Bełchatowskie giganty 

  

Szczątki mamutów, skamieniałości zwierząt, przekroje złoża węgla, modele gigantycznych koparek, skały i minerały, wydobywane na co dzień w PGE GiEK Oddział Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów to tylko niektóre atrakcje ekspozycji PGE Giganty Mocy w Bełchatowie. Teraz wystawa wzbogaciła się o kolejną atrakcję –  aplikację Giganty Mocy VR 3D. Dzięki niej możliwy jest wirtualny spacer po wyrobisku odkrywki Szczerców oraz po wnętrzach Elektrowni Bełchatów.

Chcesz poznać giganty mocy? Zapoznać się z ciekawym światem nauki, techniki i fizyki? PGE Giganty Mocy oferują znacznie więcej. Historia rozwoju społecznego i gospodarczego Bełchatowa zainspirowała władze miasta, a także Kopalnię Węgla Brunatnego Bełchatów i Elektrownię Bełchatów do stworzenia unikalnej i jedynej tego typu wystawy, przybliżającej skalę tych dwóch gigantycznych przedsiębiorstw.

- Projekt powstał po to, aby przybliżyć mieszkańcom i osobom odwiedzającym Bełchatów specyfikę jedynego w Polsce miejsca, o którego wyjątkowym charakterze świadczy nie tylko skala obu gigantycznych przedsiębiorstw, ale również bogactwo przyrodniczo – geologiczne okolic Bełchatowa. Połączenie nowoczesnej myśli technologicznej z naturalnymi zasobami Ziemi, tu w Bełchatowie, stworzyło niespotykaną nigdzie na terenie Polski możliwość wykreowania atrakcyjnej formy wystawienniczej o charakterze edukacyjno – popularyzatorskim, której przedmiotem są dziedziny techniczne i naukowe, czyli współczesny przemysł górniczy i energetyczny, fizyka oraz geologia i paleontologia

– mówi Sławomir Zawda, prezes PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

I tak dla upamiętnienia historii powstania bełchatowskiej kopalni i elektrowni w centrum miasta powstało muzeum. Ale PGE Giganty Mocy to nic innego jak interaktywna, oryginalna ekspozycja, której główną ideą jest  edukowanie – przede wszystkim dzieci i młodzieży – w zakresie geologii, historii naturalnej, a także górnictwa i energetyki. Celem ekspozycji jest przedstawienie historii powstania złoża węgla brunatnego Bełchatów i produkcji prądu oraz wpływu bełchatowskich gigantów – kopalni i elektrowni – na rozwój Bełchatowa. 

Pod koniec ubiegłego roku muzeum wzbogaciło swoją wystawę o giga makietę, na której przedstawiono zrekultywowany obszar po działalności bełchatowskiej kopalni. Jest to doskonała wizytówka prośrodowiskowych działań Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. Aplikacja Giganty Mocy VR 3D to kolejny projekt przygotowany przez PGE Giganty Mocy. Dostępna w Google Play aplikacja Giganty Mocy VR 3D składa się z dwóch części: Wielkie koparki i Wielkie turbiny.      
 

W części pierwszej widz ma możliwość przeniesienia się do wyrobiska odkrywki Szczerców, gdzie może zobaczyć pracę dwóch koparek nadkładowych: SchRs 4000 (K-44) oraz SchRs 4600 (K-41). Aplikacja umożliwia „spacer” po  gigantycznych koparkach, jak również zobaczenie z bliska koła czerpakowego i zajrzenie do środka kabiny operatora. Udostępnia ona także dostęp do archiwalnych filmów i zdjęć z początków działalności kopalni.


Cześć druga aplikacji, Wielkie turbiny, dedykowana jest bełchatowskiej elektrowni i umożliwia jej zwiedzenie od środka. Możemy przenieść się do ogromnej hali maszynowni z 12 turbozespołami, jak również do nastawni blokowych bloków 1 i 4. Dzięki niej możemy także podziwiać halę maszynowni bloku 14 – najnowszego bloku elektrowni oraz widok z tarasu. 

Ekspozycja PGE Giganty Mocy w sposób interaktywny ukazuje dzieje powstania bełchatowskiej kopalni i elektrowni oraz najnowszą historię Bełchatowa w kontekście działalności miejscowego zagłębia górniczo-energetycznego. Spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna jest sponsorem tytularnym interaktywnego muzeum.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Uzasadnienie nakazu aresztowania S. Michnika liczy niemal 130 stron!

na zdjęciu Stefan Michnik / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Stefan Michnik obecnie mieszka w Szwecji, gdzie wyjechał w latach 60. ubiegłego stulecia. Obecny ENA jest kolejnym, który polskie władze skierowały do Szwecji – zawiera dokładny opis wszystkich czynów, których dopuścił się Stefan Michnik. Dlatego uzasadnienie ENA liczy blisko 130 stron. W programie „Koniec Systemu” Dorota Kania w rozmowie z historykiem prof. Tomaszem Panfilem szukała odpowiedzi na pytanie, czy ściganie Michnika po tylu latach ma jeszcze sens. „Ściganie Michnika ma głęboki sens! Przynajmniej symbolicznie pokażmy, że sprawiedliwość istnieje w stosunku do oprawców” - podkreśla prof. Panfil.

Ofiara sędziego Michnika

Andrzej Czaykowski, przedwojenny dowódca plutonu łączności w 1. Pułku Ułanów Krechowieckich, kurier, po napaści sowieckiej na Polskę 17 września 1939 roku walczył przeciwko Armii Czerwonej pod Grodnem i przebił się na Litwę. Internowany w obozie w Rakiszkach, skąd 27.11.1939 roku udało mu się zbiec i przedostać do Wilna, gdzie nawiązał kontakty konspiracyjne z ZWZ. W lutym 1940 roku wysłany jako łącznik do Warszawy. Został pochwycony przez Sowietów i wywieziony do gułagu. Po ataku Niemiec na ZSRR i amnestii dla więźniów polskich, od listopada 1941 roku był oficerem w szwadronie przybocznym gen. Władysława Andersa. Po dotarciu z gen. Andersem przez Bagdad, Suez, Durban, Rio de Janeiro i Nowy Jork do Wielkiej Brytanii został przeszkolony w zakresie dywersji i odbioru zrzutów. W nocy z 16 na 17 kwietnia 1944 roku przerzucony na spadochronie do kraju. Brał udział w Powstaniu Warszawskim – po jego upadku opuścił Warszawę. Aresztowany przez Niemców w Częstochowie w grudniu 1944 roku, został wywieziony do obozu koncentracyjnego KL Gross-Rosen, a następnie do Dory. Od wiosny 1945 roku oficer Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Za namową ministra spraw wewnętrznych Rządu RP na Uchodźstwie gen. Romana Odzieżyńskiego powrócił z jego rozkazami w dniu 29.07.1949 roku do kraju. Używał wówczas nazwiska Tomasz Sulikowski. 13.08.1951 roku w Krakowie został aresztowany przez UB i przewieziony do Warszawy. Skazany 30.04.1953 roku przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie pod przewodnictwem ppłk. Mieczysława Widaja pod zarzutem szpiegostwa na karę śmierci, utratę praw publicznych i utratę mienia. Przy jego egzekucji był obecny Stefan Michnik – członek składu sędziowskiego, który wydał wyrok śmierci.

Pytany wprost, czy nakaz aresztowania Stefana Michnika ma sens, historyk nie ma najmniejszych wątpliwości.
 
Oczywiście, że ma sens! Ma sens i to głęboki. Andrzeja Czajkowskiego nie odnaleźliśmy do dzisiaj. Nadal nie wiemy, gdzie on jest, a wie to Stefan Michnik. To ma sens chociażby po to, aby powiedział nam, abyśmy mogli pochować naszego bohatera. Zajmujemy się oprawcą, a nasz szacunek i uwaga należy się bohaterom, których wciąż nie możemy odnaleźć. Jeżeli nie jest nam dane uczczenie bohaterów, to przynajmniej symbolicznie pokażmy, że sprawiedliwość istnieje w stosunku do oprawców. Andrzej Czajkowski to człowiek, który całe swoje dorosłe życie spędził służąc Polsce i tak stracił życie. Stefan Michnik przy tym był. On patrzy na scenę, kiedy kat moktowski Dreja strzelał w tył głowy rotmistrza – kawalera Virtuti Militari – skazanego na śmierć tylko za to, że przyjechał do kraju, jako emisariusz. Jego misją było nawiązanie kontaktu między komunistami w kraju, a rządem najjaśniejszej RP na emigracji. Czajkowski był człowiekiem, który miał się porozumiewać. On nie miał zwalczać, on miał szukać ludzi, z którymi da się rozmawiać o Polsce i za to go zamordowano.
- kwituje prof. Panfil.

W 2018 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania Stefana Michnika, który jako sędzia wojskowego sądu w okresie 1952–1953 dopuścił się 30 czynów polegających na bezprawnym pozbawieniu wolności oraz zastosowaniu kary śmierci, popełniając zbrodnię komunistyczną, która stanowi jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości. Wyrok w tej sprawie został wydany 4 lutego 2019 roku przez prezesa Sądu Rejonowego w Göteborgu – na mocy jego decyzji Stefan Michnik nie został wydany Polsce. Szwedzka prokuratura nie przeprowadziła w tej sprawie żadnych czynności, m.in. dlatego, że jej zdaniem czyny uległy przedawnieniu. Z tego też powodu nie złożyła odwołania od wyroku sądu w Göteborgu.

Zbrodniarze w togach

Instytut Pamięci Narodowej prowadzi ponad sto śledztw dotyczących zbrodni sądowych. Najwięcej popełniono ich w latach 1945–1956 oraz w okresie stanu wojennego. Jedno z najbardziej obszernych postępowań w sprawie zbrodni sądowych jest prowadzone w Warszawie i dotyczy okresu 1945–1956. Śledczy zgromadzili w nim materiał dowodowy (zeznania ofiar, akta sądowe) świadczący o czynnym udziale sędziów w aparacie represji. Zgromadzony w IPN materiał dowody potwierdza ponurą prawdę o „demokratycznej” Polsce Ludowej: podporządkowane aparatowi bezpieczeństwa sądy były narzędziem wprowadzającym w Polsce sowiecką dominację.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska":

[polecam:https://niezalezna.pl/294032-w-najnowszym-numerze-gp-wszyscy-chca-glowy-schetyny-powyborcze-rozrachunki-po]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl