National Geographic odtworzył katastrofę sprzed lat. Tak wyglądały ostatnie chwile pasażerów

/ National Geographic/printscreen

  

8 marca 2014 r. Boeing 777 linii Malaysia Airlines wyleciał z Kuala Lumpur w kierunku Pekinu. 40 minut po starcie stracono kontakt z załogą maszyny. National Geographic opracował wizualizację ostatnich momentów lotu pasażerskiego MH370, w którym zginęło 227 pasażerów i 12 członków załogi.

Na zlecenie National Geographic eksperci przygotowali wizualizację, która ma zobrazować jak najprawdopodobniej wyglądały ostatnie chwile pasażerów lecących 8 marca 2014 roku z Kuala Lumpur do Pekinu. Do dziś nie wiadomo dlaczego malezyjski Boeing 777 mocno zboczył z kursu i zniknął z radarów.

Części wraku samolotu znaleziono u wybrzeży Afryki, ale nigdy nie odnaleziono większych kawałków szczątków ludzkich.

Ostatecznie katastrofę uznano za wypadek, ale nie jest wykluczone, że mógł być to zamach terrorystyczny.

W dokumencie "NG", który przedstawiono po raz pierwszy 20 września 2018 widzimy jak w ostatnich minutach zachowywał się samolot. 

– Początkowo, kiedy samolot wykonał skręt bez informowania kontroli lotów, wszystkie pasy były odpięte. To mógł być zamach terrorystyczny, to mogło być umyślne działanie członka załogi, to mogła być poważna awaria systemu elektrycznego – mówił kapitan John Cox, szef amerykańskiej organizacji Safety Operating Systems.

Ostatnie chwile kołującej nad wodą maszyny określono mianem „spirali śmierci”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wprost.pl, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto weźmie mandat? - WYBORCZE PROGNOZY

/ denzel

  

W okręgu lubusko-zachodniopomorskim w nadchodzących wyborach do europarlamentu mandaty mogą zdobyć komitety Koalicja Europejska i PiS. Jeden z możliwych scenariuszy mówi, że dwa mandaty weźmie KE, a jeden PiS, według innego jeden mandat może przypaść Wiośnie.

"Jedynką" Koalicji Europejskiej w okręgu nr 13 lubusko-zachodniopomorskim jest obecny europoseł Bogusław Liberadzki, z kolei "jedynką" PiS szef MSWiA Joachim Brudziński. Poza nimi liderami list są także Krzysztof Tuduj z Konfederacji Korwin Liroy Narodowcy, Anita Kucharska-Dziedzic z Wiosny Roberta Biedronia, Julia Zimmermann z Lewicy Razem i Olimpia Tomczyk-Iwko z Kukiz'15.

Mandaty dla Brudzińskiego i Liberadzkiego są bardzo prawdopodobne - ocenia politolog dr hab. Maciej Drzonek, profesor w Instytucie Politologii i Europeistyki Uniwersytetu Szczecińskiego.

"Wszystko zależy tak naprawdę od tego, jak rozłożą się głosy, a przede wszystkim jaka będzie frekwencja, bo ordynacja jest na tyle skomplikowana, że na liczbę mandatów wpływa frekwencja w poszczególnych okręgach wyborczych no i oczywiście wynik danej listy. Wydaje się, że na Pomorzu Zachodnim lepszy wynik będzie miała KE, przynajmniej tak do tej pory było. Zaskoczeniem byłoby, gdyby PiS miał lepszy wynik od KE"

- powiedział Drzonek.

Jego zdaniem, możliwy scenariusz mówi, że w okręgu lubusko-zachodniopomorskim będą trzy mandaty. "Jeżeli tak się stanie to prawdopodobne jest, że dwa mandaty weźmie KE, ale może się zdarzyć również, że trzeci mandat zdobędzie jakieś inne ugrupowanie. Dotychczasowe preferencje polityczne Pomorza Zachodniego są raczej lewicowo-liberalne, a zatem w grę wchodzi również Wiosna Roberta Biedronia, jeżeli zrobi dobry wynik w skali ogólnopolskiej" - dodał.

Komentując kończącą się kampanię wyborczą, Drzonek zwraca uwagę na aktywność szczególnie na plakatach i billboardach Bartosza Arłukowicza startującego z drugiej pozycji na liście KE.

"Wydaje się, że jest ona większa niż w przypadku, co jest pewnym zaskoczeniem osoby numer jeden na liście, czyli Liberadzkiego. Jest to czynnik, który powoduje, że w przypadku gdyby KE miałaby dostać tylko jeden mandat w naszym okręgu, to nie można dziś stwierdzić ze stuprocentową pewnością, że dostanie go Liberadzki czy Arłukowicz. Wydaje się także, że inne osoby z listy KE nie mają na to szans"

- dodał Drzonek.

"PiS natomiast bardzo mocno promował na Pomorzu Zachodnim ministra Brudzińskiego, ale z tego co słychać tu i ówdzie, jest pewna wewnętrzna rywalizacja pomiędzy panem ministrem i panią minister Rafalską ("trójka" na liście PiS)"

- kontynuował Drzonek.

"Pani minister jest osobą, która zrobiła jeśli chodzi o wizerunek rzecz bardzo ciekawą. Objęła ona bardzo trudny resort, który przed 2015 r. kojarzył się z pewnego rodzaju uszczerbkiem na wizerunku sprawującej ten urząd osoby. Natomiast po 2015 r. okazało się, że jest dokładnie odwrotnie, a usposobienie minister Rafalskiej dodatkowo powodowało, że jest ona nawet bardzo dobrze odbierana. To oczywiście gra PiS, żeby zdobyć jak najwięcej głosów"

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl