Przewodniczący KRS odpowiada na decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego

/ fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Musimy podporządkować się postanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego o wstrzymaniu wykonania uchwały KRS z wnioskami o powołanie sędziów Sądu Najwyższego do Izby Karnej - powiedział PAP przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur. Dodał, że liczy na szybkie rozpoznanie odwołania od uchwały Rady.

Naczelny Sąd Administracyjny podjął wczoraj dwa postanowienia o zastosowaniu zabezpieczenia w postaci wstrzymania wykonania uchwały KRS z wnioskami o powołanie sędziów Sądu Najwyższego do Izby Karnej. Zabezpieczenie zostało zastosowane w postępowaniu o uchylenie uchwały KRS. Wnioski w tej sprawie złożyło dwóch kandydatów na sędziów, którzy nie uzyskali rekomendacji Rady.

Przewodniczący KRS w rozmowie z PAP pytany, czy Rada zastosuje się do orzeczenia NSA, odparł:

- Musimy podporządkować się takiemu postanowieniu NSA.

Dodał, że "nie widzi problemu jeśli chodzi o zakres podmiotowy".

- Jeśli chodzi o zakres podmiotowy to problem jest niewielki, ponieważ chodziło o obsadę jednego etatu sędziowskiego

 - zaznaczył Mazur.

- Myślę, że NSA szybko rozpozna to odwołanie od uchwały. Wyrażam optymizm KRS-u jako strony postępowania, bo uważam, że konkurs co do tego etatu do Izby Karnej SN był przeprowadzony bardzo rzetelnie i nie było żadnych zarzutów medialnych i krytyki. Myślę, że został wskazany najlepszy kandydat i szanse powodzenia skarżących są tu minimalne

 - ocenił przewodniczący Rady.


We wtorek rano wydział informacji sądowej NSA przekazał, że "NSA postanowił wstrzymać wykonanie uchwały KRS z dnia 24 sierpnia 2018 r. w zaskarżonej części". "Wnioskowano o udzielenie zabezpieczenia w postępowaniu o uchylenie uchwały KRS w przedmiocie przedstawienia wniosków o powołanie do pełnienia urzędu sędziego SN w Izbie Karnej" - poinformowało biuro NSA.

Jak przekazał wydział informacji, we wtorek NSA oddalił też dwa wnioski o wstrzymanie wykonania uchwał KRS z rekomendacjami na stanowiska sędziów SN do Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej.

CZYTAJ: Uchwała KRS wstrzymana. NSA o powołaniu sędziów do Izby Karnej Sądu Najwyższego

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kiedy orędzie Trumpa? Prezydent zabrał głos

Donald Trump / U.S. Marine Corps Lance Cpl. Cristian L. Ricardo [Public domain], via Wikimedia Commons

  

Prezydent USA Donald Trump ogłosił wczoraj wieczorem (dziś rano czasu polskiego), że z wygłoszeniem tradycyjnego orędzia o stanie państwa wstrzyma się do zakończenia shutdownu, czyli częściowego zawieszenia działalności rządu federalnego.

Wcześniej o zmianę terminu z powodu trwającego już 33 dni paraliżu władz centralnych apelowała przewodnicząca Izby Reprezentantów, Demokratka Nancy Pelosi.

"Już gdy trwał shutdown, Nancy Pelosi poprosiła mnie o wygłoszenie orędzia o stanie państwa. Zgodziłem się. Potem zmieniła zdanie z powodu shutdownu, sugerując późniejszy termin. Ma do tego prawo - wygłoszę orędzie, gdy skończy się shutdown"

- głosi wpis zamieszczony na Twitterze Trumpa.

Zapewnił, że nie szuka innego miejsca do wygłoszenia corocznego przemówienia, bo "nie ma miejsca, które mogłoby konkurować z Izbą Reprezentantów pod względem historii, tradycji i wagi". "Z niecierpliwością czekam na wygłoszenie orędzia w bliskiej przyszłości!" - dodał.

Pelosi tydzień temu zwróciła się do prezydenta, by rozważył przełożenie orędzia lub przekazał je na piśmie. Powołała się na obawy dotyczące bezpieczeństwa z uwagi na shutdown i urlopowanie części personelu. Jeszcze w środę w liście do Demokratki Trump pisał, że nie chce zmieniać terminu orędzia o stanie państwa i zamierza wygłosić je 29 stycznia. Dodał, że według ministerstwa bezpieczeństwa kraju i amerykańskiej Secret Service "nie będzie problemu" z bezpieczeństwem podczas orędzia.

Trwający od ponad miesiąca shutdown jest spowodowany sporem między prezydentem a politykami Partii Demokratycznej w Kongresie w sprawie finansowania budowy muru na granicy USA z Meksykiem. Trump domaga się ten cel 5,7 mld dolarów. Demokraci nie chcą się na to zgodzić, uważając cały projekt za fanaberię opłacaną z pieniędzy podatników.

Reuters pisze jednak, że wczoraj przywódcy Demokratów w Izbie Reprezentantów sugerowali, że mogliby zakończyć shutdown, proponując Trumpowi przeznaczenie wymaganej przez niego kwoty 5,7 mld dolarów na środki bezpieczeństwa na granicy z Meksykiem, ale inne niż mur - np. drony, skanery i czujniki, a także zwiększenie liczebności pograniczników.

Agencja pisze też o "sygnale, że Trump może przygotowywać się na dłuższy shutdown" - wskazuje za wysokim rangą przedstawicielem władz, że rządowe instytucje pozbawione obecnie finansowania z powodu shutdownu zostały poproszone o przekazanie Białemu Domowi listy programów, które ucierpią w najbliższych tygodniach, jeśli paraliż się utrzyma.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl