Bielsko-Biała: kandydat PiS z poparciem "S"

/ Int-media-bielsko; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

NSZZ "Solidarność" Podbeskidzia poparła kandydata PiS na prezydenta Bielska-Białej - Przemysława Drabka. W poniedziałek podpisano porozumienie o współpracy. Drabka zadeklarował, że w przypadku wygranej powoła w mieście radę dialogu społecznego.

Drabek podczas poniedziałkowego spotkania z władzami regionalnej Solidarności zadeklarował, że po wyborczym sukcesie zrealizuje pięć kluczowych zamierzeń, którymi zainteresowany jest związek. Nazwałem je "solidarną piątką Drabka” – powiedział. Dodał, że podstawowym elementem programu jest utworzenie rady dialogu, czyli forum debaty nad zrównoważonym rozwojem Bielska-Białej. „To miejsce, w którym powinno być realizowane porozumienie między samorządem, biznesem i stroną społeczną, czyli Solidarnością. To powinno być miejsce tworzenia odważnej wizji miasta” – deklarował kandydat PiS.

Innymi punktami programu Drabka, których realizacją interesuje się związek, jest stworzenie spójnej polityki senioralnej, wsparcie edukacji i nauki, w tym rozwój szkolnictwa wyższego, zawodowego, ale też opieki przedszkolnej i w żłobkach, rozwój mieszkalnictwa, a także rozwój przestrzeni publicznej, w tym m.in. stworzenie miejsc rekreacji dostępnych dla każdego.

„Współpracuję z Solidarnością od wielu lat i ta współpraca zawsze się dobrze układała. To rozsądni ludzie, którzy przedstawiają realne, żywotne problemy mieszkańców Bielska-Białej, i często wspierali mnie w kwestiach czysto merytorycznych”

– podkreślił działacz PiS.

Przewodniczący podbeskidzkiej Solidarności Marek Bogusz przypomniał, że dotychczas nigdy nie zawarto w mieście podobnego porozumienia. „Nie ukrywam, że jest nam po drodze, jeśli chodzi o pewne rozwiązania systemowe. Chcemy na poziomie miasta stworzyć możliwość dialogu, którego dotychczas w Bielsku-Białej nie było. Prezydent Jacek Krywult do rozmowy nie zapraszał, a gdy my próbowaliśmy do niego dotrzeć, to nie było odzewu. Był dyktat, a nie dialog. To chcemy zmienić” – zapowiedział.

Zdaniem Bogusza, związek dostrzega wiele potrzeb miasta. „Z jednej strony są to potrzeby pracodawców, którzy szukają miejsc, by ulokować biznes. Miasto powinno być na to otwarte. Dostrzegamy też potrzeby pracowników. Brakuje polityki mieszkaniowej. Brakuje żłobków i przedszkoli. Brakuje polityki senioralnej. Wiele kwestii wymaga zmiany i podejścia innego niż do tej pory. Myślę, że to się nam uda” – powiedział przewodniczący Solidarności Podbeskidzia.

Dodał, że związek współpracuje z Drabkiem, który od dwóch kadencji jest wiceprzewodniczącym bielskiej rady miejskiej i dzięki niemu czasem udawało się czasem zainteresować władze miasta problemami akcentowanymi przez Solidarność. „Raz się udało, raz nie. Chcielibyśmy jednak, aby się to udawało zawsze, czyli by dialog był szerszy” – mówił.

Według Bogusza zawarte porozumienie oznacza, iż związek będzie wspierał listy PiS w wyborach. „Na tych listach są też nasi przedstawiciele, członkowie Solidarności, którzy nie są członkami partii PiS. Podkreślam: nie jesteśmy partią polityczną. Współpracujemy z tymi, którzy chcą współpracować z nami. Żaden inny kandydat o to się do nas nie zwrócił” – podkreślił.

Umowę - oprócz Drabka i Bogusza - podpisał m.in. także lider PiS w okręgu bielskim, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

W Bielsku-Białej o prezydenturę – oprócz Przemysława Drabka – ubiegają się też Jarosław Klimaszewski (PO), Janusz Okrzesik (stowarzyszenie Niezależni.BB), Ryszard Wrona (SLD) oraz Monika Socha, rekomendowana przez Wolnych i Solidarnych

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent Litwy na Facebooku: "Litewscy Polacy są bogactwem państwa"

Gitanas Nauseda / By Augustas Didžgalvis - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=80331613

  

Litewscy Polacy są bogactwem państwa – napisał dzisiaj na swoim profilu na Facebooku prezydent Litwy Gitanas Nauseda. Jest to odpowiedź prezydenta na zarzuty, że mógł dopuścić się dyskryminacji na tle narodowościowym.

- Polacy na Litwie, tak jak inne mieszkające tu narody, bardzo przyczynili się do budowy nowoczesnego, otwartego i silnego państwa litewskiego. Są bogactwem Litwy i podkreślam to od pierwszej swojej mowy w dniu inauguracji, gdy akcentowałem ideę Jednej Litwy

 – napisał prezydent.

W ubiegłym tygodniu Nauseda w jednym z wywiadów zarzucił ministrowi komunikacji Jarosławowi Narkiewiczowi z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), zatrudnianie w swoim resorcie 20 osób powiązanych ze swoją partią.

Po zweryfikowaniu tych doniesień okazało się, że spośród 500 osób zatrudnionych w czasie urzędowania nowego ministra komunikacji, czyli od pięciu miesięcy, tylko 12 jest narodowości polskiej. Zostały one zatrudnione nie przez ministra, lecz przez kierowników urzędów podlegających resortowi, i są to nienależący do żadnej partii listonosze, sortownicy listów, kierowca i jeden menadżer.

W reakcji na to premier Saulius Skvernelis wyraził opinię, że krytyka wobec Narkiewicza może stanowić dyskryminację na tle narodowościowym.

W tej sprawie oświadczenia wydały Związek Polaków na Litwie (ZPL) i AWPL-ZChR, w których wypowiedź prezydenta została określona jako „podżeganie do konfliktów narodowościowych”.

Prezydent powyższe spekulacje określa jako „próby realizacji wąskich interesów politycznych” i zdecydowanie je odrzuca. Podkreśla, że złożył przysięgę, iż będzie równie sprawiedliwy dla wszystkich „niezależnie od narodowości, wyznania lub przekonań”.

- Jestem wierny mojej przysiędze i jeśli to konieczne, będę chronić obywateli naszego kraju przed dyskryminacją na jakiejkolwiek podstawie w ramach uprawnień przyznanych mi przez Konstytucję. Przysięgałem również, że będę służyć dla dobra wszystkich ludzi Litwy, więc w postrzeganiu nepotyzmu jestem i pozostanę pryncypialny, niezależnie od tego jaka partia się tym zajmuje

 – zaznaczył prezydent.

Od kilku miesięcy Narkiewiczowi zarzuca się, że nie radzi sobie na stanowisku ministra oraz że dopuszcza się nepotyzmu i stosuje działanie na rzecz własnych interesów kosztem dobra publicznego. Prezydent Nauseda i opozycja żądają jego dymisji. Koalicja rządząca wyraża pełne poparcie dla ministra.

Na początku lipca AWPL-ZChR weszła w skład koalicji rządzącej, której trzon stanowi Związek Chłopów i Zielonych. Polacy otrzymali stanowiska ministra komunikacji oraz spraw wewnętrznych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts