Wszystko w rękach premiera

/ / https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Jacek_Czaputowicz_(2018).JPG#/media/File:Jacek_Czaputowicz_(2018).JPG

  

Premier Mateusz Morawiecki ma pełnomocnictwa do szukania kompromisu ze środowiskiem sędziowskim - powiedział szef MSZ Jacek Czaputowicz. Dodał, że trzeba szukać porozumienia w sprawie reformy sadownictwa, jednak jej istota musi zostać zrealizowana.

W środę premier Morawiecki w siedzibie Sądu Najwyższego spotkał się z prof. Małgorzatą Gersdorf, z którą - jak poinformowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska - rozmawiał o reformie sądownictwa. Rzecznik SN Michał Laskowski podkreślił, że trwająca około pół godziny rozmowa odbyła się z inicjatywy premiera.

- Premier ma pełnomocnictwa do szukania kompromisu ze środowiskiem sędziowskim - powiedział Czaputowicz w Sejmie pytany przez TVN 24 o to spotkanie. Podkreślił, że w sprawie reformy sądownictwa trzeba szukać porozumienia.

Dopytywany "czy rząd się cofnie" szef MSZ odparł, że "wszystko (jest) w rękach premiera (oraz), pani prezes Gersdorf".

Czaputowicz podkreślił też wagę dobrej pozycji Polski w Unii Europejskiej, na którą rzutuje spór wokół praworządności.

- Z drugiej strony istota reformy musi zostać zrealizowana, reforma musi wejść w życie. To jest nasz warunek od samego początku - dodał.

Zdaniem szefa polskiej dyplomacji od powodzenia wdrożenia zmian w sądownictwie zależy "sprawność i zdolność do działania państwa".

- Także reforma sądownictwa jest nieunikniona i będzie realizowana - oświadczył.

Na dzisiejszej konferencji prasowej sędzia Gersdorf poinformowała, że podczas spotkania z premierem przedstawiła swoje stanowisko co do warunków brzegowych - sędziowie zwolnieni z uwagi na 65. rok życia będą powracać na swoje stanowiska, a ona pozostanie I prezesem SN.

Rzecznik SN zaznaczył z kolei, że spotkanie miało "bardzo wstępny charakter".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prof. Legutko nie przebiera w słowach. Ostro dostało się ustępującej Komisji Europejskiej!

na zdjęciu Frans Timmermans i Jean-Claude Juncker / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska i Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

W europarlamencie żywiołowo dyskutowano wokół podsumowania dokonań ustępującej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Jean-Calaude'a Junckera. Wypowiadający się w imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów europoseł PiS prof. Ryszard Legutko nie zostawił na unijnych komisarzach kończących swoją kadencję suchej nitki.

Legutko zwrócił uwagę, że odchodzącej Komisji Europejskiej można przypisać co prawda kilka zasług.

Podjęto wysiłki na rzecz większej integracji jednolitego rynku, zwiększenia pewności dostaw energii albo inwestycji w gospodarkę.
- powiedział przewodniczący EKR i docenił też plan na rzecz wzmocnienia małych i średnich gospodarstw.
 
Po chwili jednak eurodeputowany PiS zwrócił uwagę, że kadencja Jean-Calaude'a Junckera cechowała się licznymi rozczarowaniami.

Tracimy jedno z największych i najbardziej wpływowych państw członkowskich. To historyczne rozczarowanie.
- oświadczył prof. Legutko.

Polityk odniósł się do bezrefleksyjności Komisji Europejskiej w związku z brexitem.

Oczekiwałem, że taka refleksja nastąpi przed brexitem, a nie kiedy już praktycznie stał się faktem.
- powiedział.
 
Polski polityk stwierdził także, że niestety zamiast potrzebnych analiz, prowadzona jest polityka pogłębiania różnic.

Dostrzegano łamanie prawa w niektórych państwach członkowskich, mimo że nie były one łamane. Jednocześnie Komisja Europejska udawała, że nie widzi karygodnego łamania praw w tych krajach, które rzeczywiście się tego dopuszczały.
- punktował prof. Legutko.

Jako jeden z przejawów braku chęci współpracy z częścią demokratycznie wybranych rządów państw członkowskich przewodniczący EKR wskazał kwestię migracji.

Traktaty wskazują że sprawy migracji pozostają w gestii państw członkowskich. Pomimo tego, narzucono zasady, których kraje w ogóle nie chciały.
- podkreślił.

Eurodeputowany PiS ocenił, że „tak bezwzględna arogancja musiała doprowadzić do podwójnych standardów”.

UE miała służyć zbliżaniu krajów i obywateli, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że aktualnie ustępująca Komisja była pierwszą, która oddaliła kraje i obywateli od siebie.
- skwitował polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, EKR

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl