Opole: ostry spór marszałka i wojewody

/ Bartek Wawraszko (Bast); creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

Marszałek województwa i wojewoda opolski oskarżają się wzajemnie o zaniedbania przy budowie polderu Żelazna. W grę wchodzi inwestycja o wartości 110 mln złotych.

Polder Żelazna ma zabezpieczać przed powodzią północną część miasta Opole i strefę ekonomiczną stolicy regionu.

Inwestycję o wartości 110 mln zł początkowo miał realizować samorząd województwa, który na ten cel przeznaczył 80 mln zł. Pozostałe środki chce wyłożyć samorząd Opola. Jednak po nowym roku, kiedy wszystkie sprawy przeszły do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, inwestycja utknęła w martwym punkcie, nie wypłacono także odszkodowań za zabrane pod zbiornik grunty, szacowane na 5 mln zł.

Początkowo samorząd województwa wyjaśniał, że nie jest jasne, czy może przeznaczyć swoje środki na inwestycję prowadzoną przez państwo. Po uzyskaniu opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej władze samorządowe zapewniały, że są gotowe do współpracy, jednak pomimo upływu kilku miesięcy Wody Polskie nie wykazują zainteresowania uruchomieniem projektu.

W piątek na konferencji prasowej do zarzutów urzędu marszałkowskiego odniósł się wojewoda opolski Adrian Czubak i prezes Wód Polskich Przemysław Daca. Wojewoda zarzucił marszałkowi, że ten nie przekazał przewidzianych prawem dokumentów, bez których rozpoczęcie prac nad modernizacją polderu nie jest możliwe.

"Szanowny panie marszałku. Już raz pan się wziął do roboty, to mamy zbiornik Włodzienin, który okazał się katastrofą budowlaną. My się do tej roboty - i niech pan nas nie pogania - nie weźmiemy, jeżeli nie zostaną spełnione podstawowe warunki inwestycyjne"

- powiedział wojewoda.

Także prezes Wód Polskich apelował do marszałka, by ten bez wikłania spraw bezpieczeństwa obywateli do polityki, możliwie szybko wydał jego podwładnym dokumenty związane z inwestycją w Żelaznej, co pozwoli Wodom Polskim na przejęcie polderu.

Andrzej Buła, marszałek województwa, zapewnia, że od kwietnia wielokrotnie próbował przekazać całość dokumentacji oddziałowi Wód Polskich w Gliwicach.

"Od kwietnia, czyli od momentu, kiedy dyrektorem oddziału jest pan Łukasz Lange, chcieliśmy przekazać skompletowane i opisane dokumenty Wodom Polskim. Mamy na to odpowiednie pisma i notatki. Niestety, dopiero dzisiaj otrzymaliśmy telefon z sekretariatu pana dyrektora, który zgodził się z nami spotkać w tej sprawie"

- powiedział Buła.

Tadeusz Jarmuziewicz, ostatni dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Opolu, zapewnia, że samorząd nie ma sobie nic do zarzucenia.

"Dokumentacja tej bardzo potrzebnej inwestycji od miesięcy czeka na odbiór. Był nawet wyznaczony termin 9 lipca, ale Wody Polskie go odwołały. Cieszę się, że w końcu zabiorą kartony dokumentacji, które zalegają w budynku wydziału rolnictwa urzędu marszałkowskiego. Patrząc na nagłe przyspieszenie działań, może dobrze by było, żeby wybory odbywały się co rok, bo wtedy wszyscy nabierają chęci do roboty"

- powiedział Jarmuziewicz. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pożary na greckiej wyspie Zakinthos

wyspa Zakinthos / pixabay.com/12019

  

Na greckiej wyspie Zakinthos doszło w niedzielę do pożarów lasów w dwóch rejonach. Obrona cywilna wydała ostrzeżenie przed rosnącym niebezpieczeństwem rozprzestrzeniania się pożarów w związku z silnym wiatrem - poinformował grecki portal themanews. Ewakuowano dwie wioski.

Na razie nie odnotowano żadnych ofiar. Władze nie spodziewają się, aby pożary ustąpiły do wtorku - podała agencja Reutera.

"W ramach środków ostrożności ewakuowaliśmy około 300 mieszkańców i turystów ze wsi Keri i Agalas"

- powiedział Reuterowi rzecznik lokalnej straży pożarnej.

Wyspa Zakinthos znajduje się ok. 300 kilometrów na zachód od Aten.

Pożary, które wybuchły po południu, zaczęły się szybko rozprzestrzeniać. Silny wiatr, dochodzący do 7 stopni w skali Beauforta, utrudnia akcję pożarniczą. Z ogniem na Zakinthos walczyło ponad 100 strażaków, 28 wozów strażackich, dwa helikoptery i cztery samoloty gaśnicze.

Z kolei ponad 160 strażaków zmagało się w niedzielę z poważnym pożarem, który wybuchł w górach otaczających kurort Lutraki, położony 60 km na zachód od stolicy kraju.

W ciągu minionych 24 godzin wybuchło w Grecji ok. 80 pożarów. W ostatnich miesiącach w kraju doszło do serii pożarów spowodowanych falą upałów, suszą i silnymi wiatrami.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl