Wassermann chce ratować klub sportowy

Małgorzata Wassermann / twitter.com/wassermann_ma

  

Kandydatka PiS na prezydenta Krakowa Małgorzata Wassermann chce uregulować sytuację prawną KKS Olsza w Krakowie. Terenem, na którym działa klub, zarządza PKP, a gmina Kraków stara się o przejęcie terenu.

Mając taką sytuację klub nie może w zasadzie występować o żadne dofinansowanie, bo nie ma tytułu prawnego (nie ma umowy na dzierżawę ani z PKP, ani z gminą Kraków)

– powiedziała dziś na briefingu prasowym na kortach tenisowych KKS Olsza Małgorzata Wassermann.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk poinformował, że resort prowadzi analizy terenów, na których działa KKS Olsza.

Zgodnie z ustawą, która reguluje kwestie gospodarki nieruchomościami PKP S.A., możemy wejść w relacje z samorządem, możemy nawiązać z nim współpracę. Rzecz polega na tym, aby samorząd chciał tej współpracy – powiedział Adamczyk.

Dodał, że resort chce nieruchomości PKP wykorzystywać w sposób racjonalny, nie chce „betonowania” terenów, a dotychczasowa funkcja sportowa terenu może zostać zachowana.

Pani poseł, jesteśmy otwarci na inicjatywy, których celem jest rozwój lokalnej społeczności

– zwrócił się do Wassermann Adamczyk.

Wassermann podkreśliła: „Znaleźliśmy możliwości prawne, które otwierają pole do tego, aby teren, który dzisiaj jest we władaniu PKP, zgodnie z ustawą mądrze został przekazany na rzecz jednostki samorządu terytorialnego – w tym przypadku miasta gminy”.

Kandydatka na prezydenta Krakowa dodała, że teren PKP na Grzegórzkach jest na tyle duży, aby oprócz zachowania jego funkcji sportowej, wybudować na nim kompleks hotelowy – a także parking podziemny na 300 miejsc. Wassermann oceniła, że terenu tego nie można przeznaczyć na bloki. Gdyby gmina Kraków oficjalnie przejęła teren, byłaby inwestorem projektów, które chce zrealizować Wassermann.

KKS Olsza działa na Grzegórzkach od 1921 r.

„Dziennik Polski” informował w maju, że PKP ma plany, aby na terenach tych wybudować bloki. W artykule o pomyśle negatywnie wypowiadał się prezes klubu Andrzej Grzesło.

W sobotę prezes KKS Olsza powiedział, że zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego teren, na którym działa klub, od 1990 r. powinien należeć do gminy miejskiej Kraków.

Jak wyjaśnił, od 2006 r. (koniec umowy dzierżawy pomiędzy klubem a PKP) KKS Olsza nie płaci czynszu PKP – miesięczny czynsz dla PKP to ok. 18,5 tys. zł. Gdyby miasto przejęło teren, to czynsz dla klubu – mówił prezes – byłby „symboliczny”.

W sobotę Wassermann i Adamczyk wzięli udział w inauguracji turnieju tenisowego w KKS Olsza, zorganizowanego z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Emerytury Hitlera nadal wypłacane. Niemcy troszczą się o kombatantów Waffen SS

/ Wikipedia/d

Paweł Kryszczak

Dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl, gdzie pisze o obronności.

Kontakt z autorem

  

Kilkadziesiąt osób mieszkających w Wielkiej Brytanii i Belgii nadal otrzymuje emeryturę za służbę w zbrojnych oddziałach Waffen SS, biorących udział w działaniach zbrojnych podczas II wojny światowej. Świadczenia te zarządzone przez Adolfa Hitlera wypłacane są przez Republikę Federalną Niemiec – informuje flamandzki dziennik „De Morgen”.

Przez niemal 70 lat niemieckie landy płaciły emerytury uzupełniające osobom służącym w oddziałach Waffen SS – oznajmił badacz Alvin De Coninck. Należy do Grupy Pamięci zrzeszającej osoby, które przeżyły pobyt w nazistowskich obozach koncentracyjnych.

Tożsamość kilkudziesięciu osób otrzymujących tzw. emeryturę Hitlera znana jest tylko ambasadorom Niemiec w Wielkiej Brytanii i Belgii, co oznacza, że środki te nie są opodatkowane. Uzupełniające emerytury wynoszą pomiędzy 435 a 1275 euro miesięcznie, a czas, w którym spędzili w więzieniach za kolaborację, liczone są im jako lata pracy. Dla porównania Niemcy wypłacają osobom, które były poddane pracy przymusowej bądź deportowane przez III Rzeszę, jedynie 50 euro miesięcznie – zauważa belgijski nadawca radiowo-telewizyjny RTBF.

Według raportu 27 Belgów otrzymuje te środki. Nie wspomniano natomiast o liczbie obywateli Wielkiej Brytanii, do których trafia emerytura. Dekretem Adolfa Hitlera z 1941 r. mieszkańcy Eupen i Malmedy oraz Alzacji, które podczas II wojny światowej zostały zajęte przez niemiecką III Rzeszę, otrzymali obywatelstwo niemieckie.

Zdecydowano się ponadto na zagwarantowanie prawa do emerytury niemieckiej Belgom, którzy dołączyli do oddziałów Waffen SS. Od wybuchu wojny z różnego rodzaju świadczeń wypłacanych przez nazistowskie Niemcy skorzystało ok. 38 tys. Belgów. Flamandowie służyli m.in. w 27 Ochotniczej Dywizji Grenadierów Pancernych SS (1 flamandzka) „Langemarck” i 5. Dywizji Pancernej SS „Wiking”. Z kolei Walonowie walczyli w 5. Dywizji Pancernej SS „Wiking”, jak i 28. Ochotniczej Dywizji Grenadierów SS (1 walońska) „Wallonien”.

Po upadku III Rzeszy zobowiązania przejęła na siebie Republika Federalna Niemiec. Belgowie to niejedyna grupa, która otrzymuje świadczenia socjalne od Niemiec.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl