W środę premier Morawiecki spotkał się w siedzibie Sądu Najwyższego z prof. Małgorzatą Gersdorf, z którą - jak poinformowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska - rozmawiał o reformie sądownictwa. Rzecznik SN Michał Laskowski podkreślił, że trwająca około pół godziny rozmowa odbyła się z inicjatywy premiera.

Na piątkowej konferencji prasowej Gersdorf poinformowała, że podczas spotkania z szefem rządu przedstawiła mu swoje stanowisko „co do warunków brzegowych”. Wśród nich znalazło się m.in. to, że „sędziowie wszyscy zwolnieni z uwagi na 65. rok życia będą powracać na swoje stanowisko”, a ona pozostanie nadal I prezesem SN „z mocy konstytucji - bez warunków”. Dodała, że podniosła również, iż „należy przywrócić konstytucyjny charakter KRS i procedowania w KRS”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Istny cyrk w Sądzie Najwyższym. Gersdorf ściągnęła media bo... przeczytała pewien artykuł
 

W piątek na stronie SN opublikowano oświadczenie Gersdorf. W dokumencie poza tym, co już powiedziała Gersdorf na konferencji prasowej, znalazł się jeszcze jeden fragment.

„Pragnę (...) wyrazić nadzieję, że spotkanie z Panem premierem Mateuszem Morawieckim nie było jedynie grą na czas, a realną próbą podjęcia dialogu” - podkreśliła Gersdorf w oświadczeniu.

Sam Morawiecki odniósł się do spotkania z Gersdorf w środę przed rozpoczęciem nieformalnej kolacji unijnych liderów w Salzburgu.

- To była sympatyczna rozmowa, ale obie strony umówiły się, że nie będziemy ujawniać żadnych szczegółów, z resztą nie było żadnych sensacyjnych szczegółów, żadnych ustaleń, ale na pewno dobra rozmowa - powiedział Morawiecki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nie milką echa tajemniczej rozmowy Morawieckiego z Gersdorf. Premier zabrał głos

 
Tymczasem Grzegorz Schetyna musiał przeżyć chwile grozy. Wysmarował bowiem na Twitterze wpis, który miał chyba odpowiednio zmotywować Gersdorf, ewentualnie przywołać ją do porządku.

- Chciałbym przestrzec prof. Małgorzatę Gersdorf przed premierem Morawieckim. Skoro był gotów kłamać, że za rządów PO-PSL nie było dróg i mostów, tym bardziej może obiecać cokolwiek w sprawie praworządności, a w sprawie konstytucji nie może być kompromisów. #KłamaćJakMorawiecki - napisał lider Platformy.