Manewrów nie będzie bo... nie ma komu ćwiczyć

/ SPC Tristan Bolden; dimoc.mil; https://en.wikipedia.org/wiki/Public_domain

  

Bułgarska armia wydała przez pół roku na ćwiczenia poniżej jednej trzeciej przewidzianych na ten cel środków. Takie szokujące dane z raportu resortu obrony tego kraju przytacza dziennik „24 Czasa”. Jaki jest powód takiego stanu rzeczy? Bułgarska armia zmaga się ze złym stanem sprzętu, ale głównym problemem jest brak żołnierzy.

Pod koniec pierwszego półrocza w wojsku, które według oficjalnych dokumentów powinno liczyć 32 tys. osób, było aż 8 tys. wolnych etatów. W tej sytuacji prowadzenie normalnych szkoleń jest praktycznie niemożliwe. Z przewidzianych na ćwiczenia 7,8 mln lewów (3,9 mln euro) w okresie od stycznia do czerwca wydano zaledwie 2,4 mln lewów (1,2 mln euro) - napisało w raporcie ministerstwo obrony Bułgarii.

Piloci wojskowi w pierwszym półroczu mieli zaliczonych tylko 1950 godzin lotów, marynarze spędzili na morzu zaledwie... 15 dni. Siły lądowe miały dwa ćwiczenia na granicy z Turcją z udziałem 840 osób.

Chętnych na zawodowych żołnierzy nie ma. Dlaczego? Problemem są głównie zarobki. Początkowy żołd to równowartość ok. 300 euro i jest oceniany jako skrajnie niskie zarobki, plasujące się niewiele ponad płacę minimalną wynoszącą w Bułgarii równowartość 255 euro.

Brak żołnierzy jest przyczyną ponownego podjęcia przez ministra obrony Krasimira Karakaczanowa tematu powrotu do zasadniczej służby wojskowej. Opowiada się za tym związek wojskowych rezerwy. Minister gorąco popiera tę inicjatywę i uważa, że należy przeprowadzić referendum w tej sprawie.

Niedawno Karakaczanow powiedział, że co najmniej 70 proc. uczestników takiego głosowania zaaprobowałoby powrót do obowiązkowej służby wojskowej. Jednocześnie minister planuje wprowadzenie dobrowolnej ośmiomiesięcznej służby dla tych, którzy skończyli wyższą uczelnię. Młodzi ludzie, którzy mają kłopoty ze znalezieniem pracy, otrzymywaliby płacę minimalną.

Zasadniczą służbę wojskową w Bułgarii zniesiono w 2008 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niebawem zamknięcie wiaduktu na dk44 w Oświęcimiu

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/GDDKiA_Krakow

  

3 czerwca zamknięty zostanie na czas remontu wiadukt w Oświęcimiu w ciągu drogi krajowej 44, która łączy Śląsk i Małopolskę. Newralgiczny obiekt będzie nieprzejezdny do 1 sierpnia. W tym czasie będzie można go przejść jedynie pieszo – podała gmina Oświęcim.

W tym czasie będą obowiązywały objazdy od strony Śląska przez Bieruń i Kopciowice (DW 934), Chełmek (DW 780), a dalej DW 933 do ronda w Bobrku. Tam pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t kierowane będą na północną obwodnicę Oświęcimia w ciągu DW 933. Objazd dla pozostałych pojazdów został wyznaczony przez Broszkowice drogą powiatową nr 1908K.

Inwestorem przy remoncie jest krakowski oddział GDDKiA. Jego rzecznik Iwona Mikrut podała, że wiadukt jest w złym stanie technicznym, szczególnie jego przyczółek od strony Oświęcimia, a także dylatacje. Dyrekcja z początkiem kwietnia podpisała umowę z sopocką firmą Mosty, która przeprowadzi remont. Ma na to 150 dni. Koszt wyniesie ok. 1,14 mln zł.

Droga krajowa 44 prowadzi z Gliwic przez Tychy, Oświęcim, Zator, Skawinę do Krakowa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl