Znany showman telewizyjny skłamał przed sądem? Nagły zwrot w procesie dilera celebrytów

  

Showman pochodzenia mongolskiego Bilguun A. - znany z występów w Polsacie, TVN i TVP - w procesie "dilera gwiazd” wycofał się z zeznań, w których potwierdzał, że kupował narkotyki od Cezarego P. Prokuratura rozważa wszczęcie wobec niego postępowania o składanie fałszywych zeznań. Dziś przed sądem niezwykle mętnie zeznawał również syn znanej piosenkarki Andrzej D.

Cezary P. odpowiada przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ w związku z oskarżeniem o sprzedaż kokainy wartej co najmniej milion złotych. Dzisiaj, podczas kolejnej rozprawy, w charakterze świadka przesłuchiwany był showman Bilguun A. Został wezwany, bo dzwonił do Cezarego P. w czasie, gdy "diler gwiazd" miał założony przez policję podsłuch. Mówił oskarżonemu, że chciałby kupić "połówkę słabego".

Bilguun A. powiedział w sądzie, że nie jest pewien, czy na nagraniach słyszy swój głos, bo brzmi na "bardzo zmęczony", a Cezarego P. "kojarzy bardziej z mediów". Dodał, że "można powiedzieć, że się z nim spotkał", ale nie pamięta, kiedy i w jakim celu. 31-letni showman zapewnił, że przez telefon nie zamawiał u oskarżonego narkotyków, ani (jak zeznawali inni świadkowie) alkoholu. "To za drogo wychodzi" – stwierdził A.

Jednak kilkanaście miesięcy wcześniej przesłuchiwany przez policję Bilguun A. zeznał coś zupełnie innego. "Polecił mi go (Cezarego P.) kolega jako mentora imprezowego, kolegę od zadań specjalnych. Zdarzyło mi się od niego kupić środki pobudzające, ta substancja była w błyszczącym opakowaniu. Na pewno kupiłem substancję dwa razy, może więcej. (…) Nie przypominam sobie innej ceny niż 300 zł" – tak brzmiał protokół, który odczytała świadkowi sędzia Anita Kowal.

Poproszony o ustosunkowanie się do odczytanych zeznań powiedział, że nie potwierdza, żeby mówił "o jakichś zawiniątkach i o kwotach, to było sugerowane przez funkcjonariuszy" – oświadczył A.

"Czy pan mówił prawdę? Czy kłamał?" – zapytała prokurator Natalia Zajc. Bilguun A. powiedział, że "starał się mówić prawdę", ale kwestię o zawiniątkach zmyślił. "To była fantazja" – stwierdził. Świadek oznajmił, że zeznał w ten sposób, bo czuł, że tego oczekują od niego funkcjonariusze policji. Jednocześnie potwierdził, że przed przesłuchaniem został pouczony o grożącej mu odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.

Prokurator Zajc zwróciła się do sądu o przesłanie kserokopii z protokołu dzisiejszej rozprawy i kopii protokołu z przesłuchania ze śledztwa. "Celem rozważenia wszczęcia postępowania" – powiedziała oskarżycielka.

Artykuł 233 p. 1 kodeksu karnego stanowi, że kto, "składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

Dzisiaj przed sądem zeznawała także 38-letnia kobieta z branży budowlanej, która na większość pytań sądu odmówiła odpowiedzi. 44-letnia kosmetyczka, którą także nagrano, jak dzwoniła do Cezarego P., skorzystała z prawa do odmowy składania zeznań, bo w Centralnym Biurze Śledczym Policji usłyszała zarzuty posiadania 14,5 g kokainy kupionej od "dilera gwiazd". Z kolei pracownik Teatru Wielkiego mimo dowodu w postaci rozmowy telefonicznej oznajmił, że "nie zna Czarka".

Natomiast syn znanej piosenkarki Andrzej D. zeznał, że "kojarzy oskarżonego", którego poznał "w 2014 albo 2015 r. na jakiejś zabawie". Cezary P. miał mu "zaproponować swoje usługi", ale D. powiedział, że chodziło wyłącznie o przywiezienie alkoholu na imprezę albo o transport, bo "miał dobry samochód i szybko jeździł". "Nigdy nie kupowałem od Cezarego narkotyków. Ten temat się nigdy nie pojawiał" – zapewnił.

Podczas dzisiejszej rozprawy sąd przesłuchał także dwóch świadków, którzy przyznali, że od oskarżonego kupowali narkotyki.

"Kupowaliśmy od niego kokainę, była zabawa. Nie wiem, ile mu płaciłem" – zeznał Karim L. Z kolei Bartosz F. powiedział, że zna Cezarego P. "To diler. Płaciłem 150 zł za zawiniątko srebrne. Miał też coś po 500 zł. Ostatnio od niego kupiłem w 2016 r., w zimę. Alkoholu nigdy od niego nie kupiłem" – potwierdził F.

Cezary P. wiosną 2016 r. został zatrzymany podczas transakcji narkotykowej i od tego czasu przebywa w areszcie śledczym. Mimo setek nagrań i innych dowodów, jakie zebrała prokuratura, "diler gwiazd" nie przyznał się do winy. Wyjaśniał, że narkotyki posiadał wyłącznie na własny użytek, bo jak "miał bóle", zjadał trzy gramy kokainy w półgodzinnych odstępach.

Według prokuratury oskarżony sprzedał kokainę wartą co najmniej milion złotych. Miały mu pomagać, m.in. żona Iwona i córka Patrycja (również oskarżone) oraz kilka osób z grona znajomych, które miały naganiać mu klientów. 

"Gazeta Polska" ujawniła, że według aktu oskarżenia kokainę od Cezarego P. kupował także Tomasz M. - były senator PO, dziś biznesmen.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wojna z Iranem wybuchnie w najbliższych latach? Tak uważa połowa Amerykanów

Zdjęcie ilustracyjne / By Global Military - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71299457

  

Ponad połowa Amerykanów jest zdania, że w najbliższych latach wybuchnie wojna z Iranem. Podobny odsetek ocenia, że kraj ten stanowi "poważne" lub "nieuchronne" zagrożenie. Jednak jedynie 12 proc. obywateli USA twierdzi, że Stany Zjednoczone powinny dokonać prewencyjnego ataku na Iran.

Z opublikowanego we wtorek sondażu przeprowadzonego dla Reutersa przez Ipsos wynika, że 51 proc. Amerykanów uważa, że w najbliższych latach wybuchnie wojna z Iranem; 53 proc. sądzi, że kraj ten stanowi "poważne" lub "nieuchronne" zagrożenie.

60 proc. ankietowanych jest przeciwnych prewencyjnej operacji militarnej, a 12 proc. uważa, że USA powinny dokonać ataku prewencyjnego na Iran.

49 proc. Amerykanów nie aprobuje polityki prezydenta Donalda Trumpa wobec Teheranu, w tym 31 proc. "zdecydowanie jej nie aprobuje", a 39 proc. ją popiera.

W lipcu ubiegłego roku 47 proc. respondentów uważało, że Iran stanowi "poważne" lub "nieuchronne" zagrożenie.

Czterech na pięciu Amerykanów uważa, że jeśli Iran zaatakuje żołnierzy USA, to Ameryka powinna odpowiedzieć "pełną lub ograniczoną" siłą militarną, w tym 39 proc. poparłoby pełną inwazję na Iran.

Pomimo decyzji Trumpa o wycofaniu USA z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Teheranem 61 proc. Amerykanów nadal popiera ten układ z 2015 roku.

Napięcia w relacjach USA z Iranem rosną w ostatnich tygodniach w takim tempie, że w ubiegłym tygodniu Departament Stanu zarządził wyjazd z Iraku amerykańskich "pracowników rządowych niepełniących kluczowych funkcji", a siły zbrojne USA po raz kolejny ostrzegły przed możliwymi zagrożeniami ze strony Iranu dla amerykańskich żołnierzy w Iraku.

Na początku maja USA skierowały na Bliski Wschód grupę uderzeniową okrętów wojennych z lotniskowcem Abraham Lincoln i eskadrę bombowców B-52 oraz baterie Patriot.

W czwartek Trump pytany przez dziennikarzy, czy USA idą na wojnę z Iranem, odparł: "mam nadzieję, że nie". Prezydent powiedział wprawdzie później, że liczy na rozwiązanie sporu z Teheranem poprzez negocjacje, ale w niedzielę oświadczył, że jeśli Iran nadal będzie groził USA, nie pozostanie to bez odpowiedzi. "To będzie oficjalny koniec Iranu" – napisał na Twitterze.

[polecam:https://niezalezna.pl/272150-to-bedzie-oficjalny-koniec-iranu-mocna-reakcja-trumpa-na-niedawne-wypowiedzi]

We wtorek prezydent Iranu Hasan Rowhani powiedział, że opowiada się za rozmowami ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie w obecnych warunkach.

Również we wtorek agencja AP napisała, że Demokraci, którzy w Izbie Reprezentantów mają większość, są zaniepokojeni, ponieważ retoryka Białego Domu przypomina im argumenty administracji prezydenta George'a W. Busha z okresu przygotowywania inwazji na Irak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl