Dlaczego Herbert ostrzegał Miłosza przed Gombrowiczem? "Deprawator" w Teatrze Polskim

/ fot. YouTube

  

To, co Miłosz wyraża w tej sztuce do Gombrowicza da się zawrzeć w słowach, że bez przerwy mu Gombrowicza po jego śmierci brakuje - powiedział w środę PAP Maciej Wojtyszko, reżyser i autor sztuki "Deprawator". Premiera w Teatrze Polskim w Warszawie - 28 września.

Sztuka "Deprawator" stanowi kontynuację zainteresowań reżysera i pisarza Macieja Wojtyszki postacią i twórczością Witolda Gombrowicza. Osnuta została wokół wydarzeń z lat 1964-69. Tym razem u Wojtyszki Gombrowicz zderza się z Czesławem Miłoszem i Zbigniewem Herbertem.

Nie ma wątpliwości, że to, o czym rozmawiali Gombrowicz i Miłosz jest zapisane, więc ja nawet tę scenę, która jest opisana u Rity, jak Gombrowicz goni Miłosza z nożyczkami, żeby mu obciąć brwi - wziąłem z dokumentów

- mówi autor "Deprawatora" i reżyser spektaklu Maciej Wojtyszko. 

Z kolei listy Herberta, w których komentuje Gombrowicza są bardzo czytelne  jeśli chodzi o intencje. Herbert pisze do Miłosza, że się niepokoi, żeby Gombrowicz Miłosza nie zdeprawował. Tu nie ma nic, co by odbiegało od prawdy historycznej

 - wyjaśnił.

Maciej Wojtyszko przyznał, że napisał "Deprawatora" z inspiracji Janusza Majcherka, który przekazał mu przesłanie Rity Gombrowicz, która oceniła, iż "spotkanie Mrożek - Gombrowicz było ciekawe, ale spotkanie Miłosz - Gombrowicz było fascynujące".

To, co Miłosz wyraża w tej sztuce do Gombrowicza, da się zawrzeć w takich słowach, że bez przerwy mu Gombrowicza po jego śmierci brakuje, ponieważ - jak mówi Miłosz - "on się nie uwolnił od pogardy"

- ocenił reżyser. "A wyniosłość i ironia Gombrowicza były dla niego czymś ważnym" - dodał.

Występujący w roli Gombrowicza Andrzej Seweryn zwrócił uwagę, że "poważna rozmowa zawsze jest sporem", dlatego w spektaklu Gombrowicz z Miłoszem "rozmawiają i spierają się o Polskę". "W przedstawieniu najbardziej obecna jest Polska" - dodał. "Stanowisko Gombrowicza na temat poezji było dość zdecydowane. Uważał, że już nie ma żadnej poezji - jest już tylko martwa skorupa. I dał temu wyraz w swojej polemice z Miłoszem. W scenie z Herbertem Gombrowicz wyraża ten dość zdecydowany pogląd" - powiedział PAP Seweryn. 

Tytuł "Deprawator" nie jest użyty przez autora-reżysera tak niewinnie, bez powodu. Jest w tym ironia, bo cóż nasz wspaniały Gombrowicz mógł zdeprawować. Jest w tym jakaś przewrotność, ale na pewno był podważaczem prostych idei, z którymi nie zawsze się zgadzał

 - ocenił aktor.

Seweryn ocenił, że w spektaklu Wojtyszki dominuje "relacja braterska" pomiędzy Gombrowiczem i Miłoszem.

Jest takie zdanie w sztuce, które wypowiada Gombrowicz: "Miłosz jest jedynym wybitnym autorem poza mną w tym emigracyjnym grajdołku". Jest też taki wstrząsający dla mnie fragment, gdy mówi do Miłosza: "jesteś silniejszy ode mnie, może to Tobie dadzą Nobla, może będą musieli się z Tobą liczyć, może usłyszą". Gombrowicz mówi o Polsce, o Polakach - chcąc, marząc o tym - żeby słyszeli tak głos Miłosza, jak i jego

- podkreślił Andrzej Seweryn. 

Natomiast z Herbertem relacja jest inna. Herbert był młodszy i to sam Herbert miał taki dwuznaczny stosunek do Gombrowicza. Bardzo go szanował i bardzo go krytykował. Myślę, że jego inny stosunek do narodu, do historii, do wojny był tego źródłem

 - wyjaśnił aktor. 

W maju 1964 r. Gombrowicz poznał Ritę Labrosse – swoją przyszłą żonę. Jesienią zamieszkali razem w willi Alexandrine w Vence pod Niceą, która stała się głównym miejscem akcji "Deprawatora".

Akcja rozpoczyna się w 1964 r. spotkaniem Gombrowicza z Herbertem, który przywozi mu lekarstwa od Zofii Hertz. "Kończy się w Vence właściwie ze śmiercią Gombrowicza" - wyjaśnił autor. 

Czesław Miłosz w czasie wakacji 1967 r. zatrzymuje się w Vence pod Niceą. Mieszka półtora kilometra od Witolda Gombrowicza i odwiedza go codziennie. Zbigniew Herbert, goszczący w tym czasie u Miłosza, odradza mu te wizyty. Patrzy z dezaprobatą na zażyłość i regularne spotkania pisarzy. Jako reprezentant młodszego pokolenia ma pretensje do "starych mistrzów" o stosunek do Polski i Polaków… Z faktów i domysłów, ze słów i przemilczeń Maciej Wojtyszko układa opowieść o "ojczyźnie" i "synczyźnie", o polskości, która zawsze jest wyzwaniem

- czytamy w zapowiedzi spektaklu.

Scenografię zaprojektował Paweł Dobrzycki. Za reżyserię świateł odpowiada Grzegorz Kędzierski. Muzykę skomponował Piotr Moss, a projekcje przygotowała Agata Skajster. W spektaklu występują: Grażyna Barszczewska (Janina Miłosz), Anna Cieślak (Rita Labrosse), Katarzyna Skarżanka (Charlotte Caire), Magdalena Zawadzka (Iza de Neyman), Paweł Krucz (Zbigniew Herbert), Wojciech Malajkat (Czesław Miłosz) i Andrzej Seweryn (Witold Gombrowicz).

Jednym z najważniejszym poprzednich spektakli Macieja Wojtyszki był wyróżniony Nagrodą im. Cypriana Kamila Norwida "Dowód na istnienie drugiego" (premiera w Teatrze Narodowym w Warszawie w 2014 r.). Autorska sztuka Wojtyszki za punkt wyjścia obrała spotkanie dwóch mistrzów polskiej literatury - Witolda Gombrowicza i Sławomira Mrożka.

Premiera "Deprawatora" na Scenie Kameralnej - 28 września o godz. 19.30. Kolejne przedstawienia - 29 i 30 września.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wisła Płock zremisowała z Zagłębiem Lubin w piłkarskiej Ekstraklasie

/ twitter.com/_Ekstraklasa_

  

W 23 kolejce piłkarskiej Ekstraklasy spotkały się drużyny walczące o miejsce w czołowej ósemce w tabeli. Ostatecznie Wisła Płock podzieliła się punktami z Zagłębiem Lubin. Mecz zakończył się remisem 1:1, oba gole padły w ostatnich dwudziestu minutach.

Stawką spotkania obu drużyn było miejsce w mistrzowskiej ósemce. Torgil Gjertsen po raz pierwszy wyszedł na murawę w barwach płockiego klubu, zaś w pierwszym składzie zadebiutował Cillian Sheridan. W drużynie gości, w porównaniu do poprzedniego spotkania, wystąpił bramkarz Dominik Hładun i napastnik Patryk Szysz.

Stawka sprawiła, że obie drużyny rozpoczęły pojedynek z wielkim impetem. W pierwszym kwadransie obydwa zespoły stworzyły po kilka groźnych sytuacji. Najlepszą miał Patryk Szysz w 7. minucie, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Daehne, ale tym razem bramkarz Wisły wyszedł z pojedynku zwycięsko, instynktownie odbijając piłkę. Po drugiej stronie niewiele brakowało, a futbolówkę w siatce w 12. umieściłby Dominik Furman, wykonując rzut wolny. Futbolówkę z ogromnym trudem wybił Hładun, a po rzucie rożnym obok słupka strzelał głową Damian Michalski.

Więcej sytuacji bramkowych mieli piłkarze Zagłębia. W 22. minucie po strzale Jakuba Tosika, który uderzył z dystansu, lecącą futbolówkę zablokowali piłkarze Wisły, a chwilę później, w znakomitej, ale niewykorzystanej sytuacji znalazł się Filip Starzyński. Kolejne minuty to ataki piłkarzy Zagłębia, którzy na wszelkie sposoby próbowali znaleźć drogę do bramki Daehne. Atakowali ze wszystkich stron, stwarzając groźne sytuacje, oddając celne strzały i całkowicie panując na połowie gospodarzy.

Po przerwie goście zaczęli jeszcze mocniej atakować, nacierali na bramkę Daehne, ale piłkarze Wisły umiejętnie się bronili, nie dopuszczając do straty gola. Z nielicznych sytuacji stworzonych przez gospodarzy, Zagłębie bez problemu wychodziło obronną ręką.

Atakowanie przez większą część spotkania opłaciło się zawodnikom Zagłębia, którzy w 70. min zdobyli bramkę. Po dośrodkowaniu Czerwińskiego, głową do bramki trafił Bohar. Wynik nie utrzymał się długo. W 75. min, po akcji lewą stroną Giorgi Merebaszwilego i jego dośrodkowaniu, do siatki wpakował piłkę Gjertsen.

Wynik nie zadowalał żadnej ze stron, bo obie drużyny próbowały go zmienić. W 79. min po kolejnym dośrodkowaniu Czerwińskiego, tym razem nie wykorzystał okazji Starzyński. Ostatecznie mecz kończył się podziałem punktów, co pozwoliło Wiśle zostać w mistrzowskiej ósemce, a Zagłębiu do tej grupy się zbliżyć.

                         

Wisła Płock - KGHM Zagłębie Lubin 1:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Damjan Bohar (70-głową), 1:1 Torgil Gjertsen (75-głową)

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 2 127.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts