„Niepodległość ma jeden kształt”. Co o książce sądzi sam Antoni Macierewicz?

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Publikacja „Niepodległość ma jeden kształt” - zbiór dedykowany Antoniemu Macierewiczowi z okazji 70. urodzin - była tematem dyskusji, która odbyła się w IPN w Warszawie. W książce są teksty m.in. Jana Olszewskiego, Sławomira Cenckiewicza i Piotra Naimskiego.

- Ta książka jest tak bogata, że tak naprawdę nie sposób jej czytać. Tę książkę można tylko studiować [...] To jest nie tylko kronika ostatnich czterdziestu lat napisana z perspektywy środowisk niepodległościowych, ale także są tam niesłychanie głębokie analizy, zwłaszcza w zakresie problematyki związanej ze służbami specjalnymi

- ocenił podczas spotkania z czytelnikami Macierewicz, podkreślając też, że publikacja, której autorami jest wiele znanych mu osób, bardzo pozytywnie go zaskoczyła m.in. intelektualną pasją, głębią, a także zakresem programowym i faktograficznym.

Były szef MON zwrócił uwagę na opublikowane w książce teksty dotyczące roli służb specjalnych w najnowszych dziejach:

- Jest tam sześć wybitnych tekstów analizujących różne aspekty zarówno polskich jak i amerykańskich służb specjalnych. W istocie nie znam innej książki mówiącej o współczesnych dziejach Polski, o najnowszej historii Polski, która dorównywałaby bogactwem analiz i nieznanych treści.

Odnosząc się do czasów współczesnych, Macierewicz zaznaczył, że Polacy nie tylko w okresie I Rzeczypospolitej, ale również dzisiaj mogą być narodem znaczącym na arenie międzynarodowej.

- Żyjemy w momencie kształtowania się nowego świata, zupełnie nowej geopolityki światowej, w której rola Polski może być i zaczyna być już znacząca i twórcza 

- ocenił, podkreślając przy tym wartość polskiej cywilizacji chrześcijańskiej.

Polityk, omawiając zagrożenie dla Polski związane z sojuszem niemiecko-rosyjskim, m.in. w kontekście gazociągu Nord Stream 2, zwrócił uwagę na projekt Trójmorza, który - w jego ocenie - ma szansę zmienić historię świata. Antoni Macierewicz ostrzegał też przed marazmem - przekonaniem części społeczeństwa, że określone dobra należą się bez wkładu własnej pracy:

- Nie ma nic darmo (...). To przekonanie, że można mieć wszystko za darmo, że można mieć wszystko bez wysiłku, ba, nie tylko że można, ale że to się należy, jest jedną z najgorszych trucizn demoralizujących umysły naszych dzieci i wnuków

Książka „Niepodległość ma jeden kształt”, którą opublikowało wydawnictwo LTW, jest zbiorem studiów, podsumowujących dorobek Macierewicza w służbie Polsce. Znalazły się w niej teksty m.in. mec. Jana Olszewskiego, prof. Wojciecha Fałkowskiego, dr. hab. Sławomira Cenckiewicza i dr. Piotra Naimskiego. Publikacja ma cztery części; dotyczą one m.in. biografii Macierewicza, jego pracy w konspiracji w PRL i poglądów politycznych, a także tajnych służb. Czytelnicy mogą się w niej zapoznać m.in. z rolą Macierewicza w uzyskaniu przez Polskę członkostwa w NATO i wyprowadzenia z kraju wojsk sowieckich.

Książka przypomina także o przeprowadzonej przez Macierewicza likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, odtajnieniu m.in. akt Wojskowej Służby Wewnętrznej z tzw. zbioru zastrzeżonego znajdującego się w Archiwum IPN, otwarciu archiwów wojskowych poprzez powołanie Wojskowego Biura Historycznego, które zastąpiło Centralne Archiwum Wojskowe, a także stałe - do dzisiejszego dnia - zabieganie polityka o trwałe gwarancje bezpieczeństwa dla Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Hiszpanii zgodził się przyjąć statek z migrantami. Spadła na niego fala krytyki

/ Von Gregor Rom - Eigenes Werk, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=67851365

  

Hiszpańskie media oraz politycy, głównie opozycji, nie szczędzą rządowi Pedro Sancheza krytyki w związku z wydaniem w niedzielę zgody na przyjęcie statku organizacji Open Arms ze 107 migrantami na pokładzie. Ale wątpliwości co do decyzji ma nawet wicepremier Carmen Calvo.

Wiceszefowa hiszpańskiego rządu potwierdziła, że socjalistyczny gabinet zgodził się na otwarcie portów na Balearach dla jednostki z nielegalnymi migrantami, której przyjęcia przez dwa tygodnie odmawiały Włochy. Wcześniej w niedzielę rząd Sancheza zgodził się na wpłynięcie jej do portu w Algeciras, ale kapitan statku Open Arms odrzucił tę propozycję, twierdząc, że to zbyt odległy kierunek.

Calvo zaznaczając, że do poniedziałkowego południa rząd nie otrzymał odpowiedzi ze strony Open Arms, nie ukrywała niezadowolenia z możliwości przyjęcia statku z migrantami. Zarzuciła kapitanowi jednostki, jak i kierownictwu tej pozarządowej organizacji “nieodpowiedzialność”.

- Statek mógł dotrzeć do Malty, aby część pasażerów została przyjęta przez ten kraj. Open Arms wolał jednak płynąć do Włoch

 - powiedziała w rozmowie z radiem “Cadena Ser” Calvo.

W poniedziałek krytyki Sanchezowi nie szczędzą posłowie opozycji parlamentarnej, a także media. Dzienniki “El Mundo” i “ABC” wskazują, że premier uległ naciskom międzynarodowym, aby przyjąć Open Arms, która “w przeszłości złamała już porozumienie” z Madrytem w sprawie dostarczania migrantów do hiszpańskich portów.

- Wystarczyły słowa krytyki ze strony aktora Richarda Gere i lewicowych aktywistów, aby Sanchez chciał upiększyć swój wizerunek (…). Jego rząd pokazuje, że nie prowadzi poważnych działań w polityce migracyjnej i jest uległy na naciski określonych grup

 - napisał “El Mundo”.

W czerwcu hiszpańska pozarządowa organizacja Open Arms złamała warunki porozumienia z władzami w Madrycie, na podstawie którego w kwietniu wypuszczony został z portu w Barcelonie jej statek. Aktywiści, którzy zobowiązali się odstąpić od działań polegających na wyławianiu płynących do Europy migrantów, wypłynęli w kierunku Libii. Jednostka miała zakaz prowadzenia misji na Morzu Śródziemnym od stycznia 2019 r.

- Jesteśmy zablokowani sześć miesięcy. Nie wytrzymamy już dłużej. Podnosimy kotwicę i płyniemy. Prędzej zostaniemy uwięzieni niż staniemy się wspólnikami

 - oświadczył w czerwcu w komunikacie szef Open Arms Oscar Camps.

Zgodnie z hiszpańskimi przepisami za nielegalne wypłynięcie w morze jednostki Open Arms organizacji tej grozi grzywna do 901 tys. euro.

Zablokowanie w porcie w Barcelonie statku organizacji Campsa to nie pierwsza sytuacja z uniemożliwieniem tej jednostce pływania po Morzu Śródziemnym. W przeszłości przez miesiąc była ona blokowana we Włoszech, gdzie tamtejszy rząd oskarżył Open Arms o udział w procederze przerzucania do UE nielegalnych migrantów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl