy przy ul. Hożej 25a w Warszawie. 

"Antykwariusz Marek M. nabył roszczenia do połowy Hożej 25a za 500 zł od jednej ze spadkobierczyń dawnych właścicieli. W 2008 r. uzyskał od miasta prawa do tej nieruchomości, wraz z drugą 85-letnią spadkobierczynią, od której potem odkupił jej udział za 50 zł. Następnie doprowadził do usunięcia lokatorów" - pisaliśmy w listopadzie 2017 r. na naszych stronach.

[polecam:https://niezalezna.pl/208790-stoleczni-urzednicy-z-zarzutami-ws-reprywatyzacji-hozej-25]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl