Latos o planach sprzedaży działek na Babiej Wsi: To zupełnie niezrozumiałe

/ Facebook.com/Tomasz Latos

  

Kilka dni temu pisaliśmy o kontrowersyjnej inwestycji Nordic Astrum na bydgoskiej Babiej Wsi, która znacznie skomplikowała życie mieszkańców i stała się dla nich źródłem niebezpieczeństwa. Wczoraj bydgoscy radni zdecydowali o sprzedaży kolejnych trzech działek na Babiej Wsi. Najpoważniejszym kandydatem do ich kupna jest deweloper stawiający Nordic Astrum - firma Nordic Development - To dla mnie zupełnie niezrozumiałe - mówił poseł Tomasz Latos, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Bydgoszczy.

W sierpniu 2017 r. na Babiej Wsi, tuż nad Brdą, mimo wielu krytycznych głosów rozpoczęła się budowa wieżowca Nordic Astrum. Jednak już kilka miesięcy później, w listopadzie, na skutek prowadzonych prac doszło do tąpnięcia, na skutek którego zapadła się część nawierzchni jezdni i pękła ściana w budynku przy ul. Babia Wieś. Ulicę zamknięto, mieszkańców ewakuowano, jednak przez wiele miesięcy nic w tej sprawie się nie zmieniało. Dodatkowo, w marcu 2018 r. zamknięto na Babiej Wsi ruch tramwajowy. Przerwana inwestycja poważnie zagraża bezpieczeństwu mieszkańców okolicznych budynków.

CZYTAJ WIĘCEJ: Politycy PiS w obronie mieszkańców

Wczoraj jednak bydgoscy radni zdecydowali, że miasto sprzeda w postępowaniu bezprzetargowym kolejne trzy działki na Babiej Wsi. Jak informuje portal bydgoszcz24.pl. sprawa wywołała na sali obrad niemałe emocje, a wszystko za sprawą tego, że z wnioskiem o zakup działek w 2014 r. wystąpiła firma Nordic Development, inwestor budujący - po sąsiedzku - Nordic Astrum. 

Dlaczego sprawa trafiła pod głosowanie aż po 4 latach? Cytowany przez portal bydgoszcz24.pl dyrektor Wydziału Mienia i Geodezji bydgoskiego ratusza twierdził podczas debaty w Radzie Miejskiej, że powodem była procedura "uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu sąsiedniego".

Radni Prawa i Sprawiedliwości zagłosowali przeciwko sprzedaży działek.

- Dla mnie sytuacja jest absolutnie niezrozumiała. Wczoraj miałem konferencję prasową na ulicy Babia Wieś, mieszkańcy płakali, narzekali, że zostali pozbawieni jakiejkolwiek pomocy ze strony miasta, że czują się poszkodowani, są poszkodowani, a dziś dowiedzą się, że jest podejmowana uchwała o możliwości sprzedaży z wolnej ręki sąsiednich działek tej samej firmie. Sytuacja jest absolutnie oburzająca

- mówił podczas zwołanej po sesji konferencji prasowej Tomasz Latos, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Bydgoszczy. 

- Czy to ma być nagroda [dla firmy-inwestora - red.] za zniszczenie ulicy, kamienic i torowiska tramwajowego? Za uchwałą głosowali radni rządzącej w Bydgoszczy koalicji PO-SLD Lewica Razem

- napisał potem na Facebooku Latos.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: bydgoszcz24.pl, radiopik.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Po 19 dniach migranci zeszli ze statku

/ twitter.com/openarms_fund screen

  

Po 19 dniach kryzysu, statek organizacji pozarządowej Open Arms został wpuszczony do portu na włoskiej wyspie Lampedusa, a pokład opuściło ponad 80 migrantów. Impas rozwiązała prokuratura, która nakazała natychmiastową ewakuację migrantów.

Migranci zeszli na ląd w nocy z wtorku na środę. Wszyscy zostali przewiezieni do ośrodka pobytu na Lampedusie. Przejazdowi autokarów z rozbitkami towarzyszyły przepychanki między zwolennikami i przeciwnikami przyjmowania migrantów.

Jednostka hiszpańskiej organizacji pomocowej czekała na zgodę na wpłynięcie do portu w odległości 800 metrów od brzegów Lampedusy, a sytuacja na pokładzie według relacji załogi pogarszała się z każdą chwilą, przede wszystkim z powodu fatalnych warunków sanitarno-higienicznych. Do kulminacji napięcia doszło we wtorek, gdy kilkunastu zdesperowanych migrantów skoczyło do morza po to, by o własnych siłach dotrzeć na ląd. Niektórzy zostali wyłowieni i wrócili na pokład; inni - dostali się na wyspę.

Wieczorem prokuratura w Agrigento na Sycylii nakazała konfiskatę statku i natychmiastową ewakuację wszystkich migrantów. Pozostało ich na pokładzie ponad 80. W poprzednich dniach zabrano stamtąd 27 nieletnich i około 20 osób z powodu stanu zdrowia.

[polecam:https://niezalezna.pl/284389-migranci-spanikowali-i-rzucili-sie-do-wody]

"Nareszcie koszmar się kończy" - tak decyzję prokuratury skomentowała organizacja Open Arms.

Śledczy na jej wniosek prowadzą dochodzenie w sprawie nielegalnego przetrzymywania ludzi na pokładzie.

Decyzję prokuratury o nakazie ewakuacji migrantów skrytykował wicepremier, szef MSW Matteo Salvini, inicjator polityki zamkniętych włoskich portów dla statków NGO.

Kolejny impas wokół jednostki z migrantami uratowanymi na Morzu Śródziemnym został rozwiązany w dniu oficjalnego rozpoczęcia kryzysu rządowego we Włoszech, po dymisji premiera Giuseppe Contego z powodu rozpadu koalicji antymigracyjnej Ligi Salviniego i Ruchu Pięciu Gwiazd.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl