Wszystko, co nas otacza, co się zaczyna dziać, co obserwujemy, zmierza troszeczkę, no nie troszeczkę, na pewno do jakiegoś ręcznego sterowania naszym życiem, naszymi poczynaniami i to jest dosyć groźne, wydaje mi się

– zaczął swoją przedziwną wypowiedź Janusz Gajos.

Dalej mówił, że "wszystko co dzieje się wokół nas wskazuje na to, że dzieje się no niedobrze".

– Zaczyna się od wymiany stanowisk, od wymiany kadry - mówił aktor i powtórzył, że "to jest niedobre".

Ktoś steruje ręcznie pewnymi sferami życia i to gołym okiem widać, że to jest po prostu celowe działanie, żeby osiągnąć jakiś cel odpowiedniej grupy ludzi, która tak sobie wyobraża przyszłą Polskę

– kontynuował. 

Internauci nie kryją, że z tego potoku słów nie da się nic zrozumieć.