Podczas gdy totalna opozycja umniejsza rolę spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Donaldem Trumpem, zajmując się sprawami wizerunkowymi - np. pozycją stojącą prezydenta podczas podpisywania porozumienia - media na całym świecie informują o znakomitym spotkaniu obu prezydentów. 

CZYTAJ WIĘCEJ: „Fort Trump” wypromował Polskę na całym świecie! „Za taką reklamę trzeba byłoby zapłacić majątek”

We wtorek prezydent Andrzej Duda spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Białym Domu w Waszyngtonie, gdzie m.in. doszło do podpisania wspólnej polsko-amerykańskiej deklaracji dot. współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności, energetyki oraz wymiany handlowej i inwestycji. Podczas konferencji prasowej Andrzej Duda wyraził nadzieję, że Donald Trump podejmie decyzję o skierowaniu kolejnych jednostek wojsk do Polski. Z kolei Trump ocenił, że stałe bazy amerykańskie byłyby "przydatne" dla zwiększenia bezpieczeństwa Polski i USA.

Właśnie m.in. tę kwestię dyskutowano w programie Katarzyny Gójskiej "7x24" na antenie Polskiego Radia 24 oraz Telewizji Republika.

Jak wykazywał Janusz Szewczak z Prawa i Sprawiedliwości, budowa bazy jest nie tylko możliwa - pytanie powinno brzmieć: "kiedy będzie zrealizowana". Poseł PiS odniósł się do krytycznych słów wypowiedzianych odnośnie Fort Trump przez b. prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Być może prezydent Komorowski wychodzi z założenia, że po co nam baza budowana przy współpracy z USA, skoro wojska z Rosji mamy za darmo 

- stwierdził, dodając, że flanka wschodnia jest przez USA brana "bardzo poważnie pod uwagę", zaś "deklaracje są wyraźne". "Do marca 2019 roku Pentagon ma przygotować konkretne plany, a sama budowa bazy jest dla bezpieczeństwa Polski bardzo istotna" - mówił. 

Amerykanie bardzo poważnie biorą pod uwagę stałą bazę na wschodniej flance NATO. Ich deklaracje w tym temacie są daleko idące. Dla polskiego bezpieczeństwa to sprawa fundamentalna

- podkreślił.

Marcin Święcicki z Platformy Obywatelskiej wyraził z kolei nadzieję na realizację przedsięwzięcia:

Chciałbym żeby w Polsce pojawiła się stała baza wojsk amerykańskich. Zwiększyłoby to bezpieczeństwo naszego kraju

- powiedział.

Dyskutowano również kwestię finansowania budowy i utrzymania Fort Trump w Polsce. Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15 stwierdził, że obecność wojsk amerykańskich w różnych państwach na całym świecie zawsze wiąże się z płatnościami.

Te państwa płacą za utrzymanie baz. Tylko w Korei agenci mówią, że nie można za ich obecność płacić. Inni nie kwestionują ceny bezpieczeństwa idącego za powstaniem takiej bazy i jej utrzymania

- mówił, dodając, że "jeśli my sami nie będziemy w stanie się bronić, nikt nie przyjdzie nam z pomocą".

Zbigniew Gryglas z Porozumienia wykazywał natomiast, że hasło Fort Trump to "synonim obecności baz w Polsce i takimi synonimami musimy się posługiwać, żeby przykuć uwagę świata". Kwestią czasu jest powstanie tych 4 baz. Najpierw Pentagon ma zaproponować, gdzie mają być, punktem drugim będzie przyjęcie przez kongres USA, trzecim: umowy bilateralne pomiędzy USA a Polską, czwartym zaś usytuowanie baz w Polsce - punktował. "Koszt będzie kosztem wybudowania bazy - która zostanie tu nawet, jak zmieni się prezydent USA" - stwierdził. 

Zdaniem Pawła Rabieja z Nowoczesnej nadanie bazie nazwy "Fort Trump" "to była próba połechtania prezydenta Trumpa, bo jest on człowiekiem próżnym". Polska jest za to "w nie najlepszej sytuacji geopolitcznej - buforem pomiędzy wschodem i Rosją, a zachodem".