„Tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa, ludzie służb i komunistycznego aparatu partyjnego są w układzie, który w Radomiu i Kozienicach funkcjonuje od szeregu lat. Są w nim także ludzie, którzy mają prokuratorskie zarzuty, a w tle jest podejrzenie korupcji na gigantyczną skalę” - ujawnia Dorota Kania w artykule z najnowszego numeru tygodnika „Gazeta Polska”.

Dziennikarka wskazuje, że jedną z kluczowych postaci w całej aferze jest Jan Bury, który – pomimo korupcyjnych zarzutów – nadal jest wpływowym politykiem PSL.
 
W najnowszym odcinku „Końca sytemu” minister Marek Suski mówił o kulisach funkcjonowania tzw. układu radomskiego.

- Myślę, że było coś takiego jak układ radomski. Są duże zależności rodzinne radnych, którzy pracowali na różnych funkcjach, wszystkie spółki są obsadzone swoimi. Wyniki finansowe tych spółek nie są najlepsze. Są informacje o różnych kontraktach dla ludzi związanych z Platformą. W jednej ze spółek był pan Krzysztof Z.  [...] W wielu miejscach w Polsce jest układ dawnych ludzi starych służb, PO, PSL, szemrani biznesmeni, wzajemne zależności… Szara sieć wspólnych interesów jak to kiedyś określano  - tłumaczy szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski.

Odnosząc się z kolei do roli Jana Burego, Marek Suski zwraca uwagę na przeszłość prominentnego polityka PSL. Szef gabinetu politycznego premiera wskazuje również na działania prezydenta Radomia i swoistą koalicję z lokalnymi mediami.

- Sam Jan Bury też zaczynał w spółce w PRL-u. Jednej z pierwszych joint venture powołanych przez Jaruzelskiego. Był młodym prawnikiem w spółce, która nie do końca wiadomo czym się zajmowała.  [...] Obecny prezydent Radomia z Platformy jest na tyle sprytny, że niektórych lokalnych dziennikarzy zatrudnił jako współpracowników w spółkach miejskich, dał im spore wynagrodzenia… Po tym fakcie w mediach można było przeczytać o wielkich sukcesach pana prezydenta – mówi Suski.

Prezydent Radomia Przemysław Witkowski objął stanowisko w 2014 r. – Ja zagłosuję na Radka. Jest pracowity, zaangażowany. Jest gwarantem tego, że Radom stanie się miastem marzeń. Zagłosuję na Radka, bo chcę wracać do Radomia. Chcę tu mieszkać na emeryturze – mówiła w kampanii wyborczej Witkowskiego ówczesna premier Ewa Kopacz.
Witkowski w wyborach parlamentarnych w 2007 r. uzyskał mandat poselski z listy PO, a w wyborach w 2011 r. z powodzeniem ubiegał się o reelekcję. W Sejmie zasiadał w komisjach samorządu terytorialnego i polityki regionalnej, finansów publicznych oraz komisji do spraw Unii Europejskiej.
W 2014 r. wystartował na urząd prezydenta Radomia z PO. W drugiej turze głosowania pokonał ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Kosztowniaka z PiS, otrzymując 52 proc. głosów.
W czerwcu 2017 r. wojewoda mazowiecki wydał zarządzenie zastępcze o wygaszeniu jego mandatu. Podstawą było ustalenie, że polityk w 2015 r. przez kilka miesięcy był członkiem rady nadzorczej Świętokrzyskiego Rynku Hurtowego – spółki z mniejszościowym udziałem skarbu państwa. We wrześniu 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny przy ponownym rozpoznaniu sprawy w pierwszej instancji nie uwzględnił skargi prezydenta Radomia na tę decyzję, co oznacza, że wojewoda miał rację, wygaszając mandat. Mimo to Witkowski zapowiedział walkę o reelekcję – teraz, podobnie jak cztery lata temu, popiera go Ewa Kopacz.