Stefaniak przesadził. Mówi o gettach

/ Zarzecki.michal; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Nie ma zgody na "getta" dla dzieci z niepełnosprawnościami - mówił kandydat PSL na prezydenta Warszawy Jakub Stefaniak. Kandydat przedstawił stołeczny program wsparcia rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi, który zakłada m.in. granty dla rodziców i pedagogów.

Propozycje dla dzieci niepełnosprawnych Stefaniak przedstawił na konferencji prasowej w przedszkolu integracyjnym Tukan na Targówku, gdzie towarzyszyła mu m.in. dyrektorka placówki.

Nie ma zgody na to, żeby w Polsce pojawiały się - przepraszam za to wyrażenie - "getta" - mówił Stefaniak, wskazując, że obecnie istnieje tendencja do tego, by izolować dzieci zdiagnozowane np. jako autystyczne. "Tam, gdzie rząd ma plany do tego, by separować i rozdzielać, my mówimy: integracja" - zaznaczył.

Stołeczny program wsparcia rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi, którego zarys zaprezentował Stefaniak, ma wspierać rodziców w sposób "bezpośredni i pośredni". Jak podkreślał Stefaniak, jego zdaniem Warszawa jako stolica powinna być pionierem w tej kwestii.

Stefaniak zauważył, że nie można też zostawić bez pomocy placówek, które zajmują się dziećmi niepełnosprawnymi.

Kandydat zwrócił uwagę, że miasto powinno zadbać o takie "przyziemne sprawy", jak to, by rodzice towarzyszący swoim niepełnosprawnym dzieciom mieli zapewniony darmowy wstęp do wszelkiego rodzaju instytucji miejskich. Stefaniak postulował też wzbogacenie systemu rowerów miejskich o rowery trójkołowe dla dzieci z lekkimi niepełnosprawnościami.

Wybory samorządowe odbędą się 21 października; druga tura wyborów bezpośrednich wójtów, burmistrzów, prezydentów miast - 4 listopada.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Moskwa tłumaczy się z groźnego incydentu

Zdjęcie ilustracyjne / Автор: Maxim Maksimov - http://russianplanes.net/EN/ID51728, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16187177

  

Strona rosyjska przekazała władzom Korei Płd., że rosyjski samolot nie miał zamiaru naruszać jej przestrzeni powietrznej i że doszło do tego prawdopodobnie z powodu problemu technicznego – powiedział dzisiaj urzędnik pałacu prezydenckiego w Seulu Jun Do Han.

Według niego attache wojskowy Rosji w Seulu wyraził we wtorek "głębokie ubolewanie" z powodu incydentu. Prawdopodobnie błąd techniczny sprawił, że rosyjski samolot znalazł się w miejscu, do którego nie planował lecieć – miał powiedzieć przedstawiciel Moskwy urzędnikowi resortu obrony Korei Płd.

"Rosja przekazała, że jej ministerstwo obrony natychmiast rozpocznie dochodzenie i poczyni konieczne kroki" - oświadczył Jun na konferencji prasowej.

We wtorek władze Korei Płd. poinformowały, że rosyjski samolot wczesnego ostrzegania typu A-50 naruszył przestrzeń powietrzną tego kraju nad wyspami Dokdo na Morzu Japońskim, do których pretensje rości sobie również Tokio. Dwa rosyjskie bombowce Tu-95 i dwa chińskie H-6 miały natomiast bez ostrzeżenia wlecieć w strefę identyfikacji obrony powietrznej Korei Płd.

Zarówno Korea Płd., jak i Japonia poderwały myśliwce, by przechwycić rosyjskie i chińskie samoloty. Piloci południowokoreańscy oddali w kierunku rosyjskiego A-50 setki strzałów ostrzegawczych – informowały władze w Seulu, które przekazały Rosji oficjalny protest w tej sprawie.

"Moskwa oświadczyła, że gdyby samolot leciał pierwotnie wytyczoną trasą, do incydentu by nie doszło" - powiedział Jun. Dodał, że Rosja chce utworzenia planu współpracy kryzysowej z lotnictwem Korei Płd., by w przyszłości podobne incydenty się nie zdarzały.

"Rosja przekazała, że szanuje międzynarodowe i krajowe prawa Korei Płd. oraz że wtargnięcie nie było zamierzone. Ma nadzieję, że dwustronne stosunki z Koreą Płd. będą się rozwijać i nie będzie to utrudnione z powodu tej sprawy"

- zaznaczył urzędnik pałacu prezydenckiego w Seulu.

Rosyjskie i chińskie samoloty brały we wtorek udział w pierwszym wspólnym patrolu powietrznym tych dwóch krajów w rejonie Azji i Pacyfiku. Według resortu obrony ChRL patrol nie był wymierzony w żaden inny kraj, a chińskie maszyny nie naruszyły niczyjej przestrzeni powietrznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl