Lubelska brygada WOT rośnie w siłę

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

130 żołnierzy – ochotników 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej złoży w niedzielę w Lublinie przysięgę wojskową. Wojska Obrony Terytorialnej w woj. lubelskim liczą już ponad 2,9 tys. żołnierzy.

Ochotnicy złożą przysięgę na sztandar 9. Pułku Piechoty Legionów AK. Zasilą szeregi 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”.

- Będzie to czternasta przysięga w historii lubelskiej brygady – poinformował oficer prasowy brygady. kpt. Damian Stanula.

Uroczystość odbędzie się w przeddzień setnej rocznicy urodzin patrona brygady, mjr. Dekutowskiego.

- Wojska Obrony Terytorialnej kontynuują współcześnie misję Armii Krajowej. Te dwie formacje dzieli czas, ale łączy troska o dobro i bezpieczeństwo ojczyzny. Podobnie jak wielcy poprzednicy, WOT stawia na organizację struktur terytorialnych, budowę bezpieczeństwa lokalnego, umacnianie patriotyzmu i więzi wśród lokalnych społeczności, czerpiąc z potencjału drzemiącego w sercach Polaków – podkreślił Stanula.

Ceremonia rozpocznie się w południe na Placu Zamkowym w Lublinie, gdzie jest również usytuowany pomnik upamiętniający „Zaporę” i jego żołnierzy. Wcześniej, o godz. 10.00, w kościele pw. Nawrócenia św. Pawła odprawiona zostanie msza św. w intencji żołnierzy. Przysięgę zakończy defilada pododdziałów.

2. Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej powstała jako jedna z pierwszych w kraju. W jej skład wchodzi pięć batalionów lekkiej piechoty, dyslokowanych w pięciu rejonach województwa lubelskiego: w Lublinie, Dęblinie, Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu. Dowódcą lubelskiej brygady jest płk Tadeusz Nastarowicz.

Jak podał Stanula, obecnie Wojska Obrony Terytorialnej w woj. lubelskim liczą ponad 2,9 tys. żołnierzy i cały czas powiększają swoje szeregi.

- Lubelska Brygada osiągnęła zdolność do reagowania kryzysowego w obszarze zagrożeń niemilitarnych. W tym zakresie, w ramach projektu „Parasol”, rozpoczęła współpracę ze służbami mundurowymi i jednostkami samorządu terytorialnego odpowiedzialnymi za zarządzanie kryzysowe w województwie – zaznaczył rzecznik.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...


Krym: Rosja dozbraja Flotę Czarnomorską niewykrywalnymi pociskami "Cyrkon"

/ mil.ru / CC BY

  

Rosyjska Flota Czarnomorska zostanie wyposażona w nowoczesne fregaty rakietowe projektu 22350 przenoszące pociski Kalibr i Cyrkon - poinformował we wtorek dziennik "Izwiestija". Cytowani przez dziennik eksperci wiążą tę decyzję z wystąpieniem USA z układu INF.

Jak podają "Izwiestija", powołując się na źródło w ministerstwie obrony Rosji, resort podjął "zasadniczą decyzję" o wyposażeniu Floty Czarnomorskiej w nowoczesne fregaty. Obecnie marynarka wojenna Rosji ma jedną taką jednostkę - fregatę Admirał Gorszkow. Druga - Admirał Kasatonow - przechodzi teraz testy i do końca roku może trafić na wyposażenie armii. W ciągu najbliższych dwóch lat siły zbrojne Rosji mają otrzymać dwie kolejne fregaty: Admirał Gołowko i Admirał Isakow. Planowana jest jeszcze budowa kolejnych dwóch okrętów projektu 22350.

W najbliższym czasie na wyposażeniu fregat mają znaleźć się hipersoniczne pociski przeciwokrętowe Cyrkon - zapowiadają "Izwiestija", określając pociski jako nieosiągalne dla jakiegokolwiek z istniejących systemów obrony przeciwrakietowej. Jako przyszłe miejsce stacjonowania fregat na Morzu Czarnym gazeta wymienia rosyjską bazę w Sewastopolu, na okupowanym przez Rosję Krymie (przed oderwaniem półwyspu od Ukrainy Rosja użytkowała bazę na prawach dzierżawy).

W lutym media w Rosji informowały o przetestowaniu Cyrkonów: pocisk został wystrzelony z fregaty Admirał Gorszkow z Morza Barentsa do celu naziemnego na poligonie na północnym Uralu. Zasięg lotu pocisku przekroczył 500 km.

Pojawienie się nowoczesnych fregat znacznie rozszerzy możliwości rosyjskiej floty wojennej - powiedział "Izwiestijom" ekspert wojskowy Dmitrij Bołtienkow.

Co najważniejsze, zmieni się układ militarny w regionie. Pociski manewrujące tych fregat mogą wziąć na cel amerykańską bazę wojskową w Rumunii, co sprawi, że staną się potężną siłą powstrzymującą w regionie Morza Czarnego 

- powiedział ekspert.

Jak oceniają "Izwiestija", rozmieszczenie fregat można uznać za "asymetryczną odpowiedź" Rosji na wycofanie się USA w układu INF; zdaniem dziennika istnieje "realne zagrożenie rozmieszczenia w Rumunii amerykańskich pocisków ofensywnych".

Pocisk Cyrkon jest hipersonicznym pociskiem manewrującym. Prezydent Władimir Putin wymieniał go wśród perspektywicznych rosyjskich rodzajów uzbrojenia, określając jego prędkość na ok. 9 machów, a zasięg na ponad 1000 km. Cyrkon wystrzeliwany z okrętów (również podwodnych) będzie zdolny do rażenia celów naziemnych i lądowych. Według mediów rosyjskich pocisk jest testowany od 2011 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts